GUS: inflacja wyniosła 4,7 proc. rdr w lutym. Na takim poziomie nie była od listopada 2011 r.

Gospodarka

Pieniądze, wykres i kalkulator
Fot. stock.adobe.com/ngad

Inflacja konsumencka wyniosła 4,7% w ujęciu rocznym w lutym 2020 r., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,7% w lutym, podał też GUS.

W lutym 2020 r. #ceny towarów i usług konsumpcyjnych w porównaniu z lutym 2019 r. wzrosły o 4,7% (wskaźnik cen 104,7), a w stosunku do poprzedniego miesiąca – o 0,7% #GUS #CPI #WskaźnikCen #statystyki #inflacja @GUS_STAT

GUS zaktualizował też dane za styczeń – roczna inflacja wyniosła 4,3% (wobec 4,4% r/r sprzed zmiany koszyka inflacyjnego). Wskaźnik miesięczny wyniósł +0,9% (wobec +0,9% m/m przed zmianą koszyka inflacyjnego). 

Czytaj także: Wskaźnik Przyszłej Inflacji w marcu w dół. Epidemia koronawirusa ograniczy wzrost cen?

„W lutym br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 1,1%), żywności (o 0,9%), napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 1,7%) oraz restauracji i hoteli (o 0,9%), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,28 p. proc., 0,21 pkt proc., 0,1 pkt proc. i 0,06 pkt proc. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 1,2%) oraz w zakresie transportu (o 0,5%) obniżyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,06 pkt proc oraz 0,04 pkt proc.” – czytamy w komunikacie.

W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny żywności (o 8,1%) oraz w zakresie mieszkania (o 5,6%) podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 1,84 pkt proc., i 1,37 pkt proc. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 1,0%) obniżyły wskaźnik o 0,05 pkt proc., podano także.

Poniżej zmiany % wskaźnika CPI w lutym w ujęciu r/r

 % r/r
Ogółem 4,7
   Żywność i napoje bezalkoholowe7,5
   Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe4,1
Odzież i obuwie-1
Użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii7,3
   Wyposażenie  mieszkania  i  prowadzenie gospodarstwa domowego0,3
Zdrowie3,7
Transport1,4
Łączność1,9
Rekreacja i kultura3,7
Edukacja4,9
Restauracje i hotele6,3
Inne towary i usługi 2,1

Konsensus rynkowy wyniósł w lutym 4,4% r/r. 

Skład koszyka inflacyjnego na 2020 r.

GUS opublikował też tzw. koszyk inflacyjny na 2020 r.

„”Wzrósł m. in. udział wydatków w zakresie łączności, żywności i napojów bezalkoholowych, rekreacji i kultury oraz zdrowia. Obniżył się natomiast m. in. udział wydatków w zakresie użytkowania mieszkania lub domu i nośników energii, transportu oraz napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych. W związku z tym odnotowano inny wpływ zmian cen w poszczególnych grupach na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem, niż obserwowany przy obliczeniach wstępnych danych za styczeń br.”” – czytamy w komunikacie.

Poniżej zestawienie koszyka CPI (udział w %)

Rok201520162017201820192020
Żywność i napoje bezalkoholowe24,3624,0424,2824,3624,8925,24
Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe6,536,566,386,196,376,25
Odzież i obuwie5,355,475,685,374,944,94
Użytkowanie mieszkania i nośniki energii21,0621,0420,5320,3519,1718,44
Wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego4,854,995,145,255,75,8
Zdrowie5,25,455,565,695,125,29
Transport9,028,728,638,7410,349,89
Łączność5,285,275,24,874,184,54
Rekreacja i kultura6,426,636,896,926,446,62
Edukacja1,041,010,9711,071,15
Restauracje i hotele5,245,045,235,716,26,12
Inne towary i usługi5,655,785,515,555,585,72

Credit Agricole: inflacja osiągnęła szczyt

Inflacja ukształtowała się na najwyższym poziomie od listopada 2011 r. i od dwóch miesięcy pozostaje powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego NBP, zauważa Jakub Olipra z Credit Agricole.

W kierunku wzrostu inflacji oddziaływała wyższa dynamika cen nośników energii (5,5% r/r w lutym wobec 4,0% w styczniu – efekt podwyżek cen energii elektrycznej, które w okresie styczeń-luty wzrosły o ok. 12%) oraz wyższa inflacja bazowa, która zgodnie z naszymi szacunkami zwiększyła się w lutym do 3,6% r/r wobec 3,1% w styczniu. Tym samym osiągnęła ona najwyższy poziom od kwietnia 2002 r. Wzrost inflacji bazowej wynikał w znacznym stopniu z wyższej dynamiki cen w kategorii „napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe” (efekt podwyżki akcyzy – por. MAKROpuls z 14.02.2020). Do zwiększenia inflacji bazowej przyczyniły się również wyższe dynamiki cen w kategoriach „użytkowanie mieszkania (bez nośników energii)” (efekt podwyżek opłat za wywóz śmieci oraz wzrostu innych kosztów wynikających z wyższej płacy minimalnej), „restauracje i hotele”, „rekreacja i kultura”, „odzież i obuwie”, „inne wydatki na towary i usługi” oraz „zdrowie”. W kierunku spadku inflacji oddziaływała natomiast niższa dynamika cen paliw (2,4% r/r w lutym wobec 3,5% w styczniu), wynikająca w znacznym stopniu z wygasania efektów niskiej bazy sprzed roku oraz spadku cen paliw w ujęciu miesięcznym. Dynamika cen w kategorii „żywność i napoje bezalkoholowe” nie zmieniła się w lutym w porównaniu do stycznia i wyniosła 7,5% r/r.

Coraz większą część swojego budżetu Polacy wydają na żywność

GUS opublikował również zrewidowane wagi w koszyku inflacji CPI, będące odzwierciedleniem struktury wydatków z budżetów gospodarstw domowych w 2019 r. Na szczególną uwagę zasługuje dalsze zwiększenie udziału wydatków na żywność (25,24% w 2019 r. wobec 24,89% w 2018 r.). Kontynuacja wzrostu znaczenia tej kategorii w wydatkach jest sprzeczna z prawem Engla, zgodnie z którym wraz ze wzrostem dochodów konsumenta udział wydatków na żywność w jego wydatkach ogółem zmniejsza się. Wzrost udziału w strukturze wydatków gospodarstw domowych odnotowano również w kategorii „rekreacja i kultura”, a więc kategorii charakteryzującej się relatywnie wysoką elastycznością dochodową popytu (czyli dużą wrażliwością popytu na zmiany dochodu). W tym kontekście pewne zaskoczenie stanowi obniżenie udziału kategorii „restauracje i hotele” w koszyku inflacyjnym.

COVID-19 pociągnie inflację w dół

Ze względu na rozprzestrzeniającą się epidemię wirusa COVID-19 dostrzegamy istotne ryzyko w dół dla naszego scenariusza inflacyjnego. Znaczące pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego w Polsce i na świecie związane z epidemią koronawirusa ma charakter deflacyjny, stąd w kolejnych miesiącach będzie oddziaływać w kierunku spadku dynamiki cen.

Piątkowe dane o inflacji są lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności obligacji, podsumowuje Jakub Olipra.

Konfederacja Lewiatan: koronawirus przydusi inflację

Spowolnienie gospodarcze jest naturalnym hamulcem inflacji. Wstrzymanie biegu wielu procesów ekonomicznych w związku z kryzysem COVID-19 będzie mieć jeszcze bardziej odczuwalny wpływ na jej wysokość, ocenia Sonia Buchholtz, ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan

Statystyka publiczna nie poddaje się koronawirusowi. W świetle dzisiejszego komunikatu GUS, inflacja w lutym br. wyniosła 4,7% r/r i 0,7% m/m. Ceny usług wzrosły szybciej aniżeli dóbr. Największy wzrost odnotowały ceny żywności (7,5% r/r i 2,7% m/m), użytkowanie mieszkania i nośniki energii (7,3% r/r i 4,5% m/m). Ponadprzeciętne wzrosty dotknęły usługi zdrowotne i edukacyjne, o długofalowo rosnącym popycie, oraz usługi gastronomiczne, gdzie ceny są funkcją cen żywności i poziomu płac.

Wśród cen żywności widzimy kontynuację znanych nam trendów: wysoka dynamika dotyczy mąki i pieczywa, mięsa wieprzowego i wędlin, owoców, warzyw i cukru. Dane GUS potwierdzają spadki cen tłuszczów, ale ogólna tendencja jest silnie wzrostowa. Tym bardziej niekorzystna, że to dobra reprezentujące znaczną część diety Polaków. 

Warto dla porządku dodać, że tradycyjnie w lutym GUS zmienia udział wag w koszyku. Zmiany są jednak relatywnie niewielkie. Wprawdzie obejmują m.in. wzrost udziału żywności w koszyku, ale wynika to z jednej strony z długookresowego wzrostu cen żywności oraz najprawdopodobniej zastępowania dobrami innymi lub o wyższej jakości. Spada natomiast udział kosztów użytkowania mieszkania i nośników energii. 

Powyższe dane właściwie mają teraz niewielkie znaczenie. Przy normalnej aktywności gospodarczej byłby to powód do niepokoju na miarę tego styczniowego – jesteśmy daleko powyżej celu inflacyjnego, i RPP jest tego w pełni świadoma. W praktyce, o ile spowolnienie jest naturalnym hamulcem inflacji, wstrzymanie biegu wielu procesów ekonomicznych będzie mieć jeszcze bardziej odczuwalny efekt.

Wskutek pandemii COVID-19 notujemy bowiem spadek popytu na znakomitą część dóbr i usług konsumenckich. Usługi turystyczne, kulturalne, czy większość segmentów gastronomii – o ile w ogóle funkcjonuje – ma podaż wyraźnie przekraczającą popyt, a zatem nie ma bodźców do podnoszenia cen. Popyt spada także dlatego, że pandemia oznacza niepewność dla gospodarstw domowych, czyli odraczanie zakupów dóbr trwałych, ograniczanie obecności w centrach handlowych, zakupów spontanicznych i tych, które są naturalną konsekwencją uczestnictwa w życiu społecznym. Proporcja segmentów, w których popyt rośnie do pozostałych (np. gastronomii z dowozem, usług kurierskich pobudzonych przestawieniem się na e-commerce, a także produktów higienicznych czy leczniczych oraz usług medycznych, a być może również edukacyjnych) jest relatywnie niewielka. Niektóre dobra i usługi zastępują inne, a nie stanowią ich uzupełnienia (gastronomia traci na rzecz przetwórstwa spożywczego). Ostatecznie, zakupy na zapas musimy zużyć, co automatycznie ogranicza zapotrzebowanie na kolejne. Warto pamiętać, że komunikaty GUS nie uwzględnią handlu spekulacyjnego. Spadek inflacji to również zasługa geopolityki, w przypadku której wbrew spowolnieniu gospodarczemu, zwiększa się globalne wydobycie ropy naftowej. 

Dane za marzec będą w dużym stopniu zależeć od tego, jak bardzo aktywność ekonomiczna zostanie w najbliższych dniach w Polsce wygaszona – ta produkcyjna, i ta, od której zależą procesy (np. administracja publiczna). Dla wielu firm okres zamrożenia aktywności gospodarczej będzie wyzwaniem, bo zobowiązaniom nie towarzyszy zdolność do generowania dochodu. Stąd też działania na rzecz zwiększania płynności firm, i rozpatrywanie rozsądnej skali pakietu osłonowego, są bardzo zasadne – pozwalają uniknąć efektu domina, kiedy to upadek jednego przedsiębiorstwa pociąga za sobą kolejne, a zatem zwolnień i kurczenia bazy podatkowej, podsumowuje ekspertka Konfederacji Lewiatan. 

Udostępnij artykuł: