Horyzonty Bankowości 2015: O interchange bez emocji

BANK 2015/03

Nie znamy jeszcze skutków ostatniej obniżki opłaty interchange. Nie można jednak zapominać, że na wielkość obrotu bezgotówkowego wpływają także inne czynniki.

Nie znamy jeszcze skutków ostatniej obniżki opłaty interchange. Nie można jednak zapominać, że na wielkość obrotu bezgotówkowego wpływają także inne czynniki.

Krzysztof Maciejewski

Obniżanie na ekranie Opłata interchange - należność pobierana przez bank wydający kartę płatniczą (emitent) od agenta rozliczeniowego przy każdej transakcji dokonanej przy użyciu karty. Posiadacz karty dokonuje płatności kartą płatniczą u akceptanta, tym samym obciążając swój rachunek bankowy (w przypadku kart debetowych) lub zaciągając kredyt u emitenta (w przypadku kart kredytowych). Emitent przekazuje agentowi rozliczeniowemu kwotę płatności, przy czym pomniejsza ją o opłatę interchange. Z kolei agent rozliczeniowy przelewa akceptantowi kwotę transakcji pomniejszoną o opłatę akceptanta, która składa się z opłaty interchange, opłaty assessment (przekazywanej do organizacji płatniczej) i marży agenta rozliczeniowego. 29 stycznia 2015 r. miała miejsce kolejna obniżka opłaty interchange. Wszystkich, którzy podpisali nowe umowy z operatorami terminali, zaczęła obowiązywać niższa stawka: 0,3 proc. dla kart kredytowych i zaledwie 0,2 proc. dla debetowych. Zmiany stawek od 29 stycznia to już trzecia obniżka w ostatnich dwóch latach. Na początku 2013 r. zarówno Visa, jak i MasterCard podjęły decyzje o obniżeniu stawek wybranych produktów kartowych o kilkadziesiąt punktów bazowych. W lipcu 2014 r. weszła w życie ustawa zmieniająca ustawę o usługach płatniczych - obniżyła interchange do poziomu 0,5 proc. dla wszystkich produktów kartowych systemów czterostronnych wystawionych w Polsce

Pod koniec marca Narodowy Bank Polski przedstawi na posiedzeniu Rady ds. Systemu Płatniczego najnowszy raport dotyczący skutków obniżenia opłaty interchange. Wiadomo już dziś, że powiększyła się sieć akceptacji. Jak bardzo? - Liczba terminali POS wzrosła w ciągu ostatniego roku o ok. 20 proc. Weryfikujemy jeszcze ostatnie dane za IV kw. 2014 r. dotyczące liczby transakcji bezgotówkowych, ale już poprzedni kwartał wskazywał na wzrost liczby transakcji o ponad 30 proc., licząc rok do roku, co oznacza skok wcześniej nieobserwowany - mówi Robert Klepacz, zastępca dyrektora Departamentu Systemu Płatniczego NBP.

Wydaje się, że niektórzy komentatorzy i media przykładają do kwestii interchange nadmierną wagę. Tymczasem na wielkość obrotu bezgotówkowego wpływają także inne czynniki. Jednym z nich jest lawinowy wzrost popularności kart zbliżeniowych. - Szacujemy, że około jedna trzecia wszystkich transakcji bezgotówkowych w Polsce przeprowadzana jest takimi właśnie kartami - dodaje nasz rozmówca.

Reakcje banków

Na spadek opłat najszybciej zareagowały banki. Widać to przede wszystkim w rosnących opłatach za prowadzenie rachunków lub obsługę kart płatniczych. - Czasami banki nie podnoszą samej opłaty, a jedynie zwiększają limity zwalniające klienta od ponoszenia kosztów posługiwania się kartami - zauważa Robert Klepacz. W jego opinii instytucje finansowe zaczęły z dużą intensywnością promować płatności bezgotówkowe, co również ma wpływ na zachowania klientów. Z drugiej zaś strony banki stopniowo rezygnują z wielu darmowych wabików, takich jak np. zwrot części wydatków opłaconych kartą płatniczą (moneyback). Ponadto podejmują działania mające na celu ograniczenie kosztów działalności kartowej, np. opłat ponoszonych na rzecz organizacji kartowych, kosztów przetwarzania transakcji etc

Czy jednak obniżka interchange jest przyczyną całego zamieszania? - Nie demonizowałbym wpływu tej opłaty. Pamiętajmy, że banki funkcjonują obecnie w utrudnionych warunkach ze względu na niższe marże odsetkowe wynikające z niskiego poziomu stóp procentowych i wyższe stawki opłat dla Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - zauważa Robert Klepacz. Poza tym, zdaniem przedstawiciela NBP, karty w Polsce oferowane są w ramach większych pakietów, więc trudno określić, o ile wzrosły opłaty związane z nimi. - Przychody będą generowane na całym biznesie rozliczeniowym, a nie wyłącznie na kartach - przewiduje dyrektor Klepacz

Warto również zaczekać na najnowsze dane dotyczące kart kredytowych, których liczba spadła w ostatnich latach z 10 do 6 mln. Być może ten trend właśnie uległ wyhamowaniu. W końcu niskie stopy procentowe powinny być sporą zachętą dla klientów, którzy wcześniej mieli prawo obawiać się wysokich kosztów tego typu kredytu. Może się jednak zdarzyć, że banki nie będą nastawiać się na promocję akurat tych produktów kartowych i zrezygnują z zachęt, jakimi były do niedawna np. zniżki w różnych sieciach sklepów.

Sklepowy marazm

O ile banki popisały się błyskawiczną reakcją, o tyle sami sprzedawcy detaliczni zachowują spokój. Warto tymczasem przypomnieć, że wielu ekspertów twierdziło, iż po tak gwałtownych obniżkach interchange spadną z pewnością ceny w sklepach. Przynajmniej w teorii sytuacja jest dość klarowna. Trudno się sprzeczać z tezą, że idea obniżenia kosztów związanych z akceptacją kart płatniczych jest jednym z podstawowych instrumentów zwiększania obrotu bezgotówkowego. Problem w tym, że owa redukcja opłaty nie ma wcale zbyt dużego przełożenia na korzyści dla konsumentów. Na razie wiadomo tylko, że skala obniżek cen detalicznych w związku ze zmniejszeniem opłaty interchange jest niższa niż zakładano. Przyczyną tego zjawiska są dodatkowe koszty ponoszone przez detalistów związane z korzystaniem z terminali. Można więc obawiać się, że obniżka opłaty interchange po prostu nie wpłynęła na cenę końcową produktów. Szacuje się, że nadal 80 proc. transakcji w Polsce przeprowadzanych jest gotówką

 

Udostpnij artyku: