Inflacja w Niemczech znów poniżej prognoz

Komentarze ekspertów

Niemiecka inflacja kolejny miesiąc z rzędu zaskoczyła w dół, spadając w marcu do 0,9 proc., wobec 1 proc. w lutym - wynika ze wstępnych danych. Ale sądząc po reakcji rynku to zbyt mało by wywołać jakieś podwyższone oczekiwania na luzowanie polityki przez Europejski Bank Centralny. Niechęć EBC do wprowadzania instrumentów zwiększających popyt jest rzeczywiście duża, więc poprzeczka dla wprowadzenia czegoś w rodzaju dużego skupu aktywów jest ustawiona wysoko.

W tym momencie trudno powiedzieć, czy zostanie przekroczona. Natomiast warto zwrócić uwagę, że trendy inflacyjne wskazują, że inflacja będzie w tym roku wyraźnie niższa niż prognozy EBC. W tym momencie szacuję, że średnioroczna inflacja w Niemczech wyniesie ok. 0,9-1 proc. (w kwietniu będzie wyższa, później znów się obniży), co oznacza, że w całej strefie euro może wynieść ok. 0,5-0,6 proc., czyli dwukrotnie mniej od obecnej prognozy EBC. Spadek inflacji wynika z dużej luki popytowej, spadku cen energii i wysokiego kursu eurodolara. Jeżeli moja prognoza inflacyjna dla strefy będzie znajdowała odzwierciedlenie w rzeczywistości, to presja na działania ze strony EBC zmierzające do obniżenia kursu euro będzie narastała.

140331.daily.01.400x

Podsumowanie: Między niską inflacją a silnym euro istnieje coraz większa sprzeczność.

Strefa euro

Dlaczego niechęć EBC do bardziej aktywnej polityki pieniężnej może być nieoptymalna? Strefa euro zaczyna powoli wchodzić w okres odzyskiwania równowagi pod względem konkurencyjności cenowej między centrum a peryferiami. W latach 2000-2007 peryferie powoli traciły tę konkurencyjność, ponieważ notowały inflację wyższą o ok. 2 pkt proc. wyższą niż Niemcy, przy oczywiście sztywnym kursie waluty.

Teraz peryferie muszą utrzymywać trwale inflację niższą niż Niemcy, czego zresztą zaczęły “dokonywać” kilkanaście miesięcy temu. Problem w tym, że jeżeli EBC zaakceptuje średni poziom inflacji w okolicach 1 proc. dla całej strefy, to oznacza dla peryferii deflację. A deflacja oznacza kłopoty sektora finansowego (niskie ceny aktywów, dziury w bilansach banków) oraz generalnie mizerną aktywność gospodarczą ze względu na dodatnie realne stopy procentowe. W takich warunkach ryzyko napięć politycznych i turbulencji finansowych będzie utrzymywało się na podwyższonym poziomie.

140327.daily.02.400x

Podsumowanie: Polityka EBC wpycha peryferie w środowisko delfacyjne, utrudniając stabilizację gospodarczą strefy euro.

Rynek

Piątkowa sesja przyniosła korektę kursu złotego i dalsze umacnianie się polskich obligacji. Korekta złotego nie przekroczyła jednak znacząco jednego grosza.  Skoro w drugiej połowie marca uspokojenie sytuacji na Ukrainie i rynkach wschodzących generalnie sprzyjało utworzeniu krótkookresowego trendu umocnienia złotego, to jeżeli te warunki się utrzymują to ten generalny trend powinien być w grze. Jutro indeks PMI pokaże, na ile polskie firmy odczuły zawirowania na wschodzie – korekta indeksu w dół wydaje mi się niemal pewna, ale jeżeli  nie będzie głęboka to prawdopodobieństwo dotarcia eurozłotego w niedługim okresie do 4,15, a później 4,13 wydaje mi się dość duże. Patrząc w szerszej perspektywie, są dwa czynniki, które powstrzymują eurozłotego przed wyraźnym ruchem w dół, w kierunku 4 zł – generalna podejrzliwość wobec rynków wschodzących i Ukraina. Losy naszej waluty będą zależały od tego, jak będzie kształtowała się siła tych czynników.

140331.daily.03.400x

Podsumowanie: Złoty przechodzi korektę, ale ma szansę na kontynuację trendu umocnienia.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
FM Bank PBP S.A.

Udostępnij artykuł: