Gospodarka współpracy lekiem na polskie bezrobocie?

Finanse i gospodarka

Na gruncie amerykańskim sharing economy (gospodarka współpracy) cieszy się poparciem większości rekruterów i osób poszukujących pracy. Potwierdzają to wyniki badania przeprowadzonego w Stanach Zjednoczonych przez CareerArc: 89% pracodawców i 85% poszukujących pracy uznaje sharing economy za pozytywną ewolucję gospodarki pracy. Co więcej, ponad 2/3 respondentów aprobuje ten model gospodarki - nawet w obliczu towarzyszących mu wyzwań prawnych. Sharing economy mocnym krokiem wchodzi do Polski i dzieli społeczeństwo na swych przeciwników i zwolenników. Czy gospodarka współdzielenia jest rzeczywistym zagrożeniem dla tradycyjnych usług i polskiego rynku pracy, czy wręcz przeciwnie - może być skutecznym narzędziem w walce z bezrobociem?

Gospodarka współpracy (ang. sharing economy), nazywana także ekonomią współdzielenia polega na łączeniu osób za pomocą platform internetowych w celu realizacji danej usługi lub też korzystania z określonych dóbr. Wspólne przejazdy (np. Blablacar.pl) czy też współdzielenie nieruchomości (np. Airbnb) to przykłady sharing economy, które cieszą się coraz większą popularnością również w Polsce. Kierunek rozwoju tego modelu oraz potencjalny wpływ na rynek pracy w europejskiej rzeczywistości można przewidywać przez pryzmat Stanów Zjednoczonych, gdzie już blisko 2/3 poszukujących zatrudnienia rozważa pracę jako dostawca usług na żądanie. W przypadku nagłej utraty pracy chęć podjęcia tego rodzaju działalności wzrasta do 72%.

-“Rosnący w siłę rynek pracownika tworzy w Polsce korzystny klimat dla rozwoju sharing economy, gdyż właśnie ten model kształtuje się w oparciu o pożądaną przez kandydatów elastyczność wykonywania obowiązków. Warto jednak zauważyć, że dążenie do większej swobody w kwestii czasu i miejsca pracy kształtowało rynek pracy jeszcze przed boomem na nowe technologie. Kilka lat temu ta tendencja przejawiała się w dynamicznym rozwoju outsourcingu, pracy tymczasowej i sezonowej. Dziś potrzebę mobilności zawodowej podchwyciły również platformy takie jak np. Uber. Rozwój ekonomii współpracy wydaje się nieunikniony, nawet w obliczu oporu tradycyjnych usługodawców” – komentuje Bartosz Kaczmarczyk, prezes Grupy Kapitałowej Loyd.

Wątpliwości dotyczące sharing economy dotyczą w dużej mierze praw i obowiązków osób świadczących usługi. Pojawiają się też pytania o charakter odpowiedzialności właściciela platformy internetowej. O tym, jak w Polsce będzie wyglądała gospodarka współdzielenia w przyszłości najprawdopodobniej zadecydują regulacje unijne. 28 października br. komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska zapowiedziała opracowanie wytycznych, które wskażą władzom krajów unijnych, jak stosować unijne przepisy w odniesieniu do sektora ekonomii współdzielenia. Istotny problem z perspektywy przyszłych regulacji stanowi określenie formy zatrudnienia usługodawców. W Stanach Zjednoczonych 88% osób poszukujących pracy i 75% pracodawców uważa, że ci, którzy pracują w sharing economy przez 40 godzin w tygodniu lub więcej, powinni być sklasyfikowani jako pracownicy etatowi.

-“Problem regulacji formy zatrudnienia w kontekście sharing economy wynika w gruncie rzeczy z rozbieżnych oczekiwań usługodawców: z jednej strony cenią oni pracę w tym modelu za elastyczność, z drugiej zaś narzekają na brak korzyści związanych z zatrudnieniem w pełnym wymiarze godzin. Trudno w tej przestrzeni o kompromis. Niewątpliwie, rosnąca w siłę gospodarka współdzielenia wpłynie na transformację rynku pracy – o czym już dziś przekonani są amerykańscy specjaliści branży HR. Pozytywnymi aspektami tego modelu wydają się niskie bariery wyjścia i wejścia, które umożliwiają potencjalnym usługodawcom łatwe i szybkie zdobywanie doświadczenia. Warto zwrócić uwagę na to, że praktyka w modelu sharing economy często przekłada się na rzeczywiste kompetencje, cenione przez kolejnych pracodawców. Doświadczenie w tej przestrzeni to nie zawsze przejściowe zajęcie i szybki zarobek, ale niekiedy także cenny wpis w życiorysie zawodowym, szczególnie jeśli kandydat aplikuje do pokrewnej branży” – komentuje Hanna Listek, dyrektor zarządzający spółki Polski HR.

75% amerykańskich rekruterów zachęca aplikantów do uwzględniania sharing economy w swoim doświadczeniu zawodowym, nawet w przypadku rekrutacji na stanowisko specjalisty. Rekomendacja ta jest jeszcze silniejsza (95%), gdy kandydaci aplikują do branży usługowej (restauracji, hotelarstwa, transportu, itp.)

Źródło: Loyd

Udostępnij artykuł: