GUS: produkcja przemysłowa wzrosła o 17,3 proc. rdr w marcu; wkrótce wyhamowanie?

Gospodarka

Produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła o 17,3% r/r w marcu 2022 r., poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 18,2%.

Fabryka i wykresy gospodarcze
Fot. stock.adobe.com/metamorworks

Produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła o 17,3% r/r w marcu 2022 r., poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 18,2%.

"Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w marcu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 17,2% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 2,1% wyższym w porównaniu z lutym br." - czytamy w komunikacie.

Konsensus rynkowy to wzrost produkcji przemysłowej w ujęciu rocznym o 11,9%.

"We wszystkich głównych grupowaniach przemysłowych w marcu br. odnotowano wzrost produkcji w skali roku. Najbardziej zwiększyła się produkcja dóbr związanych z energią - o 57,3%. W mniejszym stopniu zwiększyła się produkcja dóbr zaopatrzeniowych - o 15,3%, dóbr konsumpcyjnych nietrwałych - o 11,8%, dóbr konsumpcyjnych trwałych - o 7,9% oraz dóbr inwestycyjnych - o 5,9%" - czytamy dalej.

Czytaj także: Wojna w Ukrainie niestraszna polskiemu przemysłowi >>>

W okresie styczeń-marzec br. produkcja sprzedana przemysłu była o 16,7% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 7,8%, podał też Urząd.

Ceny producentów wzrosły o 20 proc. rdr w marcu

Ceny producentów wzrosły w marcu br. o 20% r/r, zaś w ujęciu miesięcznym zwiększyły się o 4,9%, podał GUS.

"Według wstępnych danych, ceny produkcji sprzedanej przemysłu w marcu 2022 r. wzrosły w stosunku do lutego 2022 r. o 4,9%, a w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku - o 20%" - czytamy w komunikacie.

Spośród działów przetwórstwa przemysłowego w marcu 2022 r. w stosunku do miesiąca poprzedniego, jak również do analogicznego miesiąca ubiegłego roku, najbardziej wzrosły ceny produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej, podał GUS.

GUS podał też, że w marcu 2022 r. ceny produkcji budowlano-montażowej wzrosły o 10,4% r/r, a w porównaniu z lutym - o 1,4%.

Produkcja przemysłowa wzrosła w 31 z 34 działów przemysłu

Wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 31 spośród 34 działów przemysłu (w ujęciu rocznym) w marcu 2022 r., poinformował GUS.

"Według wstępnych danych w marcu br., w stosunku do marca ub. roku, wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 31 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń - o 44,5%, w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego - o 35,5%, w produkcji wyrobów z metali - o 29,2%, koksu i produktów rafinacji ropy naftowej - o 25,4%, metali - o 24,9%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny - o 24,7%, chemikaliów i wyrobów chemicznych - o 21,9%, maszyn i urządzeń - o 17,8%" - czytamy w komunikacie.

Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z marcem ub. roku, wystąpił w 3 działach, w tym w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep - o 12,7%, urządzeń, podał Urząd.

"W porównaniu z lutym br., wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) w marcu br. odnotowano w 33 działach przemysłu, m.in. w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń - o 41%, w produkcji wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych - o 30%, w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę - o 27,2%, w produkcji artykułów spożywczych - o 25,3%, wyrobów z metali - o 23,2%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny - o 19,7%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych - o 18,7%" - czytamy dalej.

Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z lutym br., wystąpił w jednym dziale, w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep - o 1%.

Przemysł będzie hamować; wysoka PPI sugeruje dalsze wzrosty CPI

Odczyt produkcji przemysłowej w marcu był mocny, ale perspektywy dla sektora rysują się zdecydowanie mniej korzystnie w związku z ryzykiem pogłębienia globalnych łańcuchów dostaw - uważają ekonomiści. Wysoki odczyt PPI może oznaczać perspektywę dalszych wzrostów inflacji konsumenckiej i kolejnych podwyżek stóp proc.

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

"Marcowe dane pokazują, że w największym stopniu za dynamiczny wzrost produkcji przemysłowej odpowiada dział związany z energią, co ma niewątpliwie związek z tym co dzieje się wokół energii i surowców energetycznych, zwłaszcza po wybuchu wojny w Ukrainie. Jednocześnie struktura produkcji przemysłowej pokazuje, że hamują inne działy, związane z konsumpcją i inwestycjami. Zapowiada to wyhamowanie przemysłu i całej gospodarki w kolejnych miesiącach, na co zresztą wpływ mieć będzie także bardzo wysoka baza odniesienia z poprzedniego roku (gwałtowne wzrosty po otwarciu gospodarki po III fali pandemii).

Wysokiej produkcji przemysłowej towarzyszą coraz większe koszty. Wskaźnik PPI osiągnął w marcu 20,0 proc. rdr, podbijając kolejny rekord.

Konsekwencją wzrostu wskaźnika PPI będzie niestety dalsze przyspieszanie wskaźnika CPI, a to z kolei będzie jednym z kluczowych argumentów dla RPP za dalszymi podwyżkami stóp.

Już w maju należy oczekiwać wzrostu stóp procentowych o co przynajmniej 75 pb".

BANK PEKAO:

Polski przemysł w dalszym ciągu przeżywa zatem inflacyjny boom.

"Dobrze widać to w towarzyszących produkcji danych o cenach w przemyśle (PPI). Inflacja PPI wzrosła w marcu do 20 proc. rdr i była niemal najwyższa w historii szeregu (blisko wartości z 1995 r.).

Spora część marcowego przyspieszenia to oczywiście wzrost cen nośników energii, ale nie tylko. Szacowany przez nas bazowy wskaźnik PPI przyspieszył z 11,4 do 12,5 proc. rdr – tu 'odkłada' się kilka czynników: osłabienie złotego, presja kosztowa, efekty drugiej rundy i duża swoboda w kształtowaniu cen przez przedsiębiorstwa w inflacyjnym środowisku.

PPI ma tu znaczenie nie tylko jako sygnał presji cenowej, ale również jako prognostyk dla CPI. W przeszłości relacja między tymi dwiema miarami inflacji była całkiem użyteczna w prognozowaniu przyszłych zmian CPI. Innymi słowy – dezinflację zapowiedziałby teraz spadek PPI poniżej CPI. Ponieważ niczego podobnego nie obserwujemy, możemy podtrzymać nasze prognozy dalszego wzrostu inflacji (do 12-12,5 proc. latem)".

BOŚ:

"Pomimo bardzo optymistycznych danych dot. wzrostu produkcji przemysłowej w I kw. br. (+17,5 proc. rdr), nie zmieniamy naszych oczekiwań średniookresowych. W skali całej gospodarki zakładamy, że silny szok podażowy na rynku surowców energetycznych oraz żywnościowych przełoży się na wyraźnie wolniejsze tempo wzrostu konsumpcji prywatnej w II poł. roku (nawet po uwzględnieniu dodatkowych wydatków konsumpcyjnych uchodźców z Ukrainy), ale także ograniczenie inwestycji, skali aktywności przedsiębiorstw.

Sam wzrost ryzyka geopolitycznego oraz wzrost kosztów produkcji może silnie ograniczyć skłonność przedsiębiorstw do podejmowania nowych projektów inwestycyjnych. W warunkach silnie negatywnego szoku podażowego dla całej gospodarki strefy euro, w średnim okresie oczekujemy także obniżenia eksportu oraz wolniejszego wzrostu aktywności w proeksportowych sektorach przemysłu, nawet pomimo oczekiwanego odblokowywania się zatorów w globalnych łańcuchach dostaw.

Biorąc pod uwagę powyższe podtrzymujemy oczekiwania stopniowego obniżenia dynamiki produkcji przemysłowej w kierunku 10,0 proc. rdr w połowie 2022 r. poniżej tego poziomu w ostatnich pod koniec 2022 r.

Silniejszy spadek dynamiki produkcji przemysłowej nastąpi zapewne dopiero w ostatnich miesiącach roku, kiedy wzrosną silne bazy odniesienia dla produkcji w energetyce"

ING BANK ŚLĄSKI:

"Marzec był pierwszym pełnym miesiącem po wybuchu wojny na Ukrainie, jednak nie miało to jeszcze większego wpływu na aktywność krajowego przemysłu, który realizował wcześniejsze zamówienia. Pierwsze sygnały wskazują, że wojna (w ujęciu netto) jak na razie nie zaszkodziła rodzimej produkcji, ponieważ zamknięcie sektora automotive jest z nawiązką kompensowane przez wysoką produkcję własnego przemysłu energetycznego, ciężkiego oraz górnictwa, które uzupełniają braki importu z Ukrainy i Rosji, albo produkują więcej krajowego węgla z uwagi na drogi gaz.

Także wybuch ogniska COVID-19 w Chinach i jego konsekwencje znajdą odzwierciedlenie w wynikach europejskiego i polskiego przemysłu dopiero w kolejnych tygodniach. W Niemczech w marcu ograniczano restrykcje epidemiczne.

W całym I kw. 2022 r. produkcja przemysłowa wzrosła o ok. 17 proc. rdr., wobec wzrostu o 13,1 proc. rdr w IV kw. 2021 r. Dzisiejsze dane sugerują, że wzrost PKB w I kw. 2022 r. był zbliżony do 8 proc. rdr.

Solidna koniunktura pozwala RPP na koncentrację na walce z inflacją i kolejne podwyżki stóp.

Początek roku (I kw.) był udany dla sektora przemysłowego, jednak perspektywy rysują się zdecydowanie mniej korzystnie. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz wprowadzeniu lockdownów w dużych chińskich miastach o istotnym znaczeniu przemysłowym i eksportowym (Szanghaj, Dongguan, Shenzhen) znacząco wzrosło ryzyko poważnych zaburzeń w globalnych łańcuchach dostaw i przejściowych braków podzespołów.

Jednocześnie branża przemysłowa boryka się z silnym wzrostem cen surowców i kosztów energii. W tym samym czasie krajowe kopalnie, przemysł energetyczny i ciężki mogą rosnąć szybciej z uwagi na niedobory zaopatrzenia z przemysłu ciężkiego z Ukrainy i Rosji i drogi gaz, który wspiera krajowe wydobycie węgla".

MARIUSZ ZIELONKA, KONFEDERACJA LEWIATAN:

"Przemysł przez ostatnie miesiące wybijał się ponad przeciętność. Kolejne wyniki publikowane przez GUS wskazywały, że poruszamy się w obszarach znacznie odbiegających od wieloletniego trendu. Marzec, ku zaskoczeniu wszystkich jest kontynuacją tego zjawiska. Produkcja przemysłowa wzrosła w ciągu roku o 17,3%. To wynik niewiele niższy niż przed miesiącem, gdy wzrost wyniósł 17,6%. Konsensus prognoz zakładał, że dynamika przemysłu zwolni do około 12%.

Nadal głównym elementem, który silnie wpływa na szybki wzrost produkcji przemysłowej jest produkcja energii, która w marcu przebiła szczyty z przełomu roku, rosnąc o 78%.

W przemyśle widać również piętno wojny.

Tym razem w dynamikach wzrostu prym wiedzie produkcja metalurgiczna, co jest prawdopodobnie związane z pragmatycznym podejściem przedsiębiorców i produkowaniem na zapas. To właśnie metale są głównym towarem, zaraz po surowcach energetycznych, importowanych z Rosji i w obawie przed embargiem handlowym przedsiębiorcy decydują się na wykorzystanie ostatniego momentu w drożnych łańcuchach dostaw.

Przypomina o sobie również pandemia, o której w Polsce chyba już powoli zapominamy, a tymczasem Chiny wprowadzają kolejne lockdowny, które kolejny raz negatywnie odbijają się na łańcuchach dostaw, w tym komponentów do produkcji samochodów i maszyn. Produkcja tej branży w marcu spadła o 12,7% w skali roku.

Przemysł, mimo niesprzyjających okoliczności nie zwalnia, ale ta rozpędzona lokomotywa musi się kiedyś zatrzymać. Jeśli w kwietniu odnotujemy kolejny tak silny wzrost produkcji to praktycznie dojdziemy do poziomów przewyższających spadki z początku pandemii".

Udostępnij artykuł: