Funt po 6 zł?

Komentarze ekspertów

FED ponownie nie podniósł stóp procentowych. Zmienił za to treść komunikatu, co skłoniło inwestorów do zainteresowania się dolarem zamiast euro. Złotówka straciła gwałtownie zarówno wobec dolara, jak i funta brytyjskiego. Pierwsza część porozumienia budżetowego w USA została osiągnięta, teraz czekamy na Senat.

FED ponownie nie podniósł stóp procentowych. Zmienił za to treść komunikatu, co skłoniło inwestorów do zainteresowania się dolarem zamiast euro. Złotówka straciła gwałtownie zarówno wobec dolara, jak i funta brytyjskiego. Pierwsza część porozumienia budżetowego w USA została osiągnięta, teraz czekamy na Senat.

Na wczorajszym posiedzeniu FED nie doszło do podwyżki stóp procentowych. Co do tego, że nie dojdzie do tego na tym posiedzeniu, rynki były akurat dość zgodne. Obecnie znowu wraca temat hipotezy podwyżki w grudniu. Termin ten jest w dalszym ciągu podawany jako realny mimo tego, że wycena kontraktów sugeruje późniejszy termin. Dlaczego uważamy wyceny kontraktów za dobry prognostyk? Bo kontrakty to ankiety wśród inwestorów, gdzie nie głosują wedle tego jak im się wydaje, tylko wedle tego jak skłonni są inwestować swoje pieniądze. W komunikacie delikatnie zmieniono sformułowanie - o sprawdzeniu zmian w parametrach gospodarczych na następnym posiedzeniu. W rezultacie więcej inwestorów uwierzyło w grudniową podwyżkę stóp.

Po decyzji doszło do gwałtownego osłabienia się euro głównie wobec dolara. Efektem tego ruchu dla złotego było wybicie się w górę dolara i funta. Powodem tej relacji jest fakt silnego powiązania złotego z euro. Funt otarł się niemal o 6 zł a dolar ponownie jest tylko odrobinę tańszy od franka. Poprzednim razem, gdy dolar zbliżał się wartością do franka, był 15 stycznia 2015r., gdzie Bank Szwajcarii przestał bronić wartości waluty. W tej chwili kurs nie ma sztywnego poziomu obrony, więc nie powinna grozić nam powtórka z rozrywki. To co wtedy nie zadziałało to fakt, że wraz ze słabnięciem euro przez parytet wymiany sztucznie osłabiał się frank. W chwili obecnej kurs jest już uwolniony i w takie dni jak wczoraj mamy również silne zmiany na parze EUR/CHF, rozładowujące napięcia rynkowe.

USA dominowały wczoraj na rynku wydarzeń gospodarczych. Drugim ważnym tematem było przyjęcie dwuletniego budżetu przez izbę niższą. Wzrosły w nim co prawda wydatki federalne, w tym te na obronność, ale odbyło się to nie kosztem deficytu ani wzrostu podatków. Dokonano cięć w programach socjalnych i programie medycznym Medicare. Jeżeli Senat potwierdzi jutro te ustalenia, uda się uniknąć paraliżu budżetowego. Paraliżu znanego chociażby z 2013 roku, kiedy to z powodu braku środków wysłano wszystkich pracowników sfery budżetowej, nie odpowiadających bezpośrednio za bezpieczeństwo, na przymusowy urlop. Limit zadłużenia ma być podniesiony do wartości oczekiwanej na 2017 rok. Obecny limit kończy się w pierwszych dniach listopada zatem czasu jest niewiele.

Dzisiaj w nocy poznaliśmy zaskakująco dobre dane z Japonii. Wstępny miesięczny odczyt produkcji przemysłowej wyniósł +1%, podczas gdy analitycy oczekiwali spadku o 0,5%. Nie zmienia to faktu, że w ujęciu rocznym produkcja przemysłowa dalej spada. Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

12:00 - Wielka Brytania - sprzedaż detaliczna wg. CBI,
13:30 - USA - PKB.

EUR/PLN

Kurs EUR/PLN znajduje się w trendzie wzrostowym. Po przebiciu maksimum na poziomie 4,2600, kurs kontynuuje wzrosty. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest poziom 4,2950 gdzie znajduje się nowe maksimum lokalne. W przypadku spadków kolejne wsparcie stanowi linia łącząca minima lokalne na 4,2400 a następnie minima w okolicach 4,1550-4,1600.

CHF/PLN

Kurs CHF/PLN przeszedł w trend wzrostowy. Po przebicia testowanej linii oporu na 3,8950 kolejnym istotnym oporem są okolice 3,9500 gdzie znajdują się obecne maksima. W przypadku osłabienia kursu wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9300.

USD/PLN

Kurs USD/PLN wybił się z trendu bocznego we wzrostowy. Nowym oporem są maksima na 3,9350. dla ewentualnego ruchu w dół najbliższym wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9000.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN podążał jeszcze na początku miesiąca w trendzie spadkowym. Przed wyborami doszło do silnego wybicia, które jest kontynuowane i najbliższymi ograniczeniami dla wzrostu kursu są obecnie maksima lokalne na 5,9950. W przypadku spadków ważnym wsparciem jest 5,6600 czyli ostatnie minimum.

Maciej Przygórzewski,
główny analityk,
Internetowykantor.pl, Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: