Handel detaliczny zamrożony przez epidemię COVID-19

Komentarze ekspertów

Krystian Jaworski - Credit Agricole Bank Polska
Krystian Jaworski - Credit Agricole Bank Polska (fot. Newseria)

Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zmniejszyła się w marcu w cenach bieżących o 7,1% r/r wobec wzrostu o 9,6% w lutym, co było znacząco poniżej naszej prognozy (6,0%) i konsensusu rynkowego (-3,4%). Dynamika sprzedaży liczonej w cenach stałych spadła w marcu do -9,0% r/r wobec 7,3% w lutym. Znaczący błąd naszej prognozy wynikał z przeszacowania skali dokonywania zapasów przez gospodarstwa domowe oraz niedoszacowania negatywnego wpływu obaw gospodarstw domowych na decyzje zakupowe w II poł. marca.

Głównym czynnikiem oddziałującym w kierunku spadku sprzedaży detalicznej w marcu było zamknięcie szkół i galerii handlowych w połowie marca #SprzedażDetaliczna #koronawirus #COVID19

Głównym czynnikiem oddziałującym w kierunku spadku sprzedaży detalicznej w marcu było zamknięcie szkół i galerii handlowych w połowie marca w ramach restrykcji nakładanych przez rząd mających na celu ograniczanie rozprzestrzeniania się epidemii COVID-19. Takie działania znalazły odzwierciedlenie w załamaniu sprzedaży w większości kategorii. Największe spadki sprzedaży w ujęciu rok do roku odnotowano w przypadku „włókna, odzieży i obuwia” (-48,6%), „pojazdów samochodowych, motocykli i części” (-30,9%), „pozostałej sprzedaży w wyspecjalizowanych sklepach” (-21,4%) oraz „mebli, RTV i AGD” (-16,7%).

>> (otwiera się na nowej zakładce)”>Czytaj także: GUS: sprzedaż detaliczna spadła aż o 9 proc. rdr w marcu >>>

Spadek sprzedaży detalicznej był ograniczany dokonywanie zapasów przez gospodarstwa domowe oraz większy popyt na środki czystości, leki, etc. Znalazło to odzwierciedlenie we wzroście sprzedaży w kategoriach „żywność, napoje i wyroby tytoniowe” (o 2,5% r/r) i „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” (8,8% r/r). Duża część zapasów była dokonywana również w sklepach wielkopowierzchniowych, jednak GUS przestał w br. publikować dane nt. tego kanału dystrybucji (kategoria „sklepy niewyspecjalizowane”). W kwietniu, wspomniane powyżej czynniki wspierające sprzedaż detaliczną już nie występowały, co przyczyni się do pogłębienia tempa jej spadku najprawdopodobniej do dwucyfrowego poziomu.

W handlu nie jest aż tak źle

Uważamy, że dzisiejsze dane mogą przeszacowywać skalę załamania obrotów w handlu detalicznym w marcu. Dane GUS nie uwzględniają bowiem sprzedaży w firmach zatrudniających poniżej 10 osób (np. sklepy osiedlowe, czy część sklepów internetowych). W warunkach epidemii te kanały sprzedaży cieszyły się najprawdopodobniej większym zainteresowaniem klientów, co oznacza, że rzeczywisty spadek obrotów w handlu detalicznym był najprawdopodobniej mniejszy niż ten zaraportowany przez GUS.

Konsumpcja spadnie silniej od sprzedaży detalicznej

Należy pamiętać, że dane o sprzedaży detalicznej nie przedstawiają wszystkich wydatków gospodarstw domowych (tj. konsumpcji), tylko wydatki na towary. W celu poprawnej oceny tendencji zmian w ramach spożycia prywatnego należy wziąć pod uwagę również wydatki na usługi. Wyniki badań GUS wskazują na wyraźne pogorszenie wskaźnika ogólnego klimatu koniunktury w branżach usługowych w kwietniu (m.in. „zakwaterowanie i gastronomia”). Ponadto, dane o transakcjach kartami płatniczymi wskazują na dużo większy (w porównaniu do towarów) spadek wydatków klientów indywidualnych na usługi w marcu i kwietniu br. Jest to spójne ze zmniejszoną mobilnością gospodarstw domowych oraz ograniczoną podażą wielu usług będącą następstwem podjętych przez rząd działań w ramach walki z epidemią. Tym samym podtrzymujemy naszą prognozę rocznej dynamiki konsumpcji (spadek do -20,0% r/r w II z 0,0% w I kw.).

Dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej w marcu są lekko negatywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.

Udostępnij artykuł: