Giełda: Nieporozumienie

KF 2012.10-12 (październik - grudzień 2012)

Wybór Baracka Obamy na kolejną kadencję prezydenta USA uważam za nieporozumienie. Nie trzeba być wielbicielem republikanów, aby dojść do takiego wniosku. Wystarczy popatrzeć na notowania głównych indeksów giełdowych na nowojorskiej giełdzie akcji. Wnioski mogą być ciekawe.

Wybór Baracka Obamy na kolejną kadencję prezydenta USA uważam za nieporozumienie. Nie trzeba być wielbicielem republikanów, aby dojść do takiego wniosku. Wystarczy popatrzeć na notowania głównych indeksów giełdowych na nowojorskiej giełdzie akcji. Wnioski mogą być ciekawe.

Andrzej Filipek

NNie wiem, co chcieli osiągnąć republikanie, wystawiając do walki o fotel prezydenta USA Mitta Romneya. Być może zdawali sobie sprawę z faktu, że ich kandydat nie ma wielkich szans na osiągnięcie sukcesu. Może doszli do wniosku, że jeszcze można się pomęczyć 4 lata i ponownie przejąć pełnię władzy w USA. Bo jeśli ma się przewagę w Kongresie, to można umiejętnie szachować poczynania administracji prezydenta Obamy.t

W świetle niektórych wskaźników gospodarczych z ostatnich czterech lat inny wynik wyborczy niż wygrana republikanów należy uznać za niespodziankę. W wyborach prezydenckich kandydat demokratów uzyskał 303 głosy elektorskie (potrzebował 270), a republikanów 206. Cztery lata wcześniej podczas walki między Barackiem Obamą a Johnem McCainem podział był jeszcze bardziej korzystny dla demokratów. Barack Obama uzyskał 365 głosów elektorskich, a John McCain zaledwie 173. Niby widać poprawę, ale tak na marginesie wystarczy zauważyć, że ten z kandydatów w 2012 r., który wygrywał w Kalifornii zdobywał 56 głosów elektorskich. Problem polega jedynie na tym, że Kalifornia wielokrotnie sprzyjała demokratom, co ułatwiało im wygraną. Jeśli popatrzeć na zakres notowań dolara amerykańskiego względem euro (wobec innych głównych walut świata, takich jak jen japoński, funt szterling czy rubel rosyjski tendencja była podobna) to widocznej zmiany nie zauważono. Pierwsza kadencja Baracka Obamy rozpoczęła się w okolicach 1,2980-1,2985 USD za euro, a 6 listopada po ogłoszeniu wstępnych wyników kurs euro znajdował się w przedziale 1,2800-1,2805 dolara amerykańskiego. W międzyczasie były wzloty i upadki amerykańskiej waluty, ale na przestrzeni 4 lat zmiana była niewielka. Siła dolara USA bierze się raczej ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: