Indeksy PMI kluczowe dla rynku

Finanse i gospodarka

Po przyjęciu planu pomocowego przez Eurogrupę tylko początkowa reakcja rynków była pozytywna. Eurodolar zyskał, osiągając poziom 1,3292, a giełdy wystartowały z lukami wzrostowymi na otwarciu. Jednakże było to tylko chwilowe i pozostała część dnia upłynęła już spokojnie. Eurodolar w efekcie nie wybił się powyżej oporu na 1,3320, a przeciwnie - obniżył bliżej wsparcia na 1,32. Tendencję spadkową podtrzymują za to rentowności 10-letnich obligacji włoskich i hiszpańskich, gdyż kupiony wczoraj czas daje nadzieje na kilka spokojniejszych miesięcy. Złoty zakończył dzień bez większych zmian względem euro i dolara, jednakże bliskość lokalnych maksimów na polskiej walucie mogła wczoraj skutecznie odstraszać kupujących. Z drugiej strony wciąż nie wiadomo jakie nastroje na rynku będą dominować dzisiaj i w drugiej połowie tygodnia. Ustawiać je nie powinny już informacje z Grecji, a dzisiejsze publikacje danych makroekonomicznych.

Publikowane dziś indeksy PMI dla sektora przemysłowego z Chin oraz dla sektora przemysłowego i usługowego z Francji, Niemiec i Eurolandu mogą okazać się decydujące dla notowań eurodolara w perspektywie kilku kolejnych dni, a więc pośrednio warunkując też wycenę polskiej waluty. Wskaźniki PMI, opracowywane na bazie anonimowych ankiet na temat sytuacji w firmach, są ważnym indykatorem sytuacji gospodarczej kraju czy regionu. Dzisiejsze publikacje mają za zadanie zasygnalizować, czy ożywienie gospodarcze widoczne we wcześniejszych odczytach jest bardziej stałą tendencją. Rynek po cichu liczy na odczyty lepsze od prognoz, zatem aby nastroje poprawiły się widocznie, odczyty powinny być wyraźnie lepsze od prognoz. Rozczarowujący odczyt może stać się pretekstem do rozpoczęcia realizacji zysków na ryzykownych aktywach, w tym na złotym.

Nawiązując jeszcze do przyznanego wczoraj przez Eurogrupę pakietu pomocowego oraz ustalenia poziomu odpisów strat z greckich obligacji przez prywatnych wierzycieli (nominalnie redukcja o 53,5 proc., co w ujęciu realnym oznacza ok. 70 proc. strat) i umiarkowanej reakcji rynków na te ustalenia, znowu należy podkreślić, że, po pierwsze, w dużej mierze były one już w cenach, a po drugie, inwestorzy zdają sobie sprawę, że problem zostaje ponownie odroczony w czasie, ale nie rozwiązany. Plan pomocowy musi teraz być zaakceptowany przez parlamenty poszczególnych krajów. Na 27 lutego przewidziane jest głosowanie w niemieckim Bundestagu. Program zapewne zostanie przyjęty, jednakże sami politycy ustalający jego parametry nie są niezbicie przekonani o słuszności wydawanych pieniędzy. Wcześniej, bo do 26 lutego grecki parlament ma przyjąć ustawę wymuszającą wymianę greckich obligacji w ramach operacji bond swap, która, wg słów greckiego ministra finansów Evangelosa Venizelosa, rusza dzisiaj. Niewiadomą jest to, jak rynki zareagują na ewentualne uruchomienie CDS-ów ubezpieczających grecki dług, gdyż przymuszenie do wymiany obligacji można uznać za tzw. credit event. Te niewiadome, mimo, że zmaterializować się mogą dopiero w przyszłym tygodniu, pokazują, że niepewność wokół europejskiego kryzysu zadłużenia dalej jest wysoka.

Środa z punktu widzenia danych makroekonomicznych jest najważniejszym dniem w tym tygodniu. Przede wszystkim na pierwszy plan wysuwają się indeksy PMI. W nocy poznaliśmy wartość indeksu PMI dla przemysłu z Chin, który w lutym wzrósł z 48,8 pkt do 49,7 pkt. Od godz. 8:58 do 9:58 zostaną opublikowane indeksy PMI dla usług i przemysłu dla Francji (prog., odpowiednio, 52,5 pkt i 49,0 pkt), Niemiec (prog. 54,0 pkt i 51,0 pkt) oraz całego Eurolandu (prog. 50,6 pkt i 49,5 pkt). O godz.10:30 Bank of England poda treść protokołu z ostatniego posiedzenia tej instytucji, a o godz. 16:00 opublikowane zostaną dane z USA o sprzedaży domów na rynku wtórnym w styczniu(prog. 4,7 mln). Rynkowy sentyment zależeć będzie jednak przede wszystkim od europejskich danych, zatem największa zmienność spodziewana jest w godzinach przedpołudniowych.

Łukasz Rozbicki
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: