Grecja otrzyma pieniądze. Dane z USA za szybką podwyżką stóp.

Komentarze ekspertów

Jest finalne porozumienie w sprawie Grecji. Ateny otrzymają wkrótce pierwszą transzę pomocy w ramach trzeciego bailout’u, lecz kontrowersyjny fundusz majątkowy będzie musiał zostać utworzony najpóźniej do końca roku (pierwotnie miał powstać na początku 2016 r.). To informacja poprawiająca nastroje, a co za tym idzie wspierająca scenariusz kontynuacji spadków na EUR/USD. Złoty słaby, ale będzie zyskiwał.

Kolejne doniesienia z amerykańskiej gospodarki potwierdzają trwanie dobrej koniunktury, podtrzymując niepewność odnośnie do wrześniowej decyzji Fed w sprawie stóp procentowych. W piątek podano informację o solidnym wzroście produkcji przemysłowej (najlepszy wynik od listopada, skok produkcji samochodów największy od 2009 r.), obniżeniu deflacji cen producentów i stabilizacji na wysokim poziomie nastrojów konsumentów. Gdyby nie zamieszanie z osłabieniem juana (czynnik dezinflacyjny dla głównych partnerów handlowych Pekinu) nie byłoby wątpliwości, że Rezerwa Federalna na posiedzeniu 17 września stopy podniesie. W konsekwencji dolar handlowany byłby zapewne gdzieś w okolicach poziomu 1,08 (lub niżej) do euro. Spadek wartości chińskiej waluty spowodował wzrost niepewności. Czy Fed uzna ryzyko osłabienia koniunktury związane z manipulacją kursem juana za wystarczające, by opóźnić rozpoczęcie cyklu normalizacji polityki pieniężnej? Większość głosów wskazuje, że tak właśnie będzie. Również rynek znacząco obniżył prawdopodobieństwo wzrostu stóp w III kw. (do 50 proc.). My jesteśmy zdania, że nie będzie to wystarczający czynnik, i jeśli tylko kolejne doniesienia z gospodarki (szczególnie z rynku pracy i nieruchomości) nie pokażą nieoczekiwanego załamania, polityka monetarna zostanie zaostrzona, co najmniej poprzez zmianę przedziału wahań stopy funduszy federalnych z 0-0,25 proc. na sztywne 0,25 proc. Koniunktura w USA jest silnie uniezależniona od czynników zewnętrznych. Nagła zmiana stanowiska – choć Fed nie zasygnalizował tego w lipcu, z wypowiedzi członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku wynikało, że są oni w większości skłonni podnosić stopy już teraz – mogłaby podważyć wiarygodność i silnie lokalne umocowanie Fed (“choć mamy wpływ na losy świata, kierujemy się wyłącznie interesem Ameryki”). Zbyt długie utrzymywanie zerowych stóp procentowych tworzy ryzyko “przyzwyczajenia się” podmiotów do braku kosztów pieniądza, a co za tym idzie silniejszą, negatywną reakcję na przyszłą podwyżkę.

W zależności od tego czy Fed podniesie stopy we wrześniu czy odłoży decyzję do października lub grudnia, pojawi się lub nie przestrzeń do utrzymywania stabilnego, a potencjalnie nieco wyższego kursu EUR/USD. Reakcja rynku na dopuszczany przez nas scenariusz zmiany przedziału na sztywny poziom jest trudna do oszacowania. Dla złotego podwyżka nie będzie tragedią. Przeważą argumenty, że sytuacja w USA, a co za tym idzie w światowej gospodarce, rozwija się dobrze, więc można zwiększyć zaangażowanie w odporne na wzrost stóp (niezadłużone w dolarach i niepotrzebujące bieżącego finansowania, bez deficytu w obrotach z zagranicą), a jednocześnie względnie dobrze rokujące, rynki wschodzące. Polska znakomicie spełnia ten warunek. Nadal liczymy więc na umocnienie rodzimej waluty w perspektywie 2-3 miesięcy (przed wyborami do sejmu).

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: