GUS: inflacja w listopadzie wyniosła 7,7 proc.; wzrost cen przebił szacunki ekonomistów

Gospodarka

Inflacja konsumencka wyniosła 7,7% w ujęciu rocznym w listopadzie 2021 r., według szybkiego szacunku danych, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1% w listopadzie, podał też GUS.

Pieniądze i strzałka w z górę
Fot. stock.adobe.com/Mego-studio

Inflacja konsumencka wyniosła 7,7% w ujęciu rocznym w listopadzie 2021 r., według szybkiego szacunku danych, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1% w listopadzie, podał też GUS.

"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w listopadzie 2021 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 7,7% (wskaźnik cen 107,7), a w stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły o 1% (wskaźnik cen 101)" - czytamy w komunikacie.

Czytaj także: BOŚ Bank: inflacja w końcu 2022 roku na poziomie 4 procent >>>

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 6,4% r/r, nośników energii - wzrosły o 13,4% r/r, paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 36,6% r/r, podano w komunikacie.

W ujęciu miesięcznym, ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 1,3% m/m, nośników energii  wzrosły o 2,7%, natomiast paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 2,2% m/m, podano także.

Czytaj także: Szykują się najdroższe święta od 20 lat >>>

Konsensus rynkowy wyniósł 7,4% r/r.

Ekonomiści: w grudniu szczyt CPI w okolicy 8 proc.

Listopadowy odczyt inflacji ponownie zaskoczył po wyższej stronie - ceny usług i towarów konsumpcyjnych wzrósł o 7,7 proc. rdr wobec oczekiwań na poziomie 7,4 proc. Ekonomiści prognozują, że w grudniu wskaźnik CPI osiągnie swój szczyt i znajdzie się na poziomie ok. 8 proc. W kolejnych miesiącach inflacja powinna obniżać się.

Czytaj także: Inflacja bije rekordy; członkowie RPP: w grudniu potrzebna kolejna podwyżka stóp procentowych >>>

URUSZULA KRYŃSKA, PKO BP:

"Inflacja była po raz kolejny wyższa od oczekiwań, my zakładaliśmy wzrost o 7,6 proc. Głównym źródłem zaskoczenia były ceny żywności, które wzrosły mocniej niż wynikałoby to z sezonowego wzorca. Ponownie widać, że inflacja jest bardzo szeroka, wszystkie kategorie pchają ją w górę. Mamy solidny wzrost cen nośników energii, który przyspieszył do 13,4 proc. z 10,5 proc. Chociaż nie było podwyżek cen regulowanych to bardzo silnie rosną ceny opału. Jest to proces obserwowany w całej Europie, można powiedzieć na całym świecie, że surowce energetyczne drożeją dynamicznie co przekłada się na inflację, przenika do innych kategorii koszyka. Mieliśmy duży wzrost paliw, które w przyszłym miesiącu pewnie wyhamują ze względu na to co się dzieje na rynku ropy naftowej.

Ogółem inflacja w grudniu może jeszcze przyspieszyć w okolice 8 proc.

To co istotne to to, że z tą ósemką będziemy na szczycie, w kolejnych miesiącach inflacja spadnie. Na początku roku za sprawą tarczy antyinflacyjnej, natomiast ogólnie procesy cenowe na świecie powinny tak się układać, że będziemy mieć do czynienia z powolnym spadkiem inflacji".

ING BANK ŚLĄSKI:

"W listopadzie inflacja CPI wzrosła do poziomu 7,7 proc. rdr (prognoza ING 7,7 proc., konsensus 7,4 proc.). Powodem są ceny paliw, energii i żywności, ale również rekordowo wysoki wskaźnik inflacji bazowej netto (wg naszych szacunków 4,6 proc.). Szczyt CPI w grudniu 8,5 proc. rdr.

W 2022 CPI będzie hamować, ale na efektach statystycznych, inflacja bazowa pozostanie wysoka, zmienią się czynniki inflacyjne, mniejszy wpływ będą miały ceny zewnętrzne a większy krajowa presja płacowa i popytowa.

Dlatego nawet jak inflacja CPI zacznie spadać, to bazowa pozostanie rekordowo wysoka, co będzie rodzić duże większe obawy niż wysoki poziom CPI.

W Polsce (i niektórych krajach regionu Europy Środkowej) widzimy duże większe ryzyko wystąpienia spirali płacowo-cenowej i utrwalenia wysokiej inflacji niż krajach rozwiniętych, m.in. z uwagi na znacznie mocniejszy rynek pracy i silniejsze żądania płacowe. Szczególnie w porównaniu do Eurolandu. Dlatego spodziewamy się wzrostu stóp NBP do 3 proc.".

PIOTR BARTKIEWICZ, BANK PEKAO:

"Odczyt zbliżony do naszej prognozy. My spodziewaliśmy się wzrostu wskaźnika do 7,6 proc. w listopadzie podczas gdy wynik jest 7,7 proc. Trochę wyżej ukształtowały się ceny żywności. Myślę, że nastąpiła też mała niespodzianka w inflacji bazowej. Jesteśmy blisko lokalnego szczytu, a bardziej płaskowyżu, bo taka będzie trajaketoria inflacji na przełomie roku.

W grudniu CPI wyniesie pewnie ok. 8 proc., może trochę niżej, w zależności od tego jak ceny paliw zareagują na to co dzieje się obecnie na rynkach.

W pierwszych miesiącach 2022 r. - ze względu na cięcia w podatkach pośrednich od nośników energii - inflacja będzie prawdopodobnie kształtować się dosyć płasko w stosunku do grudniowych poziomów. Średnio w przyszły roku spodziewamy się, że inflacja wyniesie 6,3 proc.

Problem decyzyjny Rady Polityki Pieniężnej nieco się skomplikował jeśli chodzi o najbliższe miesiące, ale wydaje się, że ten odczyt listopadowy przeważy szalę i RPP podniesie stopy proc. o 75 pb w grudniu, a potem reakcje będą mniejsze w skali, po 25 pb i rzadsze".

Źródło: ISBnews, PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: