Fundusz Wsparcia Kredytobiorców w nowym kształcie może ruszyć już w wakacje

Finanse osobiste / Kredyty / Nieruchomości

Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (FWK) w nowym kształcie, o którym mówił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki, przedstawiając plan pomocy dla kredytobiorców, może ruszyć w okresie wakacji - poinformował minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

Waldemar Buda
Waldemar Buda Fot. Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (FWK) w nowym kształcie, o którym mówił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki, przedstawiając plan pomocy dla kredytobiorców, może ruszyć w okresie wakacji - poinformował minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

"Żeby uruchomić ten instrument (Fundusz Wsparcia Kredytobiorców - przyp. red.) potrzebna jest nowelizacja ustawy. Dlatego zakładamy, że ten instrument będzie możliwy do uruchomienia (...) w okresie wakacyjnym. Czyli proces legislacyjny plus dostosowanie się banków do tej sytuacji, uzupełnienie Funduszu to będzie okres wakacyjny" - powiedział minister w trakcie konferencji prasowej.

Czytaj także: Premier przedstawił plan pomocy dla kredytobiorców: zastąpienie WIBOR inną stawką, nowy Fundusz Pomocowy w wysokości 3,5 mld zł i wakacje kredytowe >>>

Dodał, że do skorzystania z FWK uprawnionych jest ok. 100 tys. kredytobiorców, a do proponowanych przez rząd wakacji kredytowych uprawnionych jest nawet 2 mln kredytobiorców, z czego 1 mln może z nich skorzystać.

Rząd może ustawowo usankcjonować stawkę POLONIA jako wskaźnik referencyjny w rozumieniu przepisów UE

Rząd może ustawowo usankcjonować stawkę POLONIA jako wskaźnik referencyjny w rozumieniu przepisów Unii Europejskiej - powiedział także w trakcie konferencji prasowej Waldemar Buda.

"Dajemy bankom ostateczny czas do końca roku na wypracowanie - GPW Benchmark plus banki mają opracować stawkę opartą (...) o realne stopy procentowa przy pożyczkach międzybankowych, a nie deklarowane, tak jak jest przy dzisiejszym WIBORze. (...) Chcielibyśmy, żeby na wzór mniej więcej stawki referencyjnej POLONIA, odzwierciedlało to realne koszty pożyczania pieniędzy w sektorze międzybankowym. Jeżeli nie dojdzie do konsensusu na poziomie bankowym (nie zostanie wypracowany wskaźnik alternatywny dla WIBORu - przyp. red.), to od 2023 r. zastosujemy stawkę referencyjną POLONIA" - powiedział Buda.

Czytaj także: GPW Benchmark o planie pomocy dla kredytobiorców: wskaźnik mający zastąpić WIBOR będzie można stosować w II połowie 2022 roku >>>

"To jest procedura awaryjna. Tzn. jeżeli dojdzie do sytuacji, w której nie będzie aktywności banków w tym zakresie (nie powstanie wskaźnik alternatywny dla WIBORu - przyp. red.), to my przygotujemy zmiany przepisów, które POLONIĘ usankcjonują. Czy doszłoby do przeniesienia kompetencji w zakresie ustalania (POLONII - przyp. red.) poza NBP - ja tego absolutnie nie rozstrzygam. To jest kwestia przyszłości. Natomiast my regulacjami prawnymi możemy usankcjonować, żeby te przepisy były zgodne z europejskimi. Mamy całe instrumentarium w postaci ustawodawcy" - dodał, zapytany o to, czy stawka POLONIA może stać się wskaźnikiem referencyjnym w rozumieniu unijnego rozporządzenia BMR, które reguluje rynek tych stawek.

Czytaj także: Zmiana wskaźnika WIBOR nie może być manipulacją rynkiem, opinie ekonomistów >>>

Rząd poinformował w poniedziałek, że chce wprowadzić nowy wskaźnik referencyjny dla kredytów hipotecznych w miejsce WIBORu od 1 stycznia 2023 r. 

"Jeżeli banki nie podwyższą oprocentowania depozytów, możliwe rozwiązania ustawowe"

Jeżeli banki nie podwyższą oprocentowania depozytów możliwe są rozwiązania ustawowe, choć rząd nie chciałby tego robić - powiedział również minister rozwoju i technologii.

"Apelujemy o urealnienie stawek oprocentowania (depozytów bankowych - przyp. red.). Jeżeli ten apel rzeczywiście nie będzie wysłuchany, to mamy możliwości zastosowania instrumentu nakazującego, ustawowego. Nie chcielibyśmy tego robić. Natomiast dzisiaj odrealnienie oprocentowania depozytów i rachunków jest naprawdę bardzo duże, niewspółmiernie duże do stóp procentowych i inflacji" - powiedział Buda. 

Buda: liczymy, że udział kredytów o stałej stopie oprocentowania będzie się zwiększał

Minister rozwoju i technologii powiedział również, że liczy na wzrost w Polsce udziału kredytów o stałej stopie oprocentowania. W ocenie ministra, będzie to "naturalna zmiana"  oferty banków w odpowiedzi na oczekiwania klientów.

"Jeśli chodzi o stałe oprocentowanie przy kredytach hipotecznych, to sytuacja w Polsce na rynku jest wyjątkowa, bo udział tych kredytów jest naprawdę znikomy, niewielki. Część banków w ogóle nie ma w ofercie kredytowej stałego oprocentowania. Jak przyjrzymy się takim dojrzałym rynkom finansowym, jak chociażby amerykański to tam […] większość udzielonych kredytów ma oprocentowanie stałe. I życzylibyśmy sobie takiej dojrzałości rynku i takiej oferty, która byłaby tak skonstruowana" - powiedział Buda podczas konferencji prasowej.

Jego zdaniem, coraz więcej osób będzie poszukiwać takiej oferty.

"Nawet obecna sytuacja powoduje, że Polacy coraz częściej szukają takiej oferty. Zapewne banki będą musiały taką ofertę przedstawiać. Liczymy na taką, można powiedzieć, szybką ewolucję rynku w tym zakresie" - podkreślił.

Odnosząc się do pytania czy możliwe są regulacje, które nakażą bankom w koszyku ustalanie poziomów kredytów o stałej stopie oprocentowania, powiedział, że jest to możliwe, ale rząd nie planuje takiego działania.

"Raczej […] zmiana rynku i trendy idą w tym kierunku, tak jak na całym świecie, że udział kredytów o stopach stałych będzie po prostu większy i będzie naturalną zmianą sektora bankowego w Polsce" - podsumował.

Źródło: PAP BIZNES, ISBnews
Udostępnij artykuł: