IKO na zagranicznych numerach telefonów, już wkrótce

Bezgotówkowo / Finanse osobiste

5 mln aplikacji IKO w przyszłym roku - zapowiadają w rozmowie z portalem alebank.pl Michał Macierzyński, dyrektor Departamentu Usług Cyfrowych w PKO BP i Łukasz Kuc, dyrektor Biura Kanałów Cyfrowych w PKO BP

PKO -BP-Wrocław
Fot. STOCK.ADOBE.COM/Tupungato

5 mln aplikacji IKO w przyszłym roku - zapowiadają w rozmowie z portalem alebank.pl Michał Macierzyński, dyrektor Departamentu Usług Cyfrowych w PKO BP i Łukasz Kuc, dyrektor Biura Kanałów Cyfrowych w PKO BP

#MichałMacierzyński: Pracujemy nad tym, aby klienci z wybranych krajów, którzy są klientami #PKOBP, mogli zainstalować #IKO na zagranicznych numerach telefonów #PSD2 @PKOBP

Robert Lidke: 4 mln aplikacji IKO – co ta liczba oznacza dla PKO Banku Polskiego?Michał Macierzyński, dyrektor Departamentu Usług Cyfrowych w PKO Banku Polskim: 4 miliony aplikacji to ogromny sukces z perspektywy PKO Banku Polskiego. Co roku ogłaszamy milion więcej aktywnych aplikacji IKO. A ten 4 milion jest o tyle wyjątkowy, że znacznie wcześniej osiągnęliśmy ten wzrost niż rok temu.Do końca  roku mamy nadzieję zdobyć ćwiartkę kolejnego miliona, tak żebyśmy w przyszłym roku mogli świętować 5 milionów.Dla części naszych klientów jest to główny kanał dostępu i korzystania z usług bankowych.Co 14 września 2019 roku zmienił w warunkach korzystania z IKO?Łukasz Kuc, dyrektor Biura Kanałów Cyfrowych w PKO BP: Z perspektywy aplikacji IKO – niewiele. W niewielkim stopniu musieliśmy się dostosować do nowych regulacji. Przede wszystkim mówimy o konieczności podania przez klienta PIN-u w momencie, w którym chce sięgnąć do historii transakcji dłuższej niż 90 dni. Tak jakby zatwierdzał swoje wejście.M.M.: Ze względu na to, że dyrektywa PSD2 dotyczy bardziej bankowości internetowej, a platforma IKO była tworzona kilka lat temu, już wtedy wprowadzaliśmy odpowiednie procedury identyfikujące klientów. Paradoksalnie bankowość mobilna korzysta na wprowadzanych zmianach. Przede wszystkim jest łatwiejsza w użyciu, bo najczęściej do aplikacji mobilnej logujemy się wykorzystując np. odcisk palca czy zdjęcie twarzy lub też krótki PIN. Nie trzeba dodatkowych haseł, np. z SMS-a.I to się z punktu widzenia klienta nie zmieniło, ponieważ nowe regulacje wymagają od banku, od klienta, żeby logując się podawał nie tylko coś, co wie np. PIN − ale też coś, co posiada, kim jest. Wszystkie banki podchodzą do tego w ten sposób, że klient zna PIN i ma telefon, który jest skojarzony z konkretną aplikacją. A IKO stosowało te zasady już od dawna.

Co można powiedzieć o usługach, które są dołączone do IKO? Które są najciekawsze i jakie się niedługo pojawią?ŁK: Te najpotrzebniejsze usługi już wdrożyliśmy. Mam nadzieję, że jeszcze uda nam się zaskoczyć rynek w przyszłości.To, co moim zdaniem jest najważniejsze w IKO, to m.in. codzienne bankowanie czyli zaspokajanie najczęstszych potrzeb użytkowników np. możliwość wysłania prośby o przelew. Mamy taką usługę i dzięki temu rozliczając się z kimś za transakcję można w subtelny sposób poprosić o zwrot środków, jeśli zapłaciliśmy np. za wspólny lunch. To działa bardzo szybko i jest bardzo użyteczne.Jest również przelew na numer telefonu. To też jest funkcja, która doskonale działa i pokazuje moc mobilnej bankowości. Nie trzeba znać numeru rachunku bankowego, nie trzeba wstukiwać wielu danych. Wystarczy wybrać numer telefonu, na który chcemy wysłać środki.Ja przestałem używać innych urządzeń niż telefon. I dlatego każda funkcja, która zwiększa szanse na to, że nie muszę używać komputera jest mile widziana. Ostatnio kupowałem ubezpieczenie komunikacyjne i mogłem skorzystać z naszego nowego procesu w IKO. To szybka, spersonalizowana usługa i każdy może dobrać ubezpieczenie do swoich potrzeb, jakby budował ofertę z klocków.Ważna jest też mobilna autoryzacja, która pozwala bardzo szybko korzystać z bankowości internetowej. Bez konieczności wpisywania kodów czy sięgania po zdrapki. Wystarczy tylko szybka reakcja na push, który dostaje się w aplikacji −  i zaakceptować transakcję i przeprowadzić autoryzację transakcji. To są te najważniejsze zalety IKO.I jest jeszcze komunikacja miejska. To np. kupowanie biletów i opłacanie parkingów.M.M.: Nawet jeżeli na co dzień poruszamy się autem, to możemy mieć niekiedy potrzebę skorzystania z autobusu lub tramwaju. I wtedy najlepszym rozwiązaniem jest aplikacja mobilna. Nie musimy doładowywać żadnego konta, tylko bardzo szybko i bez żadnych dodatkowych kosztów kupujemy bilet z poziomu IKO.Aplikacja sama też przypomina, kiedy kończy się ważność biletu czasowego. I jak obserwujemy, klienci bardzo chętnie z tego korzystają. PKO Bank Polski kwartalnie sprzedaje nawet milion takich biletów, a to bardzo dużo.

Czy z IKO mogą korzystać inne banki?M.M.: Mieliśmy już pytania od innych banków, które chciały zastosować naszą technologię. Ale to na razie przyszłość. IKO to autorska aplikacja PKO Banku Polskiego i obecnie nie może jej pobrać osoba nie będąca naszym klientem. Ale jeśli jest naszym klientem, choć ma konto w innym banku, to już wkrótce będzie mogła zagregować wszystkie konta w IKO, tak żeby móc wygodnie korzystać ze swoich finansów. I to będzie realizacja na podstawie dyrektywy PSD2 w formie agregacji rachunków.Istnieje przykład mBox-u stworzonego przez mBank – licencja została sprzedana francuskiemu bankowi, który właśnie wdraża swoje usługi na podstawie tego rozwiązania. Czy PKO Bank Polski też mógłby sprzedawać innym bankom licencję na IKO? M.M.: My też o tym myślimy, polskie banki są technologicznie dobrze rozwinięte i może jest to dobry kierunek dla naszych banków. Zwłaszcza, że Grupa PKO Banku Polskiego jest obecna na kilku zagranicznych rynkach, w tym ukraińskim, więc być może w przyszłości IKO też będzie dostępne dla klientów mieszkających w innych krajach.Ale mówiąc o zagranicy to IKO będzie zakładane na telefonach zagranicznych operatorów?Ł.K.: Tak, ponieważ część naszych klientów często wyjeżdża na dłużej z Polski i mieszka za granicą, a jednocześnie cały czas korzysta z oferty PKO Banku Polskiego i brakuje im dostępu do banku przez telefon.M.M.: Do niedawna nie dopuszczaliśmy do korzystania z aplikacji przez tych klientów, chodziło o bezpieczeństwo. Natomiast po tylu latach, gdy aplikacja IKO staje się głównym kanałem dostępu, nauczyliśmy się odpowiednio zarządzać ryzykiem.Obecnie pracujemy nad tym, aby klienci z wybranych krajów, którzy są klientami naszego banku, mogli zainstalować IKO na zagranicznych numerach telefonów. 
Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: