Horyzonty Bankowości 2019: Polacy nie chcą ułatwień dla upadłości konsumenckiej

BANK 2019/03

Swobodny dostęp do upadłości konsumenckiej dla wszystkich dłużników, bez względu na okoliczności powstania zaległości, przewiduje zaprezentowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt zmian w prawie upadłościowym. Aktywność legislacyjna resortu rozmija się znacząco z oczekiwaniami społeczeństwa.

Fot. rudall30/stock.adobe.com

Swobodny dostęp do upadłości konsumenckiej dla wszystkich dłużników, bez względu na okoliczności powstania zaległości, przewiduje zaprezentowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt zmian w prawie upadłościowym. Aktywność legislacyjna resortu rozmija się znacząco z oczekiwaniami społeczeństwa.

Ponad połowa Polaków jest zdania, iż obecne zasady oddłużania osób fizycznych powinny być zaostrzone, a wiele osób opowiada się wręcz za całkowitym wyeliminowaniem upadłości konsumenckiej. Prawo do ogłoszenia bankructwa nie przysługuje obecnie tym osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej, które popadły w zadłużenie lub znacząco zwiększyły jego wartość, działając umyślnie lub też wykazując się rażącym niedbalstwem. Opublikowany 18 kwietnia ub.r. projekt zmian w ustawie prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw przewiduje zniesienie tego ograniczenia. Możliwość wystąpienia do sądu o ogłoszenie upadłości konsumenckiej zyskaliby wówczas wszyscy dłużnicy, z wyjątkiem tych, którzy już wcześniej zostali skazani za działania z pokrzywdzeniem wierzyciela. W pozostałych przypadkach jedynym obciążeniem dla ewidentnie nierzetelnych konsumentów miałby być wydłużony maksymalnie do siedmiu lat plan spłaty. Takie rozwiązanie otwierałoby możliwość oddłużenia nie tylko dla osób nieodpowiedzialnych, zadłużających się bez głębszej refleksji nad kondycją budżetu domowego, ale również dla ewidentnych przestępców. W przypadku kredytów bankowych umyślne doprowadzenie się kredytobiorcy do niewypłacalności oznaczać może na przykład podanie nieprawdziwych informacji, mających wpływ na ustalenie zdolności kredytowej klienta. Czyn taki, stypizowany w art. 297 Kodeksu karnego, nie został tymczasem wskazany jako przesłanka obligująca sąd do oddalenia wniosku o upadłość konsumencką.

Prawo przyjazne oszustom kredytowym?

Na demoralizujący charakter zaproponowanego rozwiązania zwracali uwagę przedstawiciele rynku finansowego. W piśmie z 26 czerwca br., wystosowanym do resortu sprawiedliwości w ramach konsultacji publicznych projektu nowelizacji, wiceprezes ZBP mec. Jerzy Bańka wskazał, iż tak szeroki dostęp do procedury oddłużeniowej będzie równoznaczny z osłabieniem bezpieczeństwa finansowego państwa. Faktycznie naruszenie fundamentalnej dla prawa cywilnego zasady „długi należy spłacać” spowoduje wszak niechybne zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. „Projektowane zmiany prawne mogą stanowić nadmierną zachętę do nieodpowiedzialnego kredytowania i w konsekwencji niebezpiecznego zwiększania zadłużenia” – czytamy w dokumencie. Także i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce zwróciła uwagę na kryminogenny charakter postulatów zgłaszanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. „Proponowana treść przepisu może (…) doprowadzić do masowych prób wyłudzeń kredytów i pożyczek konsumenckich przez osoby, które nie mają zamiaru spłacić zobowiązania, a następnie ogłaszania przez nich upadłości konsumenckiej” – czytamy w stanowisku KPF w sprawie nowelizacji prawa upadłościowego. Poszerzenie kręgu beneficjentów prawa upadłościowego o konsumentów nieuczciwych bądź skrajnie nieodpowiedzialnych wywoła również negatywny wydźwięk w gronie rzetelnych dłużników, w dalszej perspektywie przyczyniając się do generowania niepotrzebnych napięć społecznych. „Oznaczałby to zrównanie sytuacji prawnej dłużnika, który zadłuża się celowo, będąc w pełni świadomym niemożliwości spłaty swoich zobowiązań, oraz dłużnika, który swoją postawą podejmuje próbę realizacji podjętych przez siebie zobowiązań” – twierdzą eksperci Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Dług to sprawa honoru

Ułatwianie dostępu do upadłości konsumenckiej z pewnością nie spotka się z aprobatą przeważającej części polskiego społeczeństwa. Aż 94% naszych rodaków wychodzi bowiem z założenia, iż spłata długów stanowi powinność o charakterze etycznym. Taki rezultat przyniosła najnowsza edycja badania moralności finansowej Polaków, zrealizowanego na zlecenie KPF przez firmę Pactor na reprezentatywnej próbie tysiąca respondentów. Powszechna akceptacja rzetelności płatniczej determinuje również stosunek do osób niewywiązujących się z obowiązków względem wierzycieli. Analizy sytuacji na rynku consumer finance, przeprowadzane regularnie przez Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej oraz KPF, nie pozostawiają wątpliwości: odpowiedzialnością za opóźnione regulowanie należności obciążamy z reguły samych dłużników. „W odpowiedzi na pytanie ›Istnieje pewna grupa gospodarstw domowych w Polsce, mających problemy z terminową obsługą zobowiązań kredytowych. Jaka jest w Państwa opinii główna przyczyna tych problemów?‹ najczęściej wskazywano ›lekkomyślność przy zaciąganiu zobowiązań i brak planowania wydatków i dochodów‹. Na taki wariant wskazało 56,5% respondentów, co oznacza istotny wzrost w porównaniu do sytuacji sprzed 4 lat. Wówczas było to 46,3%, a w badaniu z 2008 r. 53,3%” – czytamy w raporcie z badań za III kw. 2018 r. Dla porównania, jedynie 14,5% ankietowanych w ostatniej edycji badania byłaby skłonna uzasadnić nieterminową spłatę zadłużenia sytuacjami losowymi, w rodzaju utraty pracy bądź przewlekłej choroby zobowiązanego. Tolerancja w tym obszarze systematycznie maleje, gdyż jeszcze cztery lata temu ponad 27% odpowiedzi wskazywało na przyczyny niezależne od dłużnika. Coraz bardziej dostrzegalnym problemem staje się także postawa popularna zwłaszcza wśród młodych konsumentów, polegająca na lekceważeniu ściśle wyznaczonych terminów zapadalności i regulowaniu rat kredytowych w najbardziej dogodnym terminie, z reguły z kilkunastodniowym opóźnieniem (tzw. slow payers). Problem ten został wskazany przez 7,6% respondentów w III kw. ub.r. Dla porównania, w roku 2014 zaledwie 2,8% badanych postrzegało slow payers jako główną przyczynę zaległości kredytowych. „Jak wskazują powyższe wyniki, generalnie respondenci uważają, że w większości przypadków zaległości w spłacie zobowiązań finansowych są efektem lekkomyślności w decyzjach i przywiązywania małej wagi do terminowej spłaty, ewentualnie są to przypadki czysto losowe. Wskazuje to na to, że ogólna poprawa terminowości w spłacie zobowiązań mogłaby być osiągnięta przez lepszą edukację finansową społeczeństwa, co pozwoliłoby lepiej planować decyzje finansowe na przyszłość” – podsumowali autorzy opracowania.

Kredytobiorca niczym saper

Wspólne analizy przeprowadzone przez SGH i KPF wykazały również niski stopień akceptacji społecznej dla instytucji upadłości konsumenckiej. „W odpowiedzi na pytanie ›Czy w kontekście obecnej sytuacji Państwa gospodarstwa domowego i bieżącej obsługi zobowiązań, zamierzają Państwo korzystać z instytucji upadłości konsumenckiej w najbliższym roku?‹ najczęściej wskazywano ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: