Fundusze inwestujące w rynek najmu instytucjonalnego nie odbierają mieszkań przeciętnym Polakom

Komentarze ekspertów

Coraz więcej osób uważa, że winnym wzrostu cen mieszkań w Polsce są fundusze inwestycyjne. To nieprawda. Rozwój sektora PRS w Polsce stanowi szansę dla profesjonalizacji rynku najmu w Polsce, uważa Sebastian Juszczak, prawnik w Polskim Związku Firm Deweloperskich.

Sebastian Juszczak, prawnik w PZFD.
Sebastian Juszczak, prawnik w PZFD. Źródło: PZFD

Coraz więcej osób uważa, że winnym wzrostu cen mieszkań w Polsce są fundusze inwestycyjne. To nieprawda. Rozwój sektora PRS w Polsce stanowi szansę dla profesjonalizacji rynku najmu w Polsce, uważa Sebastian Juszczak, prawnik w Polskim Związku Firm Deweloperskich.

Obecne wzrosty cen mieszkań na rynku wynikają przede wszystkim z powodu nierównowagi między silnym popytem, a niedostatkiem podaży.

Udział PRS w całym zasobie najmu w Polsce wynosi około pół procent

Wynika to z braku dostępności gruntów na rynku, wzrostem kosztów materiałów budowlanych i wykonawstwa czy przedłużającymi się postępowaniami administracyjnymi.

Czytaj także: Duże mieszkania: najem tańszy od raty kredytowej

Rynek PRS a rynek najmu

‒ Transakcje z udziałem funduszy inwestycyjnych są głośne medialnie, ale stanowią tylko ułamek rynku. Od 2015 roku w sektorze PRS znajduje się jedynie ok. 7 tys. mieszkań, z czego 2 tys. posiada Rządowy Fundusz Mieszkań na Wynajem PFR.

Jednocześnie inwestorzy indywidualni zakupili w tym okresie około 100 ‒ 120 tys. mieszkań, przy ogólnej sprzedaży deweloperskiej w sześciu największych miastach na poziomie ok. 410‒ 420 tys. mieszkań. Udział PRS w całym zasobie najmu w Polsce wynosi około pół procent, a w Warszawie udział funduszy PRS w całkowitych zasobach mieszkaniowych to 2,5 promili.

Fundusze inwestycyjne nie wykupują mieszkań znajdujących się w bieżącej ofercie deweloperów i nie konkurują z osobami fizycznymi na rynku nieruchomości

Przyjmując, że w Warszawie sprzedaje się średnio 20 tys. mieszkań, to gdyby co dziesiąte mieszkanie zostało sprzedane funduszowi (co samo w sobie jest nierealistyczne), to po 50 latach fundusze posiadałyby jedynie 5% zasobu mieszkaniowego w Warszawy, który by wzrósł do 2 mln mieszkań – komentuje Sebastian Juszczak, prawnik w PZFD.

Czytaj także: Drogie i przeludnione, mieszkania w Polsce na tle innych krajów Unii Europejskiej

Zwiększanie dostępności mieszkań

Fundusze inwestycyjne nie wykupują mieszkań znajdujących się w bieżącej ofercie deweloperów i nie konkurują z osobami fizycznymi na rynku nieruchomości. Kontrakty dotyczą inwestycji, które są w budowie lub są jedynie zaplanowane, ale niewprowadzonych jeszcze do sprzedaży.

W dłuższej perspektywie udział inwestorów instytucjonalnych w rynku wpływa na ustabilizowanie cen najmu

 ‒ Mieszkania nabywane przez fundusze nie stoją puste, a są wynajmowane. Rynek najmu instytucjonalnego stanowi alternatywę dla osób, które nie chcą lub nie mogą sfinansować mieszkania na własność. Większa liczba mieszkań w projektach PRS to zwiększenie dostępności mieszkań w Polsce.

Projekty PRS cechuje świetna lokalizacja, nowoczesność, bardzo dobry standard i bogata oferta kulturalna w ramach części wspólnych – dodaje Sebastian Juszczak, prawnik w PZFD.

Raport PZDF o rynku PRS: tutaj

W dłuższej perspektywie udział inwestorów instytucjonalnych w rynku wpływa na ustabilizowanie cen najmu, skoro inwestorzy instytucjonalni budują swój portfel antycyklicznie mając na uwadze wieloletnią perspektywę.

Czytaj także: CBRE: najem mieszkań w dużych miastach podrożał o średnio 2 – 3 proc. w I poł. 2021 r.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: