Gorący towar: lokum do 300 tys. zł

Finanse i gospodarka

Spadek zdolności kredytowej spowodował większe zainteresowanie tańszymi stołecznymi mieszkaniami w cenie 200 - 300 tys. zł

Od początku 2012 roku osoby kupujące mieszkania mogą pożyczyć w bankach znacznie mniej niż w ubiegłym roku przed wejściem w życie nowych przepisów. W niektórych przypadkach zdolność kredytowa obniżyła się nawet o 20 proc. Dlatego, aby uniknąć rozczarowań poszukujący lokum powinni sprawdzić swoje możliwości zaciągnięcia pożyczki w banku przed podpisaniem umowy przedwstępnej. Ponieważ oferty różnią się, o kredyt najlepiej wnioskować w kilku bankach.

Większe zainteresowanie zakupem

Pośrednicy i deweloperzy są zgodni, że od początku tego roku zainteresowanie mieszkaniami paradoksalnie wzrosło. Osoby planujące zakup obawiają się, że ich zdolność kredytowa w najbliższym czasie może się jeszcze obniżyć. Sprzedający zwracają uwagę, że od kilku miesięcy powodzeniem coraz większej grupy kupujących cieszą się coraz tańsze lokale. Zwiększa się liczba osób zamierzających kupić na stołecznym rynku mieszkania o metrażu 40-50 mkw.

Wzięciem cieszą się dwupokojowe lokale o niewielkiej powierzchni. – Klienci najczęściej poszukują dwóch pokoi o metrażu 41 mkw. Takie mieszkanie z aneksem kuchennym na osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach można kupić za 264 000 zł. Jeśli lokal ma 56 metrów kupujący oczekują już trzech pokoi, które są w naszej inwestycji dostępne od 360 000 zł – tłumaczy Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development.

Ceny niższe o ponad 7 proc.

W końcu minionego roku ponad połowa nowych mieszkań w Warszawie kosztowała od 7 do 9 tys. zł za mkw., podaje raport Emmerson. W pozostałych głównych miastach jest taniej. Stawki większości lokali mieszkalnych z pierwszej ręki kształtują się w granicach 5 do 7 tys. zł/mkw. Stołeczne mieszkanie w cenie ok. 5 tys. zł/mkw. to wyjątek. Co trzecie lokum oferowane przez deweloperów kosztuje od 5 do 7 tys. zł. Większość ofert w tej cenie pochodzi z najtańszej w mieście Białołęki.

W ciągu ostatnich dwóch lat mieszkania deweloperskie staniały w Warszawie o 7,5 proc. (Emmerson). Głównym powodem korekty stawek jest modyfikacja oferty. Deweloperzy budują teraz takie mieszkania, które najłatwiej sprzedać. O małym metrażu, ale funkcjonalnym rozkładzie. Co jednak najważniejsze, w niskiej cenie, która jest pochodną jakości i lokalizacji nowych inwestycji. W ten sposób poszerza się grono odbiorców mieszkań.

Z badań przeprowadzonych przez serwis Oferty.net wynika, że mieszkania w cenie 200-300 tys. zł w Warszawie poszukuje co piąty kupujący. W Krakowie już aż 37 proc. nabywców. W Gdańsku i we Wrocławiu taką kwotę planuje przeznaczyć na zakup nieruchomości 35-36 proc. osób, a w Poznaniu ok. 31 proc.

Używane po 8 tys. za metr

Na stołecznym rynku używanych mieszkań stawki są zbliżone do cen mieszkań deweloperskich. Jak oblicza Metrohouse, przeciętna stawka lokalu z drugiej ręki w Warszawie oscyluje w okolicy 8 tys. zł za mkw. W lepszych lokalizacjach w Śródmieściu, na Mokotowie i na bliskiej Ochocie ceny sięgają nawet 10 tys. za mkw. W bardziej oddalonych od centrum dzielnicach można kupić mieszkanie w granicach 7 tys. zł za mkw.

Z uwagi na ceny, poszukiwane są lokale starsze w blokach z lat 60. i 70. Dominują w nich mieszkania dwupokojowe o powierzchni ok. 35 mkw. i trzypokojowe do 45 mkw. Analitycy Metrohouse podają, że liczba transakcji dotycząca lokali w blokach z wielkiej płyty zwiększyła się w 2011 roku w porównaniu do roku poprzedniego w zależności od miasta, o kilka do kilkunastu procent. We Wrocławiu liczba chętnych do zakupu takich lokali zwiększyła się o 16 proc., w Warszawie o 9 proc., a w Gdańsku o 8 proc.

Według danych przedstawicieli warszawskiego systemu wielokrotnego oferowania nieruchomości (MLS), w grudniu 2011 roku za używane mieszkania kupujący płacili w stolicy średnio 7,6 tys. zł za mkw.

Źródło: RED Real Estate Development, Prestige Public Relations

Udostępnij artykuł: