Imigracja: czy Polacy zmienią odcień skóry?

Rynek pracy

Młoda kobieta w pracy na tle innych pracowników
Fot. stock.adobe.com/Kzenon

Z naszego kraju wyemigrowało ponad 2,5 mln Polaków, natomiast z każdym rokiem przybywa imigrantów nawet z najodleglejszych rejonów Świata.

#WitoldGadomski: W większości krajów europejskich wskaźniki dzietności nie pozwolą na utrzymanie populacji na obecnym poziomie, za to w Afryce każdego roku około 20 mln osób wchodzi w wiek produkcyjny @MRPiPS_GOV_PL

Według informacji GUS w 2017 roku za granicą przebywało czasowo 2 mln 540 tys. Polaków. Było to o 25 tys, więcej niż rok wcześniej i o 143 tys. więcej niż w roku 2015. Od wejścia Polski do Unii Europejskiej wyemigrowało około 1,5 mln Polaków. Dane te dotyczą osób przebywających za granicą ponad 3 miesiące, a więc nie turystów. Część osób powraca do Polski, ale strumień odwrotny wciąż jest większy.

Wybieramy Wielką Brytanię i Niemcy

Najwięcej osób, co zrozumiałe, wyjeżdża do krajów Unii Europejskiej, gdzie mają prawo do pracy i opieki społecznej. Spośród krajów UE, najwięcej polskich emigrantów przebywało w Wielkiej Brytanii (793 tys.), Niemczech (703 tys.), Holandii (120 tys.) oraz w Irlandii (112 tys.). Mimo zapowiedzi Brexitu w 2017 r. odnotowano wzrost liczby Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii o 5 tys.

W Niemczech liczba przebywających Polaków zwiększyła się o 16 tys. (ok. 2,3%). O 4 tys. (3,4%) wzrosła liczba emigrantów z Polski przebywających w Holandii. Nieznaczny wzrost zaobserwowano również w innych krajach UE – Austrii, Danii i Szwecji.

Dane te są szacunkowe i występują rozbieżności między statystykami polskimi, a zagranicznymi. Według GUS w Wielkiej Brytanii przebywa niespełna 800 tys. Polaków, według statystyk brytyjskich ponad 1 mln.

 

Coraz więcej imigrantów z Azji

GUS nie podaje danych, dotyczących imigrantów przybywających do Polski. Większość przybywa z Ukrainy i Białousi, ale coraz częściej z krajów azjatyckich: Indii, Nepalu, Bangladesz, Wietnamu. W ZUS zarejestrowanych jest około pół miliona pracowników z paszportami zagranicznymi. Prawdopodobnie jeszcze więcej pracuje bez rejestracji, nie płacąc składek ubezpieczeniowych i podatków.

Emigracja jest pochodną globalizacji – spadających kosztów podróży i coraz bardziej otwartych granic, a także upowszechnienia informacji o sytuacji w innych krajach. Wezwania rządu do Polaków za granicą, by wracali do kraju nie przynoszą skutków, gdyż wynagrodzenie w Europie Zachodniej, nawet uwzględniając znacznie wyższe koszty utrzymani, jest wciąż wyraźnie wyższe niż w Polsce.

Z tego samego powodu do Polski przybywają imigranci z Ukrainy, gdzie średnia wynagrodzenie, w przeliczeniu na polską walutę wynosi ok. 1200 zł, przy nieznacznie tylko niższych kosztach utrzymania. Część imigrantów z Ukrainy wyjedzie w przyszłym roku do Niemiec, które dla Ukraińców otwierają rynek pracy. Dla polskich firm będzie to duży problem.

Nasilająca się imigracja wynika też z procesów demograficznych. W większości krajów europejskich wskaźniki dzietności nie gwarantują utrzymania populacji na dotychczasowym poziomie, a w dodatku coraz większy jest udział osób starszych. Za to w Afryce każdego roku około 20 mln osób wchodzi w wiek produkcyjny, szukając źródeł dochodów. Te procesy będą się nasilały i Europa, w tym Polska muszą się do tego przygotować.

Udostępnij artykuł: