GUS: stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 5,4 proc. w grudniu; blisko rekordowo niskiego wyniku z czasów przed pandemią

Gospodarka / Rynek pracy

Stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec grudnia ub.r. wyniosła 5,4%, czyli pozostała bez zmian wobec listopada ub.r., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W grudniu 2020 r. stopa ta wyniosła 6,3%.

Osoba zwolniona z pracy
Fot. stock.adobe.com/motortion

Stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec grudnia ub.r. wyniosła 5,4%, czyli pozostała bez zmian wobec listopada ub.r., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W grudniu 2020 r. stopa ta wyniosła 6,3%.

Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu grudnia 2021 r. wyniosła 895,2 tys. wobec 898,8 tys. miesiąc wcześniej i w porównaniu do 1 046,4 tys. przed rokiem.

Z szacunków Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS) opublikowanych na początku stycznia br. wynikało, że stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu ub.r. wyniosła 5,4% i nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim miesiącem.

Liczba nowych bezrobotnych wzrosła mdm do 101,4 tys. osób

Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 101,4 tys. w grudniu 2021 r. wobec 101,1 tys. miesiąc wcześniej, podał także GUS.

W grudniu 2020 r. liczba nowych bezrobotnych wyniosła 105,4 tys. osób.

Nie widać sezonowości zatrudnienia

Komentarz Moniki Fedorczuk, ekspertki Konfederacji Lewiatan:

"Utrzymanie się stopy bezrobocia na poziomie z poprzedniego miesiąca jest wyjątkiem – z reguły w okresie zimowym mieliśmy do czynienia ze wzrostem bezrobocia rejestrowanego. Jeśli zdarzały się wyjątki to przy znacznie wyższym  bezrobociu (np. 2016 - 8,2%, 2014 – 11,4%, 2007 – 11,2%). Dane z grudnia wskazują na duży popyt na pracowników – właściwie nie widać sezonowości zatrudnienia, co oznacza, że osoby, które ukończyły prace w jednych branżach są niemal natychmiast zatrudniane w innych, takich gdzie np. pogoda nie ma wpływu na możliwość realizacji zamówień. Niewątpliwie zachętą do podejmowania legalnej pracy są rosnące wynagrodzenia, w tym również płaca minimalna i stosunkowa łatwość uzyskania pracy w związku z obniżeniem wymagań przez pracodawców.

Zaledwie 0,4 pkt proc. dzieli grudniowy odczyt od rekordowo niskiej stopy bezrobocia z czasów przed pandemią (w październiku 2019 było 5%).

Warto zauważyć, że obecnie najpoważniejszym problemem, z którym borykają się pracodawcy jest brak wystarczającej liczby pracowników. Mamy do czynienia z dużym zróżnicowaniem bezrobocia na terenie kraju. W niektórych powiatach jest ono  poniżej 3%, a więc poniżej poziomu przyjmowanego jako naturalny dla rynku pracy, wynikający m.in. z przerw w zatrudnieniu. Fakt, iż na rynku pracy nadal mamy powiaty, gdzie – mimo tak dużego popytu na pracę – bezrobocie przekracza 10 a nawet 15% oznacza, że problemy te mają charakter strukturalny. Na nowo należałoby się zastanowić na definicją osoby bezrobotnej i kryteriów, które pozwalają uzyskać i utrzymać ten status. W gronie osób zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy są również takie, które de facto nie mają zdolności do podjęcia i utrzymania zatrudnienia bez uprzedniego, kompleksowego wsparcia, również w zakresie zmiany postaw, co jest procesem zarówno trudnym, jak i długotrwałym. Nie można zatem utożsamiać liczby osób zarejestrowanych jako bezrobotne z rozmiarem zasobów pracy, które stosunkowo łatwo mogą zostać włączone w rynek pracy".

Udostępnij artykuł: