Produkcja przemysłowa we wrześniu pozytywnie zaskoczyła, ale druga fala COVID-19 uderzy w sektor

Gospodarka

Wykresy gospodarcze na tle fabryk
Fot. stock.adobe.com/metamorworks

Produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła o 5,9% r/r we wrześniu 2020 r., poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). W ujęciu miesięcznym odnotowała wzrosła o 15,5%.

.@GUS_STAT: #ProdukcjaPrzemysłowa we wrześniu wzrosła o 5,9 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 15,5 proc. #GUS #przemysł

„Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, we wrześniu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 3,6% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 3% wyższym w porównaniu z sierpniem br.” – czytamy w komunikacie.

Konsensus rynkowy to wzrost produkcji przemysłowej w ujęciu rocznym o 2,8%.

Czytaj także: Produkcja przemysłowa powróciła do poziomu sprzed wybuchu pandemii koronawirusa >>>

W okresie styczeń-wrzesień br. produkcja sprzedana przemysłu była o 3,2% niższa w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 4,5%, podał też Urząd.

Ceny producentów spadły o 1,6 proc. rdr

Ceny producentów spadły we wrześniu br. o 1,6%, natomiast w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,1%, podał także GUS.

„Według wstępnych danych, we wrześniu 2020 r. ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku o 1,6%, a w porównaniu z sierpniem 2020 r. wzrosły o 0,1%” – podał GUS w komunikacie.

We wrześniu 2020 r. w stosunku do analogicznego miesiąca poprzedniego roku najbardziej spadły ceny w przetwórstwie przemysłowym o 2,5%, podał Urząd.

„Spośród działów przetwórstwa przemysłowego największy spadek cen odnotowano w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej (o 26%)” – czytamy dalej.

GUS podał też, że ceny produkcji budowlano-montażowej w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku wzrosły we wrześniu o 2,5%, a w porównaniu z sierpniem 2020 r. – o 0,3%.

Produkcja przemysłowa wzrosła w 23 z 34 działów przemysłu

Wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 23 spośród 34 działów przemysłu (w ujęciu rocznym) we wrześniu 2020 r., poinformował również GUS.

Produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła o 5,9% r/r we wrześniu 2020 r., poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). W ujęciu miesięcznym odnotowała wzrost o 15,5%.

„Według wstępnych danych we wrześniu br., w stosunku do września ub. roku, wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 23 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych – o 26,6%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 22,8%, mebli – o 15,8%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 14,1%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 10,7%, papieru i wyrobów z papieru – o 7,9%, wyrobów z metali – o 7,8%, chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 7,4%” – czytamy w komunikacie.

Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z wrześniem ub. roku, wystąpił w 10 działach, m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 25,6%, w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 17,8%, w produkcji maszyn i urządzeń – o 5,7%, metali – o 4,3%, podano także.

„W porównaniu z sierpniem br., wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) we wrześniu br. odnotowano w 30 działach przemysłu, m.in. w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 47,3%, urządzeń elektrycznych – o 33,6%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 26,9%, w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 25,9%, w produkcji maszyn i urządzeń – o 25,1%, wyrobów farmaceutycznych – o 24%, pozostałego sprzętu transportowego – o 17,7%” – czytamy dalej.

Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z sierpniem br., wystąpił w 4 działach, m.in. w produkcji napojów – o 18%, wyrobów tytoniowych – o 9,8%.

MRPiT oczekuje spowolnienia wzrostu produkcji przemysłowej do ok. 2 proc. rdr w październiku

Wzrost produkcji przemysłowej w październiku spowolni do ok. 2% r/r, prognozują eksperci Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT).

„W ocenie MRPiT, w październiku można oczekiwać spowolnienia wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu do ok. 2% w ujęciu rocznym, głównie za sprawą niższych od oczekiwań wyników produkcji dóbr związanych z energią oraz efektów kalendarzowych. Utrzyma się także kompozycja sektorów notujących wzrosty i spadki produkcji, przy czym można oczekiwać płytszych wzrostów i głębszych spadków ” – czytamy w komentarzu do danych GUS.

Prezes PFR: nowe obostrzenia oznaczają ok. 2 proc. spadku aktywności w IV kw.

Wprowadzone w październiku nowe obostrzenia oznaczają ok. 2 proc. spadku aktywności w IV kwartale – napisał na Twitterze szef PFR Paweł Borys.

„Dobry wzrost produkcji przemysłowej w IX o 5,9 proc. r/r potwierdza silne odbicie PKB w III kw. o ok. 8 proc. kw/kw. Produkcja na poziomie 100 proc., a gospodarka wchodzi w II falę pandemii z aktywnością 95 proc. sprzed COVID-19. Obecne restrykcje to koszt ok. 2 proc. spadku aktywności w IV kwartale” – napisał.

Czytaj także: Państwo walcząc z pandemią znów zamknęło wiele biznesów, czy legalnie?

Rząd od 17 października znacząco powiększył czerwoną strefę w kraju, a także wprowadził nowe obostrzenia zamykając m.in kluby fitness i baseny, zwiększył również dystans w gastronomii. 

Analitycy: druga fala epidemii negatywnie przełoży się na produkcję przemysłu

Po pozytywnym zaskoczeniu odczytem produkcji przemysłowej we wrześniu, druga fala epidemii negatywnie przełoży się na produkcję w sektorze – oceniają ekonomiści w komentarzu do danych GUS.

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

„Na bazie danych miesięcznych można szacować, że w całym trzecim kwartale br. dynamika produkcji przemysłowej wyniosła około 2,5-2,8 proc. rdr, co jest oczywiście dużo lepszym wynikiem w porównaniu do spadku o 13,6 proc. rdr w drugim kwartale br., ale jednocześnie w porównaniu do wzrostu o 3,3 proc. rdr w trzecim kwartale 2019 r. pokazuje, że aktywność polskiego przemysłu pozostawała słabsza.

Niestety wzbierająca druga fala pandemii koronawirusa, nie tylko w Polsce, ale i na świecie, znacznie silniejsza pod względem zachorowań, ponownie negatywnie przełoży się na produkcję przemysłu. Nawet jeśli nie będzie konieczności zamykania zakładów produkcyjnych, czy istotnego ograniczania ich działalności – tak jak to było podczas wiosennego lockdownu – to należy spodziewać się spadku popytu na towary, zarówno w kraju jak i za granicą. Opublikowane dziś dane wskazują na lepszy niż w drugim kwartale odczyt PKB w trzecim kwartale (prawdopodobnie skala spadku wyniosła około 4,0 proc. do 4,5 proc. rdr w porównaniu ze spadkiem o 8,2 proc. rdr w drugim kwartale br.), niemniej jednak do dokładniejszej oceny potrzebne są jeszcze dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej oraz sprzedaży detalicznej.

W czwartym kwartale br. spadek PKB zapewne ponownie się pogłębi, jednak jak duże będzie to pogłębienie, zależeć będzie od decyzji dotyczących kolejnych obostrzeń w gospodarce”.

POLSKI INSTYTUT EKONOMICZNY:

„Produkcja przemysłowa wzrosła we wrześniu do 5,9 proc. rdr z 1,5 proc., znacznie powyżej rynkowego konsensusu (w konsensusie PAP Biznes 3,5 proc. – PAP). Po części był to efekt korzystnej liczby dni roboczych, wysoką aktywnością charakteryzowały się również niektóre branże eksportowe.

Duży wzrost liczby chorych na Covid-19 w Polsce skłania do zadawania pytania, które sektory mogą przeżywać trudności w przypadku zamrożenia aktywności. W kwietniu najsilniejsze spadki widoczne były w przemyśle motoryzacyjnym. Obok epidemii na niekorzyść branży działało wtedy przerwanie łańcuchów dostaw z Chin. Obecnie nie obserwujmy takiego problemu, co sugeruje znacznie mniejsze spadki produkcji.

Doświadczenia z wiosny wskazują także, że szybka odbudowa aktywności jest kontynuowana w przypadku produkcji mebli, elektroniki oraz sprzętu elektrycznego. Branże te są nastawione na eksport – ich sytuacja w IV kw. będzie silnie uzależniona od restrykcji zagranicznych.

Wśród sektorów, które wciąż nie zdołały się podnieść po lockdownie, znajdują się m.in. rafinerie oraz sektor maszynowy. Wspomniane branże cierpią z uwagi na mniejszą mobilność i redukcje planów inwestycyjnych firm. W 2021 ryzykiem dla przemysłu jest także zastój w budowie nieruchomości komercyjnych – zagrożone mogą być więc branże powiązane z budownictwem. Ich aktywność stymulować mogą jednak publiczne inwestycje infrastrukturalne”.

EKONOMIŚCI MBANKU:

„+5,9 proc. rdr na wrześniowej produkcji przemysłowej. To wynik lepszy od oczekiwań rynkowych i naszej prognozy. Lepszy od wyników implikowanych przez wskaźniki koniunktury. Powód? Prawdopodobnie arytmetyka dni roboczych w obliczu powrotów do pełnych etatów (patrz dane o zatrudnieniu).

Ceny producentów -1,6 proc. rdr, poniżej konsensusu rynkowego i naszej prognozy (-1,4 proc.). Powody: 1) rewizja poprzedniego odczytu w dół, 2) silniejszy spadek cen koksu i produktów rafinacji ropy naftowej. Tymczasowa odwrotka na cenach bazowych przez kurs PLN (ale nadal spadają rdr)”.

DAWID PACHUCKI, ING BANK ŚLĄSKI:

„To są bardzo dobre dane, lepsze niż się spodziewaliśmy i lepsze niż spodziewał się rynek. Elementem, który na pewno cieszy jest to, że wzrosły prawie wszystkie działy produkcji. Spadek odnotowano jedynie w przypadku produkcji dóbr związanych z energią, jednak był on dużo płytszy niż zanotowany w sierpniu tego roku. Wzrost był szeroki, produkcja silnie przyspieszyła w przetwórstwie przemysłowym, co jest ważne, bo jest to informacja wskazująca, że dobrze rozwijają się sektory polskiej gospodarki najbardziej zorientowane na eksport.

Jak szacujemy, produkcja jest już tylko o 0,4 proc. niższa od poziomu z lutego czyli sprzed okresu pandemii. To oznacza, że wyjście z recesji jest szybsze od poprzedniego spowolnienia, po upadku Lehman Brothers. Wtedy zbliżyliśmy się do poziomu z września 2008 r. dopiero po około 14 miesiącach, teraz wygląda na to, że odbicie jest szybsze. Jest to w dużej mierze spowodowane wsparciem pakietów fiskalnych, które zostały bardzo szybko wprowadzone.

Zakładamy, że w kolejnych miesiącach potencjalne restrykcje, które są wprowadzane w związku z drugą falą pandemii spowodują, że już tak dobrych odczytów jak we wrześniu nie zobaczymy. Być może jeszcze w październiku będą pozytywne, ale kolejne miesiące powinny przynieść spowolnienie tempa wzrostu. W naszej prognozie założyliśmy, że w związku z tym w IV kw. spadek PKB najprawdopodobniej będzie głębszy niż w III kw. W III kw. mieliśmy silną odbudowę, kwartał do kwartału przyspieszenie najprawdopodobniej wyniosło 7-8 proc. po 8,9 proc. spadku w II kw. jednak w IV kwartale czeka nas spowolnienie. W ujęciu rocznym PKB spadnie o ok. 3,5 proc. po ok. 2-proc. spadku w III kwartale”.

PIOTR BARTKIEWICZ, BANK PEKAO:

„Po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych wzrost produkcji wyniósł solidne 3,0 proc. mdm i oznacza to powrót do odrabiania pandemicznych strat. W istocie rzeczy, poziom produkcji przemysłowej w Polsce jest obecnie równy wartości z lutego (z dokładnością do zaokrągleń). Aby doszlusować do hipotetycznego świata, w którym trendy sprzed pandemii byłyby kontynuowane, produkcja musi wzrosnąć już tylko o ok. 2 proc.

Solidny wrzesień wieńczy najlepszy kwartał w historii polskiego przemysłu – wg naszych szacunków w III kwartale b.r. produkcja przyrosła bowiem aż o 18,5 proc kdk. Jest to oczywiście konsekwencja wcześniejszego spadku w okresie wiosennego lockdownu (o 15,2 proc. kdk), ale odrobienie całych strat na przestrzeni kilku miesięcy jest tak niezwykłe, jak niezwykłe były głębokość i tempo spadków produkcji w marcu i kwietniu. Taki wynik przemysłu wspiera nasze optymistyczne prognozy PKB za III kwartał. Szacujemy obecnie, że PKB spadł w tym okresie o 1,5 proc. rdr, ale w świetle ostatnich danych z przemysłu nie zdziwiłby nas nawet spadek o 0,7-0,9 proc. rdr.

Druga fala COVID-19 stawia pod znakiem zapytania możliwość dalszego tak dynamicznego zachowania krajowego przemysłu i wrzesień może być ostatnim miesiącem z tak wysoką dynamiką produkcji w ujęciu mdm. Tym niemniej, wszystkie dostępne dane (charakter restrykcji, zużycie energii, przewozy drogowe, przeładunki w portach, koniunktura w przemyśle) nie wskazują na to, aby druga fala – czy to w Polsce, czy to w Europie Zachodniej – miała istotny wpływ na aktywność w przemyśle. W szczególności, nie ma na razie mowy o masowych wyłączeniach fabryk i zrywaniu łańcuchów dostaw. Cios w polską gospodarkę w IV kwartale będzie mieć charakter wewnętrzny i skoncentrowany na konsumpcji usług. PKB w IV kwartale spadnie naszym zdaniem o 4 proc. rdr”.

SONIA BUCHHOLTZ, KONFEDERACJA LEWIATAN:

Dzisiejsze dane przynoszą kilka dobrych wieści, z zastrzeżeniem, że to może być ostatni miesiąc z tak mocnym powrotem do starego trendu – skumulowane wartości za pierwsze 3 miesiące wskazują, że pozostała niewielka luka do nadrobienia. Trudno jeszcze orzec, czy produkcja październikowa ją domknie, czy może mały lockdown wraz z indywidualnymi samoograniczeniami nakładanymi przez konsumentów będzie tym, co oddali nas od wyników notowanych przed rokiem.

Kolejna dobra wiadomość jest taka, że przetwórstwo przemysłowe notuje progres (dynamika niekorygowana: 7,2% r/r, 17,1% m/m). Abstrahując od zmiany strukturalnej w górnictwie, jaka dzieje się na naszych oczach, zapotrzebowanie na polskie dobra umacnia się. Jak pokazujemy dalej – po części z uwagi na bodźce do automatyzacji procesów produkcyjnych i dostosowanie sposobu świadczenia pracy, ale również przez wyraźną zmianę w tym, na co wydawać chcą konsumenci.

We wrześniu wzrost sprzedaży m/m odnotowało 30 z 34 działów przemysłu. Kontynuacja trendu wzrostowego dotyczy sprzedaży pojazdów samochodowych (47,3% m/m), ale silne wzrosty stały się udziałem urządzeń elektrycznych (33,6%), komputerów i wyrobów elektronicznych (26,9%), maszyn i urządzeń (25,1%). Uwagę zwraca naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń, ze wzrostem 25,9% m/m. Daje to podstawy do wnioskowania, że wrzesień był miesiącem, w którym zarysowały się perspektywy wyjścia z dołka dla wielu branż, ale zarazem w którym wiadomo było, że szereg procesów biznesowych i produkcyjnych należy dostosować do nowej rzeczywistości. Sygnał, że jesteśmy jeszcze daleko od stanu sprzed pandemii dostarcza sprzedaż produktów farmaceutycznych z dynamiką miesięczną na poziomie 24%.

O tym, że optymizm konsumentów przekracza konserwatywne zachowania firm, nie trzeba przekonywać. O zasadności dokonywania inwestycji przekonują się również firmy. Stąd niewielka, ale pozytywna dynamika sprzedaży dóbr inwestycyjnych (2,6% r/r). Najsilniejsze roczne wzrosty sprzedaży notują dobra konsumpcyjne trwałe (o 21,2%), natomiast nietrwałe jedynie minimalnie – o 4,1%.

Otwartym pytaniem jest, czy nowe ograniczenia w odpowiedzi na zaostrzającą się sytuację epidemiczną znajdą odzwierciedlenie w spadkach popytu na polskie dobra (perspektywa spadku aktywności gospodarczej), czy może w przejściowych wzrostach (próba stworzenia stabilnych modeli biznesowych dla większości branż, trwała zmiana modelu konsumpcji gospodarstw domowych). Warto pamiętać, że na stole negocjacyjnym wciąż leżą rozwiązania (takie jak np. niedziele handlowe), które mogą zmniejszyć skalę spadku aktywności konsumentów.

Źródło: ISBnews, PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: