Giełda: W czym tkwi siła plotek i niestandardowych analiz?

KF 2012.07-09 (lipiec - wrzesień 2012)

Na rynkach finansowych nie kupujemy faktów, tylko oczekiwania. Dobre wyczucie rynkowego sentymentu pozwoli ci na osiąganie ponadprzeciętnych stóp zwrotu. W tym celu musisz jednak zarzucić utarte schematy wyniesione z akademickich podręczników.

Na rynkach finansowych nie kupujemy faktów, tylko oczekiwania. Dobre wyczucie rynkowego sentymentu pozwoli ci na osiąganie ponadprzeciętnych stóp zwrotu. W tym celu musisz jednak zarzucić utarte schematy wyniesione z akademickich podręczników.

Marek Rogalski

Wiem, wiem, że to zabrzmi jak herezja, ale czy istnieje tzw. rynek efektywny? Oczywiście, że nie. Wyobraźmy sobie taką sytuację, że spółka regularnie raportująca dobre wyniki finansowe ma opublikować sprawozdanie w najbliższą środę. My, jak przystało na inwestora unikającego nadmiernego ryzyka, poczekamy te kilka dni (bo a nuż zarząd mógłby nas rozczarować, publikując chociażby gorsze perspektywy wzrostu zysków w kolejnych kwartałach) i dokonamy transakcji po zaznajomieniu się ze wszystkimi dostępnymi informacjami. Zwracam uwagę na przymiotnik „dostępnymi”. Oczywiście firma ma za sobą kolejny dobry raport, a jej władze optymistycznie patrzą w przyszłość. Kupujemy akcje i czekamy na wzrosty…. które nie nadchodzą. Zastanawiamy się, w czym jest problem. No właśnie. Zupełnie zignorowaliśmy to, iż na rynku cały czas ma miejsce mechanizm wcześniejszego dyskontowania pewnych faktów. Innymi słowy – spora część inwestorów podejmuje zawczasu ryzyko zaistnienia pewnego scenariusza. Jeżeli takowy zaistnieje, zaczyna realizować zyski. Jednak pomyłki też się zdarzają…

Rynek to szulernia

Tak oczywiście twierdzą ci, którzy permanentnie na nim tracą. Osobiście byłbym daleki od takich porównań, chociaż muszę zgodzić się z tymi, którzy uważają, że handlują z bandą cwaniaków, która tylko czeka na nasz błąd, aby go wykorzystać do zwiększenia własnych zysków. Tylko że drogi inwestorze my wszyscy należymy do tej bandy. Cieszymy się w sytuacji, kiedy udało nam się przechytrzyć rynek, czyli zarobić na pomyłce, czy też niedopatrzeniu innych graczy. Niektórzy porównają spekulację do gry w szachy i będzie w tym dużo prawdy. Bo liczy się przede wszystkim długofalowy plan (zakładający możliwości zaistnienia różnych czynników), ograniczanie nadmiernego ryzyka i przede wszystkim umiejętność zachowania spokoju, czyli kontrola emocji. Nasz szach-mat powinien mieć miejsce raz na parę miesięcy, bo tylko początkujący inwestor cieszy się z każdej wygranej. Tymczasem liczy się długoterminowy bilans. Bo przyznaj się drogi inwestorze, czy jesteś w stanie regularnie osiągać dochody przewyższające rentowność z lokat bankowych, ale zarazem zwracające ci koszt utraconego czasu (na codzienne analizy i pilnowanie rynku)?

Poż...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: