Inflacja jeszcze długo może pozostawać niska

Raporty

Zejście inflacji w Polsce do 0,5% zostało odebrane jako sygnał zapowiadający kolejną obniżkę stóp procentowych przez RPP. Trzeba jednak przyznać, że ani taka obniżka, ani sam odczyt majowej inflacji niewiele wnoszą do obrazu naszej gospodarki w dłuższej perspektywie.

Zejście inflacji w Polsce do 0,5% zostało odebrane jako sygnał zapowiadający kolejną obniżkę stóp procentowych przez RPP. Trzeba jednak przyznać, że ani taka obniżka, ani sam odczyt majowej inflacji niewiele wnoszą do obrazu naszej gospodarki w dłuższej perspektywie.

Jeszcze jedno cięcie kosztu pieniądza było i tak powszechnie oczekiwane, a na ostatnie dane o inflacji złożyły się elementy o specyficznym charakterze. Wzrost cen był tak niski, bo taniały paliwa, usługi telekomunikacyjne oraz nośniki energii. W tym pierwszym przypadku zniżka cen w skali roku sięgała blisko 8%, w drugim aż prawie 10%. Symboliczny spadek cen energii też w przypadku naszej gospodarki jest czymś wyjątkowym. W zasadzie jedyną kategorią, w której majowy wzrost cen był wyraźnie szybszy to rekreacja i kultura. Nie widać zatem symptomów odwracania się spadkowej tendencji inflacyjnej.

To zaś oznacza, że skala wzrostu cen w gospodarce w kolejnych miesiącach może utrzymywać się na niskim poziomie, choć miejsca na dalszy spadek już też raczej nie ma. Dziś publikowana inflacja bazowa, przy której wyliczaniu nie bierze się pod uwagę najbardziej zmiennych cen, powinna potwierdzić takie perspektywy.

Niska inflacja pomogła naszym obligacjom. Rentowność 10-latek po dotarciu do 4% we wtorek obniżyła się do 3,8%. Można to jednak też wiązać z poprawą klimatu na światowych rynkach dłużnych. Perspektywa kolejnej obniżki stóp procentowych nie wpłynęła też na osłabienie złotego, a wręcz zyskał, co również skłania do poszukiwania przyczyn zmian kursów w wydarzeniach na świecie. Skoro te rynki są bardziej związane z zagranicznymi wydarzeniami, to i dla giełdy wypadki na świecie powinny mieć teraz główne znaczenie.

Rynki nieruchomości

Do rekordowego poziomu wzrosła w maju średnia cena mieszkania w Wielkiej Brytanii. Z wyliczeń Acadametrics wynika, że w porównaniu z kwietniem podniosła się o 0,4% i sięgnęła 233,06 tys. funtów. W skali roku oznaczało to zwyżkę o 2,7%. To już kolejne dane z tamtejszego rynku mieszkaniowego pokazujące systematycznie podnoszącą się presję cenową. Przyczyn takiego zjawiska doszukuje się w łatwiejszym dostępie do kredytu hipotecznego w następstwie działań rządu. Nie brakuje jednak głosów, że to jedynie sztucznie podnosi ceny, a na dłuższą metę i tak nie daje skutecznego wsparcia rynkowi.

Szósty kolejny tydzień rosło w USA oprocentowanie kredytów hipotecznych. W przypadku 30-letniego kredytu o stałym oprocentowaniu nastąpił wzrost do 3,98%, najwyższego poziomu od 14 miesięcy. Dla kredytu 15-letniego było to 3,1%. Odsetki od 30-letniego kredytu w wysokości 300 tys. USD zwiększyły się do 1429 USD z 1322 USD w początkach maja.

Home Broker Daily, nr 853 - pobierz.
130617.hb.daily.02.492x506

Zespół analiz
Home Broker

Udostępnij artykuł: