Horyzonty bankowości 2014: Dla kogo szklany sufit

BANK 2014/03

Jeśli stawiamy sobie pytanie, jaki może być rok 2014 dla sektora bankowego, to za każdym razem odpowiedź jest inna w zależności od tego, jaką perspektywą czasową operujemy. Jednak wskazując na rosnące wskaźniki ekonomiczne, powinniśmy mieć w pamięci lekcję, jaką dostały niektóre podmioty w ubiegłym roku, że wysokie koszty działania w połączeniu z kurczącymi się marżami bankowymi są nie do pogodzenia z niskimi stopami procentowymi. Rosnąca gospodarka daje trochę więcej czasu na działania, ale w żadnym wypadku nie usuwa tego wyzwania.

Jeśli stawiamy sobie pytanie, jaki może być rok 2014 dla sektora bankowego, to za każdym razem odpowiedź jest inna w zależności od tego, jaką perspektywą czasową operujemy. Jednak wskazując na rosnące wskaźniki ekonomiczne, powinniśmy mieć w pamięci lekcję, jaką dostały niektóre podmioty w ubiegłym roku, że wysokie koszty działania w połączeniu z kurczącymi się marżami bankowymi są nie do pogodzenia z niskimi stopami procentowymi. Rosnąca gospodarka daje trochę więcej czasu na działania, ale w żadnym wypadku nie usuwa tego wyzwania.

Grzegorz Brudziński

Jeśli za bazę do porównań przyjmujemy ubiegły rok, to odpowiedź nasuwa się niemal automatycznie. Dobre perspektywy makroekonomiczne dla polskiej gospodarki powinny przełożyć się na główne parametry określające warunki jego działania. Tu jednak pojawia się pierwsza wątpliwość.

– Skoro otoczenie jest aż tak sprzyjające, to dlaczego dla części banków wyzwaniem wydaje się być powtórzenie wyników z 2013 r? Jeśli zaś cofniemy się do czasów po roku 2008, to pojawia się kolejny problem. W ubiegłym roku polska gospodarka rozwijała się w tempie 1,6 proc., a przez najbliższe dwa lata dynamika PKB – jak głosi consensus rynkowy – powinna kształtować się na poziomie około 3 proc. Optymiści idą oczywiście krok dalej i spodziewają się w tym roku dynamiki o co najmniej pół procent wyższej. Jeśli jednak przyjrzeć się bliżej danym, jakie było przeciętne tempo rozwoju naszej gospodarki przed i po roku 2008, to w ostatnich latach średnia spadła właśnie do 3 proc. PKB.

Podobnie można spojrzeć na główną pozycję wzrostu aktywów sektora bankowego, czyli dynamikę akcji kredytowej. Mediana prognoz na 2014 r. kształtuje się na poziomie 7 proc., co w przybliżeniu odpowiada średniej dynamice po roku 2008 – mówi Andrzej Halesiak, dyrektor w Biurze Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao S.A. – Można zatem powiedzieć, że co prawda mamy skok w tej kategorii wskaźników ekonomicznych, ale wydaje się on skokiem do szklanego sufitu. W sektorze bankowym wiele podmiotów zaczyna być świadomych tej bariery i zaczyna do niej dopasowywać swoją strategię, choć tego oficjalnie nie werbalizuje. Część wydaje się już być pogodzona z jego istnieniem i swoje cele ogranicza do utrzymania udziałów w rynku i nominalnego poziomu dochodów. Inni natomiast nie zamierzają zrezygnować z ambicji utrzymania ponadprzeciętnego tempa wzrostu i szukają do dróg do tego prowadzących czy to na drodze postępu technologicznego, czy też przejęć.

15 miliardów po raz trzeci

Jeśli patrzymy na wynik finansowy całego sektora po opodatkowaniu, to po 2011 r. zaskakuje niezwykłą stabilnością, ponieważ od tego czasu utrzymuje się na poziomie 15,5 mld zł z symboliczną tendencją spadkową (patrz wykres 1). Dla porządku dodajmy, że rok 2011 był na tym polu rekordowy i w kolejnych latach wynik finansowy był systematycznie niższy o kilkadziesiąt milionów złotych. Są to w sumie tak nieduże zmiany, że nawet średniej wielkości bank może poprowadzić sektor do nowych rekordów. Jeśli jednak dynamikę zysku netto w sektorze po 2008 r. zderzy się z dynamiką wyniku na działalności bankowej lub z dynamiką dwóch głównych jego składowych, czyli z wynikiem odsetkowym i prowizyjnym, to zaskoczenie może być jeszcze większe. Od 2009 r. zysk netto w sektorze rósł znacznie szybciej, niż poprawiały się przychody w tych tradycyjnych obszarach działalności (patrz wykres 2). Jak to zatem jest możliwe na dłuższą metę? Odpowiedzi poszukajmy w wynikach za 2013 r.

Bardzo wyraźny spadek wyniku odsetkowego to pochodna redukcji stóp procentowych NBP, która pociągnęła za sobą spadek stawek WIBOR oraz spadek rentowności instrumentów dłużnych. Banki stanęły w obliczu kurczenia się przychodów odsetkowych z tytułu kredytów oraz instrumentów dłużnych, którego nie były w stanie zrekompensować ani przez spadek kosztów odsetkowych, ani przez wzrost wolumenów kredytowych. Bardzo niechętny do skorzystania z oferty kredytowej okazał się zwłaszcza sektor korporacyjny. – Ze zbliżonym scenariuszem mieliśmy do czynienia w przypadku wyniku z opłat i prowizji, gdzie presja spadkowa pojawia się m.in. za sprawą pierwszego etapu redukcji stawek interchange w przypadku operacji kartami. Banki starały się przeciwdziałać spadkowi wolumenów poprzez zachęcanie klientów do większej transakcyjności, co zresztą zaczęło przynosić rezultaty od IV kwartału 2013 r. To oczywiście szło w parze z ogólną tendencją w sektorze do trzymania w ryzach dynamiki kosztów. Te działania okazałyby się dalece niewystarczające, aby powtórzyć wynik finansowy z 2012 r., gdyby nie splot nadzwyczajnych okoliczności (patrz wykres 3). Po pierwsze spadek stóp procentowych zapewnił nadzwyczajne zyski na wycenie portfeli obligacyjnych, a po drugie część podmiotów zdecydowała się na daleko idące zmniejszenie odpisów i rezerw. W skali sektora spadek rezerw można szacować na 30 proc. – mówi Paweł Borys, dyrektor zarządzający w PKO Banku Polskim. – Oczywiście zmniejszenie odpisów to zasługa do pewnego stopnia dobrej jakości portfela kredytowego w sektorze, ale też można odnieść wrażenie, że część banków dość liberalnie podeszła do wyceny ryzyka, kierując się tu głównie wynikami finansowymi.

Patent do powtórzenia?

– Te dwa czynniki, które zadecydowały o obliczu 2013 r. będą miały za to ograniczone znaczenie w obecnym. Wraz ze stabilizacją stóp procentowych nie będzie już zysków z wyceny portfeli obligacyjnych. Pytaniem jest natomiast, w jakim stopniu sektor będzie kontynuował politykę zmniejszania rezerw i odpisów – zauważa Paweł Borys. – Trudno się spodziewać, aby w kolejnym z rzędu roku wycena ryzyka w sektorze spadła o 30 proc. To w dużym stopniu zależy też od charakteru przyśpieszenia dynamiki PKB w tym roku. Jeśli w pierwszej jego fazie ożywienie będzie się ograniczać tylko do sektora eksportowego lub dużych korporacji, które będą realizować projekty infrastrukturalne z nowej unijnej perspektywy budżetowej, to trudno mimo rosnącego PKB spodziewać się automatycznej poprawy profilu ryzyka w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw czy gospodarstw domowych. Zanim ożywienie dotrze do tych segmentów lub do branż niemających związku z eksportem czy z realizacją projektów infrastrukturalnych, to mogą pojawić się tu przykre niespodzianki w postaci upadłości. Podobnych tendencji możemy spodziewać się zapewne w przypadku popytu na kredyt ze strony sektora korporacyjnego. Ci, którzy wydają się być beneficjentami ożywienia gospodarczego w pierwszej jego fazie mają na ogół zgromadzone zasoby płynnościowe, które pozwalają im rozwijać skalę działalności początkowo w oparciu o środki własne. Tym niemniej wydaje się są uzasadnione opinie, że o ile rok 2013 był dla sektora bankowego dobry po stronie depozytowej, to obecny powinien być pozytywny, jeśli chodzi o rozwój akcji kredytowej.

Prace legislacyjne na 2014 r. w obszarze bankowości

Dr Mariusz Zygierewicz
dyr. Zespołu Ekonomiczno- -Regulacyjnego ZBP

Rok 2014 będzie specyficzny dla prowadzenia prac legislacyjnych w Unii Europejskiej, a trzeba pamiętać, że dziś zdecydowana większość prawa dla banków działających w Polsce powstaje na szczeblu unijnym. Ta specyfika wynika z faktu, że w tym roku odbywają się wybory do Parlamentu Europejskiego, a następnie mianowana zostanie nowa ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: