Grecja na pierwszym planie

Finanse i gospodarka

Poniedziałek przyniósł lekkie odreagowanie na rynku walutowym i kapitałowym. Eurodolar, najpierw dzięki inicjatywie francuskich banków, a następnie byczemu przebiegowi sesji na Wall Street, zdołał odbić od wsparcia na 1,41 i wzrosnąć do okolic 1,43. Na poziomie 1.4349 znajduje się silny opór, którego przełamanie dopiero otworzy drogę do większego odreagowania.

Poniedziałek przyniósł lekkie odreagowanie na rynku walutowym i kapitałowym. Eurodolar, najpierw dzięki inicjatywie francuskich banków, a następnie byczemu przebiegowi sesji na Wall Street, zdołał odbić od wsparcia na 1,41 i wzrosnąć do okolic 1,43. Na poziomie 1.4349 znajduje się silny opór, którego przełamanie dopiero otworzy drogę do większego odreagowania.

Z absolutnych minimów na 1,1803 dźwignął się także kurs EUR/CHF, rosnąc do 1,1930. W efekcie tego złoty zauważalnie zyskał względem dolara i franka, a lekko stracił względem euro. Kurs EUR/PLN oscyluje wciąż przy 4 zł, a silny opór znajduje się nieco wyżej, na 4,0250. Na USDPLN oraz CHFPLN silne opory ulokowały się w pobliżu, odpowiednio, 2,83 oraz 3,39.

W poniedziałek rano francuskie banki (są najbardziej zaangażowane w Greckie papiery, których posiadają szacunkowo ok. 21 mld EUR) na meetingu bankowym wyszły z propozycją wydłużenia terminu spłaty greckich obligacji. Później o gotowości do zrealizowania tego planu zapewnił prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Banki mogą dać Atenom 30 lat na spłatę ich obecnych zobowiązań. Francuska propozycja, która została przedstawiona wczoraj na spotkaniu banków i instytucji finansowych w Rzymie nawołuje do tego, aby połowę zapadających greckich papierów zamienić na nowe, 30-letnie obligacje. Ich oprocentowanie byłoby podobne do tego, na wysokość którego pieniądze Grecji pożyczyła Unia i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Jest to korzystna informacja dla wspólnej waluty, jednak jej oddziaływanie jest raczej krótkoterminowe. Teraz uwagę koncentrować będzie głosowanie nad planem oszczędnościowym w greckim parlamencie i towarzyszącym mu 48-godzinnym strajku generalnym organizowanym przez greckie związki zawodowe. Już w poniedziałek rozpoczęła się debata w parlamencie, w którym grecki premier Jeorjos Papandreu i minister finansów Ewangelos Wenizelos nawołują do ponadpartyjnej jedności w głosowaniu nad fundamentalnym dla losów Grecji planem. Od jego przyjęcia zależy bowiem nie tylko wypłata kolejnych 12 mld EUR z udzielonego już programu pomocy opiewającego na 110 mld EUR, ale także uzgodnienie parametrów i szczegółów nowego planu pomocowego, bez którego rząd grecki nie będzie w stanie spłacać swoich zobowiązań.

Po środowym głosowaniu, w którym zapewne program oszczędnościowy przejdzie (aczkolwiek większość 155/300 daje pewien margines ryzyka, gdyż wystarczy niesubordynacja 5 posłów), odejdzie jeden czynnik ryzyka, ale nie oznacza to, że na rynek automatycznie powrócą dobre nastroje. Środek ciężkości zostanie przeniesiony na problemy z wypracowaniem konsensusu w kwestii powiększenia limitu zadłużenia USA oraz na odczyty danych makro z tego kraju, z których najważniejsze w tym tygodniu opublikowane zostaną w piątek. Złoty będzie dalej zależny przede wszystkim od nastrojów globalnych.

Za nami już dane o dynamice produkcji przemysłowej w maju w Japonii, która w ujęciu rocznym w maju spadła o 1,3% w porównaniu ze spadkiem o 4,8% w kwietniu. Odczyt był wyraźnie lepszy od prognoz, których konsensus kształtował się na poziomie -2,8% r/r Dziś też zostanie opublikowana czerwcowa inflacja HICP z Niemiec (prog. 2,5% r/r). Kolejną pozycją w kalendarzu jest publikowany o godz. 10.30 finalny odczyt dynamiki brytyjskiego PKB za I kwartał br. Według prognoz ma on wynieść 1,8% w ujęciu rocznym i nie powinno być tutaj niespodzianki.

O godz. 13 publicznie przemawiać będzie szef ECB J. C. Trichet, który uczestniczy we wspólnym seminarium wschodnioazjatyckich i europejskich banków centralnych w Amsterdamie. Dla rynku walutowego będzie to miało wpływ, jeśli w swoim wystąpieniu poruszony zostanie temat pomocy dla Grecji. Kalendarium kończą dane z USA - o godz. 15 odczyt indeksu cen domów S&P/Case-Shiller (prog. -4% r/r), a o godz. 16 opublikowany zostanie indeks zaufania konsumentów Conference Board (prog. spadku w czerwcu do 60,5 z 60,8 pkt). Zwykle ta druga publikacja ma większy wpływ na rynek.

Łukasz Rozbicki
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: