Google, Visa i PKO BP: jaki jest stosunek dużych firm do ktyptowalut

Technologie i innowacje

Fot. Pixabay.com

Dawniej utożsamiane z niebezpieczeństwem i cyberprzestępstwem, dziś kryptowaluty zyskują bardziej przychylne opinie. Dzięki nowym regulacjom prawnym i przepisom rynek kryptowalut staje się bardziej ucywilizowany i oswojony, a eksperci zaczynają nazywać go pieniądzem przyszłości.

@PKOBP jako pierwsza instytucja finansowa w Polsce wprowadziła #blockchain do operacji bankowych. #kryptowaluty

Giganci stawiają na kryptowaluty

Światowe Forum Ekonomiczne odnotowuje wzrost wykorzystania blockchainu w globalnej gospodarce. Według analityków, do 2028 roku wykorzystanie tego systemu może przyciągnąć nawet 1 bilion dolarów . Blockchain wciąż znajduje zastosowanie w nowych sektorach. Jest już wykorzystywany m.in. w przemyśle medycznym, muzycznym i logistyce. Według badania PwC, które obejmowało 600 korporacji z 15 krajów, aż 84% firm chce korzystać lub jest w trakcie wdrażania systemu opartego na blockchainie. Na czele w rankingu stoją USA i Chiny.

– Gorącym tematem niewątpliwie jest blockchain. Mnóstwo osób widzi przyszłość w technologii, a nie w samych kryptowalutach. Warto jednak zaznaczyć, że blockchain i kryptowaluty są nierozerwalnie ze sobą powiązane. Zbyt restrykcyjne przepisy dotyczące obrotu “cyfrową walutą” powstrzymują postęp techniczny w zakresie całej technologii. Czynnikiem spowalniającym rozwój jest wciąż niepewna regulacja i ograniczone zaufanie użytkowników – komentuje Magdalena Gołębiewska, odpowiedzialna za region Europy Wschodniej w Luno.

A jaki stosunek do kryptowalut mają czołowe korporacje?

1. Facebook

Największym zaskoczeniem dla internautów jest Facebook, który początkowo był bardzo konserwatywny w tej kwestii i blokował wszelkie reklamy związane z kryptowalutami. Jednak
w ostatnim czasie Facebook zmienił diametralnie swoją politykę. Chociaż nadal blokowane są treści dotyczące opcji binarnych i ICO, to Facebook cofnął zakaz reklam kryptowalut. Zasady są jasne. Jeśli podmiot chce wypromować kryptowaluty na Facebooku, musi złożyć specjalny wniosek i udostępnić informację o posiadaniu licencji. Co więcej, powstał zespół blockchaina pod kierownictwem Davida Marcusa. Pracuje on nad wdrożeniem aplikacji bazującej na tej technologii. Analitycy nie wykluczają, że Facebook jest w trakcie tworzenia własnej kryptowaluty.

2. Google

W ślad za Facebookiem idzie Google, który 25 września ogłosił zniesienie zakazu reklamowania kryptowalut. Zakaz został wprowadzony w czerwcu i obejmował swoim zasięgiem kryptowaluty, ICO, giełdy i portfele kryptowalutowe, opcje binarne, kontrakty różnicowe i platformy forexowe. Nowe przepisy miały chronić użytkowników przed hakerami i wyłudzeniami. Jednak od października Google znosi całkowity zakaz i pozwala uregulowanym giełdom kryptowalutowym publikować reklamy w swoich serwisach. Na razie reklamy będą widoczne jedynie w USA
i Japonii, jednak należy spodziewać się sukcesywnego uzupełniania listy państw objętych nowymi regulacjami. Google ma również wprowadzić system oparty na certyfikacji: „Reklamodawcy muszą uzyskać certyfikat Google dla określonego kraju, w którym będą wyświetlane ich reklamy. Będą mogli się o niego ubiegać po wprowadzeniu tych zasad w październiku. Zasady będą obowiązywać na całym świecie dla wszystkich kont reklamujących te produkty finansowe” – oświadczyli przedstawiciele Google. Jednym z powodów rezygnacji z zakazu może być rozwijający się rynek krypto i jego potencjał. Warto pamiętać, że reklamy stanowią aż 86% całkowitego przychodu firmy Alphabet, właściciela Google’a.

3. Microsoft, Starbucks i Boston Consulting

Inni światowi giganci: Microsoft, Starbucks i firma doradcza Boston Consulting wspierają projekt Bakkt, który ma przygotować „bezpieczne środowisko” dla rynku kruptowalut. Projekt ma regulować rynek, zapewniać jasne i przejrzyste mechanizmy oraz dawać możliwość przechowywania i tokenizowania aktywów.

4. Visa i Mastercard

Środowisko kryptowalut widzi również przyszłość we współpracy z Visa i Mastercard. Brytyjski startup o nazwie Revolut wprowadził ostatnio metalową kartę płatniczą, która obsługuje zarówno waluty tradycyjne jak i kryptowaluty. Platforma Luno również wciąż wprowadza liczne udogodnienia, jednym z nich jest umożliwienie depozytu środków za pomocą kart płatniczych Visa i Mastercard. Warto w tym miejscu zauważyć, że inwestorem zarówno Revoluta, jaki i Luno jest europejski lider, Balderton Capital. Do kryptowalut również przekonują się sami dostawcy płatności bezgotówkowych. Mastercard w lipcu otrzymał prawa patentowe na przyspieszenie transakcji krypto-fiat.

5. PKO BP

W Polsce również są zauważalne zmiany nastawienia do kryptowalut. PKO Bank Polski jako pierwsza instytucja finansowa w Polsce wprowadziła blockchain do operacji bankowych, który ma przyspieszyć procesy operacyjne. PKO BP nie zamierza poprzestać na jednym rozwiązaniu
i chce podążać za współczesnymi trendami.

6. Goldman Sachs

Ogromny wpływ na rynek kryptowalut ma również amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs, który obsługuje największych przedsiębiorców, rządy i najbogatsze rodziny na świecie. Niestety w ostatnim czasie bank obostrzył swoje regulacje dot. kryptowalut. Gdy giganci światowi tj. Facebook czy Google otwierają się na nowy rynek, Goldman rezygnuje z handlu kryptowalutami, co przyczyniło się do deregulacji rynku. Po publikacji decyzji Goldmana Bitcoin stracił 6% wartości w 10 min, Ethereum – 9%, Litecoin – 7,1% a Ripple – 7,7%. Od początku powstania rynku kryptowalut, Goldman stara się wypowiadać o kryptowalutach ostrożnie. Co jakiś czas zmienia swoje oficjalne stanowisko wypowiadając się raz pochlebnie, raz krytycznie ws. rynku. Goldman widzi przyszłość w technologii blockchain i zauważa jego ogromny wpływ na współczesną gospodarkę, jednak krytpowaluty są cały czas jedną wielką niewiadomą. Sceptyczne nastawienie może być spowodowane wzrastająca popularnością kryptowaluty, która jest niezależna od świata banków. Lider wśród banków inwestycyjnych zauważa zmiany i czuje oddech kryptowaluty na swoich plecach. Niestety, krytycyzm Goldmana nie wpłynie pozytywnie na cały rynek i przyczyni się do deregulacji rynku, co może zniechęcić potencjalnych inwestorów.

Źródło: Luno

Udostępnij artykuł: