Goldman Sachs podwyższa prognozę docelowego poziomu stóp procentowych w Polsce

Gospodarka

Ekonomiści Goldman Sachs podwyższyli prognozę docelowego poziomu stopy procentowej w Polsce, Czechach, Rumunii i na Węgrzech do 5,5 proc. z 5,0 proc. - wynika z raportu banku inwestycyjnego.

Logo Goldman Sachs na ekranie telefonu
Fot. stock.adobe.com/piter2121

Ekonomiści Goldman Sachs podwyższyli prognozę docelowego poziomu stopy procentowej w Polsce, Czechach, Rumunii i na Węgrzech do 5,5 proc. z 5,0 proc. - wynika z raportu banku inwestycyjnego.

"Mając na względzie wyższą inflację oraz słabsze kursy walutowe podwyższamy naszą prognozę szczytowego poziomu stóp procentowych w Polsce, Czechach i na Węgrzech do 5,5 proc. z 5,0 proc." - napisano.

Czytaj także: Goldman Sachs: stopy procentowe w Polsce mogą wzrosnąć bardziej w wyniku wojny Rosji z Ukrainą >>>

Ekonomiści Goldman Sachs wskazali, że kryzys oraz sankcje gospodarcze wpłyną negatywnie na wymianę handlową między EŚW a Rosją i Ukrainą.

Zwiększona niepewność wywołana przez konflikt wpłynie negatywnie na nastroje firm i konsumentów. Podczas gdy te efekty są trudne do oceny, to mogą być dosyć znaczące.

- napisano w raporcie.

Duża liczba uchodźców powinna wspierać popyt zagregowany

Jak dodano, w efekcie konfliktu należy spodziewać się dużego napływu uchodźców do państw regionu, w tym szczególnie do Polski. Zdaniem ekonomistów duża liczba uchodźców powinna wspierać popyt zagregowany.

"Ocena ostatecznego wpływu tych czynników na wzrost jest trudna. Sumując to założyliśmy, że konflikt zmniejszy wzrost PKB państw regionu w 2022 r. o 0,25-0,50 pkt. proc., równocześnie dodając tyle samo w 2023 r. Dlatego też, obniżamy prognozę wzrostu gospodarczego w 2022 r. w Polsce z 5,9 proc. do 5,5 proc., Węgier z 5,5 proc. do 5,0 proc., Czech z 4,8 proc. do 4,5 proc. i Rumunii z 4,1 proc. do 3,8 proc." - napisano.

Proinflacyjny charakter wojny w Ukrainie

Ekonomiści Goldman Sachs wskazali, że napaść Rosji na Ukrainę będzie miała dla państw regionu jednoznacznie proinflacyjny charakter.

"W ostatnich dwóch tygodniach ceny paliw wzrosły o 10 proc., europejskie ceny gazu o 45 proc., a waluty państw Europy Środkowo-Wschodniej osłabiły się o średnio o 2,5 proc. (-4,0 proc. Węgry, -3,0 proc. Polska, -2,5 proc. Czechy, 0,0 proc. Rumunia). Oceniamy, że łączny efekt wzrostu cen towarów oraz osłabienie walut doda ok. 0,8 pkt. proc. do średniorocznej inflacji w 2022 r. oraz 0,8 pkt. proc. w 2023 r." - napisali.

Z prognozy wynika, że średnioroczna inflacja w Polsce wyniesie w 2022 r. 8,2 proc., a w 2023 r. 5,0 proc.

W scenariuszu ekonomiści założyli, że dostawy gazu z Rosji nie zostaną odcięte. Podkreślono, że nawet przy odcięciu dostaw surowca państwa regionu są w znacznie lepszej sytuacji, niż były 3-4 miesiące temu, ze względu na wyższe zapasy. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: