Globalny punkt ciężkości przeniósł się za Ocean…

Amerykańskie dane skupiają uwagę inwestorów i przenoszą punkt ciężkości w globalnych oczekiwaniach na powrót na wzrostową ścieżkę światowej koniunktury za Ocean. Publikacje z rynku pracy zaskoczyły inwestorów przekraczając w piątek oczekiwania o ponad 60 tys. osób - szacowano bowiem, że w lutym w gospodarce amerykańskiej stworzono 170 tys. nowych miejsca pracy, a ostatecznie w sektorze pozarolniczym przybyło 236 tys. zatrudnionych.

Dane na temat zatrudnienia zostały wsparte spadkiem stopy bezrobocia w USA, która ukształtowała się na poziomie 7,7% wobec oczekiwanej stabilizacji na zeszłomiesięcznym poziomie 7,9%. Taki odczyt z jednej strony wspiera oczekiwania na wzrost gospodarczy, a z drugiej strony podnosi dyskusje nad przyszłością programu skupu aktywów przez Fed. Pomimo ryzyka gry na wcześniejsze wycofanie QE3, inwestorzy zaprezentowali zdrową reakcję na piątkowy zestaw publikacji, w przeciwieństwie do sygnałów sprzed miesiąca, gdy niepewność dotyczącą przyszłości programu ilościowego FOMC karmiły komentarze w protokole do styczniowego posiedzenia Fed.

W poprzednim miesiącu lepsze dane interpretowane jako czynnik przyśpieszający wycofanie QE wpływa negatywnie na wycenę ryzykownych aktywów, pchając rentowności przy umacniającym się dolarze. W piątek reakcja amerykańskiego rynku podążała scenariuszem prowzrostowym oznaczającym większą pewność rynku co do zdolności gospodarki USA do „radzenia” sobie z czynnikami ryzyka. Teza ta wymagać będzie weryfikacji, tak po stronie zachowania inwestorów w ciągu kolejnych kilku sesji, jak i po stronie napływających danych z gospodarki. Nie można bowiem wykluczyć, że to rynek jest wciąż skupiony na ostatnich zapewnieniach B.Bernanke i J.Yellen, że pomimo poprawy w sytuacji gospodarczej w USA wciąż za wcześnie na wycofanie się FOMC z polityki ilościowego wsparcia. Z drugiej jednak strony o większej odporności inwestorów decyduje większa odporność amerykańskich konsumentów – publikowane ostatnio dane (w tym wyprzedzające wskaźniki nastrojów) potwierdzają wciąż ograniczony wpływ jednego z największych czynników ryzyka dla zachowania amerykańskich gospodarstw domowych, czyli sekwestry, czyli automatyczne cięcia wydatków budżetowych. Obraz amerykańskiego konsumenta zostanie zweryfikowany środowym raportem dotyczącym sprzedaży detalicznej po wprowadzeniu zmian podatkowych i podwyżek cen paliw od początku roku. Efekt owych niekorzystnych dla portfela gospodarstw domowych zmian ma być ograniczony – ale pytanie podstawowe dla rynków będzie brzmiało – jak bardzo?

Wspomniane przeniesienie uwagi i nadziei rynków finansowych na USA wynika jednocześnie z sytuacji na rynku chińskim. Pytań dotyczących zdolności chińskiej gospodarki do wygenerowania wzrostu na poziomie 7,5% r/r będzie pojawiać się wiele. Wschodni wiatr wspierał optymistów na początku poprzedniego tygodnia – cele w polityce gospodarczej (w czasie konwencji partii rządowej) zostały bowiem podtrzymane i wzmocnione planami zwiększonych wydatków rządowych. Gospodarka chińska nadszarpywana jest presją inflacyjną (oraz destrukcyjnym wpływem wysokich ceny nieruchomości), borykająca się z korupcją (której Ludowa Partia Chin wypowiedziała, kolokwialnie rzec ujmując,wojnę), nie nabrała momentum w ciągu pierwszych miesięcy 2013 roku. Potwierdza to ostatni pakiet danych z gospodarki. Dynamika produkcji przemysłowej spowolniła do 9,9% w lutym (co oznacza najsłabszy początek roku dla sektora produkcyjnego od 2009 roku) a sprzedaż detaliczna do 12,3%r/r (z 15,2% w grudniu; oczekiwano 13,8%). Słabość styczniowo-lutowych danych odzwierciedla po części wpływ świętowania nowego roku księżycowego, niemniej wpływ ten- znany już i zdyskontowany w słabszych danych o PMI- nie tłumaczy w pełni słabości opublikowanych danych.. Zwracamy jednocześnie uwagę na dane dotycząca inwestycji, które wzrosły mocniej niż oczekiwano co potwierdza trud z jakim Chiny chcą bilansować słabnąca konsumpcję wewnętrzną. Co więcej, dane na temat nowych kredytów w chińskiej gospodarce – będące jednym z najlepszych wskaźników wyprzedzających dla Państwa Środka, również rozczarowały notując 620 bln juanów wobec oczekiwanych 700 bln juanów i 1,07 trn juanów w styczniu. Z punktu widzenia czynników ryzyka dla nastrojów globalnych warto jednocześnie zwrócić uwagę na obniżkę włoskiego ratingu przez Fitch, tym bardziej że Włochy wychodzą w tym tygodnia na rynek z kolejną dawką podaży długu na rynku pierwotnym. W związku z tym strategia long ES (jak również PT czy IE) i short IT jest obowiązująca, a odwrót od niej wymagałby osiągnięcia konsensu na włoskiej scenie politycznej. Uwagę inwestorów po obniżce przykuje publikacja danych o PKB dla Włoch. Poniedziałek wita nas nadszarpniętymi nastrojami, stąd rentowność Bund’a 10-letniego spada na otwarciu sesji do poziomu 1,50% po piątkowych testach okolic 1,53%. Z punktów widzenia publikacji nieco uwagi warto poświęcić danym o wymianie handlowej w Niemczech – relatywna słabość produkcji przemysłowej i zamówień w poprzednim miesiącu powinna być analizowana z perspektywy dynamiki niemieckiego eksportu, przede wszystkim w obliczu słabnącego popytu wewnętrznego Chin.

Polska krzywa rentowności nie doznała większych zmian w czasie piątkowej sesji utrzymując tendencję wystromienia po decyzji RPP. Publikacja raportu o inflacji będzie interesująca z punktu widzenia analizy założeń dotyczących oczekiwań NBP co do kształtowania się popytu wewnętrznego, luki popytowej w ciągu najbliższych trzech lat (która w 2014 roku rozszerza się do -1,8% z -1,6 w tym roku), jak również kształtowania się inflacji bazowej (0,7% w 2014% i jedynie 1,1% w 2015 roku, po 1,5% w roku bieżącym), w czasie gdy CPI oscylować ma zgodnie z projekcją w okolicach dolnego przedziału celu inflacyjnego w ciągu najbliższych trzech lat. Długi koniec polskiej krzywej pozostaje zależny od sytuacji na rynkach zagranicznych. Trudno będzie DS1023 pokonać wsparcie 3,95% – potrzeba byłoby do tego silnego impulsu. Niemniej w okolicach 4,10% dla rentowności prawdopodobnie odnajdzie się popyt inwestorski. Stabilny powinien pozostać krótki koniec krzywej, znajdując potwierdzenie ograniczonego ryzyka inflacyjnego w czwartkowej publikacji inflacji CPI, która osiągnąć ma poziom 1,5%.

130312.ryn.proc.01.330x130312.ryn.proc.02.330x130312.ryn.proc.03.550x

Aleksandra Bluj
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: