Grający na wzrosty cen złota znów się poddają

Finanse i gospodarka

Od końca października cena złota spada. Wczoraj sprzedaż nabrała przyśpieszenia po publikacji protokołu z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej, który wskazywał na gotowość członków FOMC do ograniczenia QE w nadchodzących miesiącach.

Od kilku tygodni notowania złota skaczą w ramach stosunkowo ciasnego przedziału w górę i w dół jak jo-jo, miotane kolejnymi wiadomościami i spekulacjami, czy QE zostanie ograniczone, czy też nie.

Podwójne utrudnienia

Wczorajsza kombinacja, największego od trzech miesięcy wzrostu sprzedaży detalicznej oraz pierwszego od pół roku spadku wskaźnika cen dóbr konsumpcyjnych, doprowadziła rynek do przekonania, że „nadchodzące miesiące”, o których mowa w komunikatach, mogą przyjść wcześniej niż myślano. Przewiduje się, że chociaż nominacja Janet Yellen nie została jeszcze zatwierdzona, przejmie ona prezesurę od Bena Bernankego najpóźniej 31 stycznia, a do tego czasu nic się nie zmieni.

Niskie ceny energii w USA nie tylko pomagają kontrolować inflację: dzięki nim przemysł może utrzymać przewagę konkurencyjną. Przykładowo, średnia detaliczna cena benzyny na stacji paliw jest w tej chwili zbliżona do najniższego poziomu od lutego 2011 r., natomiast ceny gazu ziemnego są niemal 20% niższe niż pięcioletnia średnia dla tej pory roku.

W listopadzie wyniki funduszy hedgingowych i napływ środków do produktów notowanych na giełdzie (ETP) są ujemne. Zasoby w ramach ETP zmalały o 19 ton, natomiast w ciągu dwutygodniowego okresu do 12 listopada przewaga długich pozycji netto w złocie zmalała niemal o połowę. Pomimo tych czynników grający na wzrosty mają trudną sytuację. Wczorajszy przełom, poniżej październikowego dołka na poziomie 1 252 USD za uncję, uruchomił kolejną rundę likwidowania długich pozycji. Jak na razie napotkaliśmy wsparcie na ustabilizowanej już linii trendu poprowadzonej od sierpniowych dołków na 1 240 USD za uncję.

Dzisiejszy piwot znajduje się na poziomie 1 254,40 USD za uncję – wyraźny opór. Natomiast jeśli ustalony poziom wsparcia się nie utrzyma, na horyzoncie znów pojawi się cena 1 200 USD za uncję.

131121.zloto.01.500x268

Słabe srebro

Wzajemne powiązania między metalami szlachetnymi (złoto i srebro) a platyną i palladem pokazują, że srebro nadal jest najsłabsze z całej czwórki, podczas gdy pallad pozostaje najsilniejszy. Wskaźnik ceny złota do ceny srebra, który pokazuje koszt jednej uncji złota w przeliczeniu na uncję srebra, doszedł w tym tygodniu do 62,6 uncji, co jest najwyższym poziomem od sierpnia. Najlepsze wyniki obserwujemy w dalszym ciągu w przypadku palladu – już od ponad dekady. Wskaźnik relacji do platyny kształtuje się obecnie na poziomie 1,95.

131121.zloto.02.500x365

Ole Hansen,
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: