Gospodarka: Zostało wiele do zrobienia

NBS 2017/04

Z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich, rozmawiał Maciej Małek.

Z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich, rozmawiał Maciej Małek.

Dobiegająca końca trzyletnia kadencja Rady i Zarządu Związku Banków Polskich to w zgodnej opinii obserwatorów czas tyle niełatwy, co obfitujący w ważne dla rynków finansowych i ich otoczenia wydarzenia. Uznaliśmy więc za istotne, aby obok próby podsumowania dokonań wskazać, jak z perspektywy naszego Rozmówcy kształtuje się perspektywa na przyszłość.

Jak zechciałby Pan podsumować mijającą właśnie kadencję, ze szczególnym uwzględnieniem tych wydarzeń, których nie obejmowała agenda przyjęta w dokumentach i uchwałach programowych?

– Mijające trzy lata to okres intensywnych przemian w polskim sektorze bankowym, ale także wielu trudnych, nie wolnych od napięć momentów i wyzwań wywołanych ogromną zmiennością na rynkach międzynarodowych. Z jednej strony powodowało to ogromną niepewność, również ekonomiczną, z drugiej zaś sprawiało, że mieliśmy do czynienia z zalewem regulacji dotyczących zasad funkcjonowania sektora bankowego. Równolegle odbywał się swoisty festiwal wyborczy; poczynając od wyborów do Parlamentu Europejskiego, poprzez wybory samorządowe, prezydenckie po parlamentarne. Jednocześnie z zakończeniem poprzedniej i negocjowaniem obecnej perspektywy finansowej Unii Europejskiej weszliśmy w kolejny okres programowania. Wszystkie opisane zjawiska wpłynęły nie tylko na brak ciągłości realizowanych projektów i programów, ale także doprowadziły do wielu zmian, w tym koncepcji realizowanej polityki gospodarczej.

Jak to przełożyło się na sytuację w samym sektorze?

– Odnotowaliśmy wyraźny wzrost ubankowienia do poziomu przekraczającego 83% dorosłych Polaków, co uważam za duże osiągnięcie nas wszystkich. Jednocześnie jednak grupa wiekowa 18–24 lata jest najsłabiej ubankowiona względem reszty populacji. Wskazuje to, że przed nami wiele jeszcze przemyśleń i wysiłku, by właśnie tych młodych współobywateli przekonać do korzystania z bankowości. Jednocześnie mieliśmy do czynienia ze zmasowanym, można powiedzieć zinstytucjonalizowanym atakiem na banki za destrukcyjne procesy czy praktyki, jakie stały się udziałem innych rynków. Opisywane wielokrotnie przez prasę sprawiły, że część uczestników rynku motywowana bądź to politycznie, bądź w poczuciu zagrożenia przedstawiała nasze działania w fałszywym, niekorzystnym świetle. Również część klientów niezadowolonych z przebiegu i skutków procesów o charakterze makroekonomicznym, a w szczególności wzrostu kursów walut, w których denominowano udzielane kredyty, demonstrowała, niekiedy gwałtownie i zdecydowanie, swoje niezadowolenie.

Jak to wpłynęło na opinię o sektorze?

– Dialog i konsekwentna polityka informacyjna sprawiły, że nie tylko udało się utrzymać pozytywną opinię o sektorze bankowym, ale nawet wzmocnić jego wiarygodność i reputację, i to niezależnie od pojawiających się incydentalnie negatywnych opinii. Tzw. twarde dane uzyskiwane w drodze cyklicznych badań potwierdzają, że utrzymaliśmy zaufanie naszych klientów. Nie zmienia to w niczym faktu, że również w tym obszarze mamy wiele do zrobienia.

Co jeszcze zaliczyłby Pan do sukcesów w mijającej kadencji?

– Niewątpliwym sukcesem są wyniki systemu płatniczo-rozliczeniowego. Ponad 30 milionów kart płatniczych, zbliżeniowych, dostęp poprzez internet do ponad 33 milionów rachunków bankowych, wreszcie kilkanaście milionów interesariuszy korzystających każdego dnia z dostępu internetowego do swoich pieniędzy. To najlepszy dowód na efektywność rozwiązań, jakie zaproponowaliśmy. Cieszy nas osiągnięty poziom stabilności w sektorze, co zgodnie podkreślają politycy, obserwatorzy i uczestnicy rynku. Oferując klasyczne, sprawdzone usługi i produkty bankowe, jesteśmy nowocześni w zakresie komunikacji z klientem, kanałów dostępu oraz architektury bezpieczeństwa. Stabilność i dobra jakość portfela kredytowego to nasze znaki szczególne, choć może w stosunku do potrzeb i rozmiarów PKB wciąż jeszcze odczuwamy pewien niedosyt. Stąd, zapewniając finansowanie sfery realnej w gospodarce, akumulowaliśmy wypracowane zyski na rzecz podniesienia posiadanych funduszy własnych. Wzmocnieniu uległa również siła Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, i to pomimo przerzucenia na banki bardzo niekorzystnego kosztu restrukturyzacji spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.

Czy tylko?

– Niestety, w kilku bankach lokalnych również odnotowaliśmy porażkę w konfrontacji z siłami rynku, który boleśnie dał o sobie znać. Również w efekcie błędów, jakie popełniono w zarządzaniu, zeszły one ze sceny, narażając przy tym na straty innych uczestników rynku. Mam nadzieję, że najtrudniejszy czas mamy za sobą, a poniesione straty, również wizerunkowe, udało się w znacznej mierze powetować.

Skąd taki wniosek?

– Nowe regulacje stwarzają bankowości lokalnej niepowtarzalną szansę wykorzystania tych atutów, które od zawsze stanowiły o jej sile. Składają się nań nie tylko potencjał intelektualny i ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: