Gospodarka hamuje, inflacja spada

Finanse i gospodarka / Newsletter

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w ujęciu rok do roku, zgodnie z oczekiwaniami, spadł w październiku 2012 z 3,8% do poziomu 3,4%. Tym samym inflacja pierwszy raz od grudnia 2010 roku znalazła się w zasięgu celu inflacyjnego wyznaczonego przez RPP, który wynosi 2,5% (z dopuszczalnym wahaniem na poziomie +/- 1%).

Inflacja w październiku w stosunku do miesiąca poprzedniego wyniosła 0,4%, była więc tylko o 10 punktów bazowych wyższa od prognozowanej. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny w swoim komunikacie, największy wpływ na ten wskaźnik miały wyższe ceny odzieży i obuwia (o 3,5%), żywności (o 0,7%) oraz podwyżki opłat związanych mieszkaniem (o 0,2%). Do obniżenia wskaźnika przyczyniły się natomiast niższe ceny w zakresie rekreacji i kultury (o 0,4%), transportu (o 0,1%) oraz zdrowia (o 0,2%).

Wyraźne spowolnienie gospodarcze, a co za tym idzie zmniejszenie popytu oraz silna konkurencja zmuszają przedsiębiorców do ograniczenia podwyżek cen oferowanych przez siebie towarów. Niższa inflacja to r ównież skutek odczuwalnie niższych cen paliw w porównaniu do września bieżącego roku, których koszt ukryty jest w cenie innych produktów.

Wskaźnik inflacji, to jeden z czynników, które będą miały wpływ na decyzje Rady Polityki Pieniężnej odnośnie kolejnych obniżek stóp procentowych. Pierwsza, od czerwca 2009, obniżka miała miejsce w październiku. Stopy zostały wtedy zmniejszone o 25 punktów bazowych. Ekonomiści prognozują jednak kolejne cięcia, pierwsze z nich jest prawdopodobne jeszcze w tym roku. Łącznie spodziewane są obniżki na poziomie przynajmniej 100 punktów bazowych, ponieważ, wg analityków, dopiero taka obniżka zachęci przedsiębiorców do nowych inwestycji i w efekcie będzie odczuwalna dla gospodarki.

Niższe stopy procentowe, to tańsze kredyty, ale również niższe oprocentowanie lokat bankowych. Obecnie zakładając lokatę warto decydować się na dłuższy depozyt, który przyniesie możliwie jak najwyższe odsetki. W przypadku krótszych lokat mogą się one odnawiać z niższym oprocentowaniem.

Drastyczne obniżki oprocentowania lokat wcale jednak nie są przesądzone. Problemy z dostępem do taniego kapitału na rynku międzybankowym oraz konieczność dostosowania do wytycznych tzw. Bazylei III (regulacje dotyczących wymogów kapitałowych i zarządzania ryzykiem w banku przygotowane przez Komitet Bazylejski), które zaczną obowiązywać od 2014, mogą spowodować, że banki będą musiały sięgnąć po depozyty od klientów detalicznych. Rozwiązaniem zachęcającym do lokowania pieniędzy w bankach będzie podwyższenie oprocentowania ofer owanych produktów.

Niska inflacja, sprawia dodatkowo, że depozyty pozwolą zarobić więcej. W przypadku produktu z oprocentowaniem 6% po uwzględnieniu podatku Belki i inflacji na poziomie 3,8% zysk po roku czasu był bliski zera. Analitycy Ministerstwa Gospodarki w komentarzu do danych GUS prognozują jednak spadek inflacji w październiku do poziomu około 3%. Jeśli taki trend się utrzyma, to lokaty nie tylko zabezpieczą oszczędności przed inflacją, ale również przyniosą wymierne zyski.

Konrada Plucińskiego
eksperta Market Money

Udostępnij artykuł: