Google nie chce już oferować rachunków bankowych

Technologie i innowacje

Były wielkie zapowiedzi. W 2020 r. Google chciał umożliwić swoim użytkownikom otwarcie kont bankowych za pośrednictwem aplikacji Google Pay we współpracy z Citigroup począwszy od tego roku. Termin jednak minął. Szef projektu odszedł i założył własną firmę zajmującą się technologią finansową. Ambitny plan zmieniono, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Siedziba Google
Fot. stock.adobe.com/Sundry Photography

Były wielkie zapowiedzi. W 2020 r. Google chciał umożliwić swoim użytkownikom otwarcie kont bankowych za pośrednictwem aplikacji Google Pay we współpracy z Citigroup począwszy od tego roku. Termin jednak minął. Szef projektu odszedł i założył własną firmę zajmującą się technologią finansową. Ambitny plan zmieniono, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

O sprawie szerzej informowały niedawno The Wall Street Journal i CNBC. Władze Google wolą teraz rozwijać ekosystem bankowości cyfrowej i płatności zamiast konkurować z bankami.

Lepiej jest obsługiwać banki niż z nimi konkurować

Najprawdopodobniej gigant technologiczny nie chce antagonizować obecnych i potencjalnych klientów swoich różnych usług, w tym usług przetwarzania w chmurze - mówią osoby, które przyglądają się bliżej sprawie. Lepiej jest obsługiwać banki niż z nimi konkurować.

W tle pojawia się również bardzo praktyczna kwestia. Podmioty, które mają tak szczególny kontakt z klientami jak banki, ryzykują częstszymi kontrolami regulacyjnymi i zaproszeniami na przesłuchania do Kongresu. Obecnie opinia publiczna ma też bardziej sceptyczne podejście do zasięgu i możliwości firm technologicznych, co może oznaczać większą dokuczliwość.

Weryfikacja ambitnych planów

A miało być tak pięknie! Zapowiadano usługę o nazwie ‘Plex’, czyli rachunek rozliczeniowy i oszczędnościowy bez opłat miesięcznych, bez opłat za debet i wymagań dotyczących minimalnego salda. Usłudze miała towarzyszyć też karta debetowa w sieci Mastercard.

Przez ostatnie lata branża finansowa drżała na słuch o planach wejścia Google do bankowości, zwłaszcza do sfery konsumenckiej.

Dostęp do setek milionów użytkowników i ich danych oraz doświadczenie w przekształcaniu takich branż, jak media i reklama, dają przecież ogromnie możliwości.

Rzeczywistość – do tej pory - okazała się mniej destrukcyjna dla banków. Amazon też badał możliwość oferowania rachunków bankowych swoim klientom w 2018 roku, ale projekt nie zmaterializował się. 

Uber ograniczył swoje ambicje związane z fintech, a kryptograficzny projekt Facebooka napotkał serię niepowodzeń. Wyjątkiem jest więc firma Apple, która wprowadziła już kartę kredytową we współpracy z bankiem Goldman Sachs.

Google i tak mają sukces

Rzecznik Google nie ukrywa, że współpraca z różnymi partnerami pokazała, że istnieje przede wszystkim zapotrzebowanie konsumentów na proste, bezproblemowe i bezpieczne płatności cyfrowe w przypadku transakcji online i w sklepach.

W ostatnich latach, dzięki zamiarowi rozwoju usług finansowych, Google kierował więcej zasobów do swojej działalności w chmurze, co pozwoliło osiągnąć firmie stały i duży wzrost

Ważniejszym celem jest więc np. ograniczanie oszustw i ochrona numerów kart kredytowych użytkowników. Dlatego zaktualizowano podejście, tak aby skupić się na tym, na czym Google zna się lepiej, czyli na dostarczaniu usług cyfrowych bankom i innym dostawcom usług finansowych, a nie na oferowaniu usług bankowych.

Jedno jest pewne. W ostatnich latach, dzięki zamiarowi rozwoju usług finansowych, Google kierował więcej zasobów do swojej działalności w chmurze, co pozwoliło osiągnąć firmie stały i duży wzrost. Ten fakt nie oznacza jednak dziś bujania w obłokach, ale realny potencjał do rozwoju całego biznesu.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: