Ifo wsparciem dla euro i złotego

Komentarze ekspertów

Piątkowe spadki na giełdach oraz rynku obligacji wraz z publikacją zaskakująco dobrego Ifo dla Niemiec przyczyniły się do poniedziałkowego osłabienia dolara wobec euro. Nominalnie kurs EURUSD wzrósł do ponad 1,11. Niemiecki instytut IFO podał, że przygotowywany przez niego indeks nastrojów dla największej gospodarki strefy euro wzrósł w lipcu do 108 pkt (zarówno powyżej oczekiwań rynkowych na poziomie 107,2 pkt, jak i wartości sprzed miesiąca na poziomie 107,5 pkt).

Przed nami jednak środowe posiedzenie Rezerwy Federalnej, które będzie kluczowe dla trendu na EURUSD w najbliższym czasie. Publikowane dane z gospodarki amerykańskiej w drugim kwartale tego roku potwierdzają, że słabsza koniunktura obserwowana w pierwszych trzech miesiącach tego roku była tylko okresem przejściowym a nie zmianą tendencji. W lipcu nie będzie konferencji prasowej prezes Janet Yellen, ale jeśli komunikat Fed pokaże, że tym ważnym miesiącem dla amerykańskiej polityki monetarnej może być wrzesień eurodolar powinien zacząć ponownie schodzić w dół. Najbliższe silne wsparcie wyznacza strefa 1,09-1,08.

Na rynku krajowym złoty zyskiwał podczas poniedziałkowej sesji, wspierany raportami płynącymi zza naszej zachodniej granicy. EURPLN spadł poniżej 4,12. Koniec tygodnia może jednak przynieść ponowne odwrócenie się inwestorów od naszej waluty, szczególnie gdyby kolejne dane z USA planowane na najbliższe dni nadal zaskakiwały in-plus, nasilając oczekiwania na wrześniową podwyżkę stóp w USA.

W poniedziałek raport dot. zamówień na dobra trwałego użytku pokazał wzrost w czerwcu o 3,4% m/m wobec 3,0% oczekiwanych przez rynek (miesiąc wcześniej zamówienia spadły o 2,1% m/m). Z kolei zamówienia na dobra trwałe bez środków transportu zwiększyły się o 0,8% m/m podczas gdy konsensus wynosił w tym przypadku 0,5% wzrostu m/m. We wtorek w centrum uwagi znajdzie się indeks Conference Board nastrojów konsumentów.

Na rynku długu poniedziałek został zdominowany przez spadki na chińskiej giełdzie. Przestraszeni tym inwestorzy sprzedawali ropę naftową i surowce przemysłowe, a kupowali obligacje. W konsekwencji rentowności DE10Y w szczytowym momencie spadły o 3 pb. do 0,67% – do poziomu ostatni raz notowanego na początku lipca. W przypadku amerykańskich papierów 10Y ruch był większy i wyniósł 5 pb. Rynek zignorował pozytywne zaskoczenie danymi Ifo z Niemiec oraz danymi o zamówieniach na dobra trwałe w USA. Po południu przyszło odreagowanie, co w skali całego dnia oznaczało spadek dochodowości DE10Y o 1 pb. i US10Y o 3 pb.

Krajowy rynek IRS podążył za rykami bazowymi, przesuwając krzywą o 1 pb. w dół. Papiery dłużne pozostały na poziomach z piątku, po niewielkiej poprawie wycen w ciągu dnia. W przypadku krzywej FRA mamy do czynienia ze schodzeniem stawek w dół, czemu sprzyjają redukcje cen ropy naftowej. W konsekwencji kontrakty 21X24 znalazły się na poziomie 1,92%. Oznacza to, że pierwszy raz od końca kwietnia rynek dyskontuje podwyżkę stóp w kwietniu 2017 roku w zaledwie 80%.

Jak już wspomnieliśmy, we wtorek czeka nas publikacja wskaźnika nastrojów konsumentów w USA Conference Board. Naszym zdaniem spodziewane dalsze spadki na giełdzie w Chinach nie powinny już wywierać tak silnego pozytywnego wpływu na rynek długu w USA i Europie. W konsekwencji spodziewamy się stabilizacji notowań.

W horyzoncie końca tygodnia czeka nas jeszcze poprawa wycen długu, co będzie pochodną komunikatu Fed i kontynuacji spadków cen surowców energetycznych i przemysłowych.

Joanna Bachert,
Konrad Soszyński,
Biuro Strategii Rynkowych,
PKO Bank Polski

 

Udostępnij artykuł: