Horyzonty Bankowości 2019: Ubezpieczenia ochronne wracają do banków

BANK 2019/03

Tomasz Kowalski
Fot. TUnŻ Warta

Czas dynamicznych zmian regulacji dla rynku ubezpieczeniowego, zapoczątkowany niespełna pięć lat temu ogłoszeniem przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacji U, dobiega końca. Widocznym efektem wyhamowania regulacyjnego tsunami jest ożywienie współpracy pomiędzy bankami a ubezpieczycielami, która od roku 2015 odnotowywała zauważalny regres.

– Po okresie stagnacji banki ponownie wykazują zwiększone zainteresowanie produktami ochronnymi. Trend ten potwierdzają zarówno liczne zapytania, jakie otrzymujemy od naszych partnerów z sektora bankowego, jak też wygrywane przez Wartę kontrakty na produkty o charakterze stricte ochronnym bądź ochronno-oszczędnościowym – zauważa Tomasz Kowalski, dyrektor zarządzający Departamentem ­Bancassurance w TUnŻ i TUiR ­WARTA. To właśnie ta kategoria stanowi interesującą alternatywę zarówno dla klasycznych form gromadzenia środków na lokatach bankowych, jak i dla dominujących w segmencie bancassurance produktów z komponentem inwestycyjnym. Polisa ochronno-oszczędnościowa zapewnia wypłatę zgromadzonych oszczędności, a jednocześnie zabezpiecza klienta lub wskazaną przez niego osobę na wypadek zaistnienia przykrego zdarzenia – śmierci ubezpieczonego czy np. doznania przez niego trwałego uszczerbku na zdrowiu. – Tego typu umowę ubezpieczenia można zawrzeć również na rzecz osoby trzeciej. To ciekawe rozwiązanie np. dla rodziców. Warto zakupić tego typu produkt wraz z narodzinami dziecka i sukcesywnie wnosić składki w celu zgromadzenia kapitału np. na studia. Rozwiązanie takie ma tę wyższość nad bankową lokatą terminową, że zapewnia równocześnie juniorowi ochronę ubezpieczeniową – przypomina Tomasz Kowalski.

Produkty o profilu ochronnym bądź ochronno-oszczędnościowym są na polskim rynku doskonale znane, a wielu klientów wciąż dysponuje polisami wystawionymi kilka czy nawet kilkanaście lat temu. Paradoksalnie, to właśnie te osoby mogą wykazywać szczególne zainteresowanie aktualizacją posiadanej ochrony poprzez nabycie kolejnego produktu lub dokupienie dodatkowych opcji do już posiadanej polisy. – Konfrontacja zakresu umowy zawartej w całkiem odmiennych uwarunkowaniach z obecną sytuacją konsumenta może w wielu przypadkach być niewystarczająca wobec oczekiwań i potrzeb klienta w nowych realiach – ocenia przedstawiciel Warty. A to oznacza spory potencjał zarówno dla ubezpieczycieli, jak też i banków, które szczególnie powinny być zainteresowane rozwojem rynku ubezpieczeń niepowiązanych z produktami kredytowymi. Tendencję tę potwierdzają sami przedstawiciele zakładów ubezpieczeń. – Ponad dwa lata temu Warta postawiła na rozwój produktów regularnych stand-alone. Dzisiaj z całą pewnością możemy powiedzieć, że był to właściwy kierunek. Wygenerowaliśmy istotne wzrosty w zakresie sprzedaży produktów ochronnych i oszczędnościowych, ze szczególnym uwzględnieniem produktów na życie i dożycie – podkreśla Tomasz Kowalski. Do kategorii stand-alone należą również polisy z komponentem inwestycyjnym, które wciąż znajdują się w czołówce ubezpieczeń życiowych dystrybuowanych za pośrednictwem kanałów bankowych. Należy jednak pamiętać, iż nowoczesna oferta w tej kategorii znacząco różni się od produktów dostępnych na rynku u schyłku minionej dekady. – Dostarczane przez Wartę rozwiązania ubezpieczeniowo-inwestycyjne są konstruowane ze szczególnym uwzględnieniem doświadczenia klienta. Nabywca nie jest obciążany opłatami wstępnymi ani likwidacyjnymi, które to koszty budziły największe zastrzeżenia po stronie konsumentów – zapewnia reprezentant ubezpieczyciela.

Lansowana przez twórcę Amazona, Jeffa Bezosa, sprzedaż tzw. jednym kliknięciem staje się popularna nie tylko w kanałach zdalnych. Również i w przypadku usług oferowanych w bankowych oddziałach klienci cenią szybką obsługę i proste rozwiązania. Tym właśnie oczekiwaniom odpowiada najnowsza oferta Warty dla kanału bancassurance. – Ubezpieczenia, które proponujemy bankom cechuje przede wszystkim prostota. Produkty są łatwe do zrozumienia nie tylko dla klienta, ale również i doradcy bankowego. Aby je sprzedawać, nie potrzeba dysponować szczególnym doświadczeniem czy szeroką wiedzą na temat rynku ubezpieczeniowego. Wszystkie informacje niezbędne w procesie dystrybucji pracownik banku jest w stanie opanować podczas szkolenia, które oczywiście zapewniamy – przekonuje Tomasz Kowalski. Tak znaczące uproszczenie oferowanych ubezpieczeń bynajmniej nie wiąże się z unifikacją. Wręcz przeciwnie – ubezpieczyciel jest w stanie szybko i sprawnie wdrożyć nowy produkt, optymalnie dopasowany do środowiska dystrybutora. – Naszym partnerem może być zarówno niewielki bank spółdzielczy o zasięgu lokalnym, jak i duża, uniwersalna instytucja finansowa, bazująca na technologiach wielokanałowych. Zaznaczę jednak, że nasze rozwiązania nie są dedykowane kanałom zdalnym, gdzie kluczowe znaczenie ma kompatybilność z systemem bankowości elektronicznej lub aplikacją mobilną. Nasza oferta w obszarze ochronnym i ochronno-oszczędnościowym bazuje na dystrybucji za pośrednictwem doradców, co pozwala na bardziej wnikliwą analizę oczekiwań konsumenta – deklaruje przedstawiciel Warty.

Udostępnij artykuł: