Grecja hamulcowym umocnienia euro

Komentarze ekspertów

Pomimo coraz bardziej widocznych sygnałów poprawy sytuacji gospodarczej w strefie euro wspólna waluta pozostaje słaba. Dalsze, korekcyjne wzmocnienie powstrzymuje niepewność związana z sytuacją Grecji. Zakładamy jednak pozytywne rozwiązanie i uwolnienie potencjału aprecjacji euro wobec większości walut.

Kolejne dobre dane napłynęły wczoraj na rynek z Europy. Wskaźniki wyprzedzające sugerują dalszą poprawę koniunktury w nadchodzących miesiącach, bieżące potwierdzają najlepszy od 4 lat okres dla gospodarki regionu. Indeksy nastrojów ekonomicznych Komisji Europejskiej dla poszczególnych sektorów zgodnie zwyżkowały w marcu, w większości osiągając najwyższe wartości od 2011 r. Dziś kolejne, ważne doniesienia ze strefy euro (inflacja CPI za marzec, stopa bezrobocia za luty).

Według wstępnych szacunków, w marcu ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w Niemczech przyspieszyły. Wyższą dynamikę wskaźnika CPI w ujęciu rok do roku (0,3 proc.) odnotowano po raz ostatni w listopadzie (0,6 proc.). Drugi z rzędu miesiąc zwyżek oznacza najpewniej zakończenie fazy osłabienia procesów cenowych w gospodarce naszych zachodnich sąsiadów. Jest to z jednej strony dowód poprawy bieżącej sytuacji, a z drugiej dobroczynnego działania, ogłoszonej na początku roku, ultra łagodnej polityki pieniężnej banku centralnego. Oczywistym jest, że wyhamowanie spadków cen nastąpiło dzięki działaniu naturalnych cykli, jednak zapowiedź i uruchomienie programu skupu obligacji owe procesy nasila. Potwierdzeniem tego, że widoczna w Niemczech tendencja ma, lub wkrótce mieć będzie, szerszy, ogólnoeuropejski wymiar pokażą zapewne dzisiejsze, wstępne dane o CPI w całym regionie, które Eurostat opublikuje o 11.00.

Coraz bardziej optymistyczne informacje z gospodarki wciąż nie przekładają się na lepszą postawę euro. Po dwóch tygodniach korekcyjnego odbicia wspólna waluta zatrzymała marsz w górę. Można to tłumaczyć utrzymywaniem się niepewności w kwestii Grecji. Ateny czekają na wypłatę kolejnej transzy pieniędzy z programu pomocy (7,2 mld EUR). Przedstawiony w piątek pakiet reform, mający być podstawą uruchomienia tych środków, nie spodobał się wierzycielom. Przez cały weekend trwały intensywne rozmowy nad jego poprawieniem. Negocjacje kontynuowano w poniedziałek. Najpóźniej do połowy tygodnia muszą zostać sfinalizowane. Przed nami święta, a na 7 kwietnia przypada duża transza płatności Aten dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Bez uruchomienia nowych środków Grecja nie będzie w stanie sprostać temu zobowiązaniu.

Ponieważ temat przyszłości Grecji w strefie euro jest już na tyle mocno obecny w ekonomicznej publicystyce i znany szerszemu gronu odbiorców wątpimy, by stał się zarzewiem nowej fali wzrostu awersji do ryzyka na rynkach finansowych. Zakładamy pozytywny scenariusz wydarzeń, który pozwoli „uwolnić” drzemiący we wspólnej walucie potencjał do krótkoterminowej aprecjacji. Da to zarówno wyższe ceny na eurodolarze (minimum 1,15), jak i na EUR/PLN (4,15 i wyżej). Kurs USD/PLN jest, w naszej ocenie, pozostanie na drodze do osiągnięcia znacznie niższych niż obecne cen (okolice 3,65). Obecnie mamy ponownie dobre ceny do kupna euro za dolary.

EURPLN: Kurs ponownie niżej. Złoty jest wciąż wyraźnie preferowany w stosunku do euro. Zmiany w notowaniach EUR/USD nie mają większego wpływu na ogólną tendencję. Wciąż zakładamy jednak, że złoty jeszcze raz odczuwalnie osłabi się do wspólnej waluty. Celem są ceny z okolice 4,15 i wyżej. Małe szanse, że tak wysokie poziomy pojawią się przed świątecznym, wydłużonym weekendem.

EURUSD: Kurs jest już niewiele ponad 100 pipsów od prognozowanego, minimalnego poziomu korekcyjnego odreagowania wcześniejszych wzrostów, który może pojawić się na rynku. Przychodzi więc pora na stopniowe odnawianie długich pozycji we wspólnej walucie. Nie zakładamy powtórki z „greckiej tragedii”, stąd niepewność związaną z wypłata kolejnej transzy pomocy i negocjacjami dotyczącymi nowego programu reform radzimy wykorzystać do zakupów euro. Kurs będzie od nowego tygodnia żwawiej odbijał. Do piątku możliwy powrót w rejon 1,10. Potem obraz rynku kształtować będą doniesienia z rynku pracy w USA (publikacja 03 kwietnia o 14.30).

Udostępnij artykuł: