Inflacja w październiku wzrosła rdr 3,0 proc., szybki szacunek GUS

Gospodarka

Pieniądze i wykres
Fot. stock.adobe.com/ngad

Inflacja wyniosła 3% w ujęciu rocznym w październiku br. (wobec 3,2% r/r we wrześniu), podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) w szybkim szacunku tych danych.

W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,1% w październiku, podał też GUS.

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 2,3% r/r, ceny nośników energii – wzrosły o 4,8% r/r, zaś ceny paliw do prywatnych środków transportu zmniejszyły się o 9,2% r/r.

Czytaj także: Inflacja już nie powinna szybko rosnąć >>>

W ujęciu miesięcznym, ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły o 0,1%, nośników energii – wzrosły o 0,3%, a paliw do prywatnych środków transportu – spadły o 1%, podał też Urząd.

Konsensus rynkowy zakładał inflację na poziomie 3,2% r/r.

MRPiT: w listopadzie tempo inflacji na poziomie zbliżonym do 3,0 proc.

W listopadzie inflacja utrzyma się na zbliżonym poziomie do październikowego, czyli ok. 3,0 proc. rdr – ocenia w komentarzu do październikowego szacunku flash inflacji Ministerstwo Rozwoju Pracy i Technologii.

W ocenie MRPiT w listopadzie można spodziewać się utrzymania tempa inflacji na zbliżonym poziomie. W ujęciu rocznym oczekujemy zbliżonego tempa zmian cen żywności oraz cen paliw.

Analitycy: do końca roku inflacja spadnie do 2,5 proc.

W grudniu inflacja może spaść w okolice 2,5 proc., głównie przez efekt bazy, gdyż ceny usług i żywności będą podbijać wskaźnik CPI – uważają ekonomiści, komentujący październikowy szacunek flash inflacji, opublikowany przez GUS. RPP patrzy na stan gospodarki i odczyt CPI nie będzie mieć wpływu na najbliższe decyzje Rady.

ADAM ANTONIAK, BANK PEKAO:

„Spodziewamy się, że w grudniu inflacja CPI obniży się w okolice celu NBP, a w całym 2020 r. roku wyniesie ok. 3,4 proc. (średniorocznie). Przyszły roku powinien przynieść dalszy spadek inflacji, ale nadal pozostanie ona relatywnie blisko celu NBP na poziomie 2,5 proc.

Tak czy inaczej, z punktu widzenia perspektyw dla polityki pieniężnej kwestia kształtowania się cen pozostaje na drugim planie. W dobie zagrożeń związanych z pandemią COVID-19 Rada Polityki Pieniężnej koncentruje się na wspieraniu gospodarki oraz działaniach komplementarnych w stosunku do polityki fiskalnej (skup obligacji na rynku wtórnym). W perspektywie obecnej kadencji Rady stopy procentowe pozostaną na rekordowo niskim poziomie (0,10 proc.).

Czytaj także: Jerzy Kropiwnicki z RPP: można spodziewać się dalszego wzrostu cen, rząd powinien wzmocnić programy pomocowe >>>

Szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii obniżyła się w okolice 4,1-4,2 proc. rdr. Jeżeli dojdzie do dalszego zacieśnienia obostrzeń epidemicznych i ograniczeń w funkcjonowaniu kolejnych branż, to w kolejnych miesiącach cenotwórcze procesy rynkowe mogą zostać zaburzone.

Moment rozpoczęcia się oczekiwanych spadków inflacji bazowej przeciągał się w czasie, jednak jest to jedynie kwestią czasu. Spadek inflacji w roku przyszłym będzie jednak ograniczany przez czynniki administracyjne (opłata mocowa, podwyżka płacy minimalnej, „podatek cukrowy”)”.

DAWID PACHUCKI, ING:

„Struktura CPI wskazuje na utrzymywanie się presji na wzrost cen ze strony komponentów bazowych: szacujemy, że w październiku inflacja bazowa wyniosła 4,2 proc. wobec 4,3 proc. rdr we wrześniu. Strukturę inflacji bazowej poznamy 13 listopada, zakładamy jednak, że utrzymuje się wysoki wzrost cen usług, m.in. telekomunikacyjnych i cen wyposażenia mieszkań, w tym mebli i AGD. Wyższej inflacji bazowej sprzyja również odbicie konsumpcji.

Dzisiejsze dane, w tym utrzymujący się wzrost cen komponentów bazowych, wskazują, że inflacja w Polsce przez kilka kolejnych kwartałów znajdzie się w górnym paśmie akceptowalnych przez RPP odchyleń (2,5-3,5 proc., z przejściowym spadkiem w I kw. 2021 r.). Dopóki jednak CPI trwale nie przebije tego pasma w górę, RPP będzie to tolerować. Nasz scenariusz zakłada utrzymanie stóp bez zmian co najmniej do 2022. Luzowanie monetarne w Polsce koncentrować się będzie na dalszym skupie aktywów, wspierając rząd w finansowaniu programów pomocowych”.

EKONOMIŚCI MBANKU:

„Na podstawie dostępnych szczegółów szacujemy, że inflacja bazowa obniżyła się do 4,2 proc. z 4,3 proc. notowanych przed miesiącem.

Marny spadek inflacji bazowej sugeruje, że tempo opadania tej miary inflacji będzie powolne. W tym kontekście bardzo ciekawe będą szczegóły podane przez GUS oraz obliczenia innych miar inflacji dokonywane przez NBP.

Listopad przyniesie prawdopodobnie problemy z pomiarem niektórych kategorii usług. Być może nie w skali, która wystąpiła na wiosnę, ale będzie to oznaczać prawdopodobnie powielenie dynamik wielu kategorii na poziomie tych sprzed roku. To dodatkowo opóźni opadanie inflacji bazowej.

Na pocieszenie można dodać, że kolejne miesiące powinny przynieść obniżki cen paliw i być może dalsze spadki cen żywności (spadkowa dynamika cen mięs nie odpuszcza). Obstawiamy, że inflacja do końca roku znajdzie się w celu NBP (2,5 proc.) i będzie jeszcze spadać przez pierwsze miesiące 2021 roku. Obecnie procesy inflacyjne stanowią jedynie tło dla działań NBP skoncentrowanych na sferze realnej gospodarki”.

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

„Inflacja w Polsce utrzymuje się cały czas na relatywnie wysokim poziomie. W najszybszym tempie rosną od wielu miesięcy ceny usług i w październiku na pewno sytuacja nie uległa w tym zakresie zmianom. Choć aktualnie znajdujemy się w epicentrum drugiej fali pandemii, która zaczęła już odciskać negatywne piętno na aktywności gospodarczej, mało prawdopodobne jest, aby inflacja istotnie zelżała.

Malejący popyt wprawdzie powinien +ściągać+ ją w dół, ale z drugiej strony ponowne obostrzenia jeszcze bardziej mogą podnosić ceny usług. Poza tym sezonowo drożeć będzie w kolejnych miesiącach żywność, a zwłaszcza warzywa i owoce. W grudniu inflacja może znaleźć się w okolicach 2,5 proc. rdr, ale będzie to przede wszystkim +zasługa+ wysokiej zeszłorocznej bazy.

Dysponując tymi danymi można wstępnie szacować, że inflacja bazowa, po wykluczeniu cen żywności i energii, także nieznacznie obniżyła się w październiku, do około 4,2 proc. rdr. (z 4,3 proc. – PAP).

Wstępny szacunek październikowej inflacji nie będzie mieć żadnego wpływu na listopadową decyzję RPP, dotyczącą poziomu stóp procentowych. Rozważania Rady będą skupione przede wszystkim na stanie gospodarki, który znowu się pogarsza, i to w tym właśnie kontekście dyskutowane mogą być działania w zakresie narzędzi polityki monetarnej. Kolejne obniżki stóp, do ujemnych poziomów, wydają się mało prawdopodobne. Natomiast coraz bardziej realne staje się poszerzenie aktualnie działających narzędzi niestandardowych, bądź nawet uruchomienie nowych”.

JAKUB RYBACKI, PIE:

„W nadchodzących miesiącach spodziewamy się niewielkich zmian CPI. Wraz z pojawieniem się restrykcji GUS będzie ponownie szacować część cen na podstawie metod statystycznych – szczególnie w kategoriach rekreacja i kultura (np. usługi sportowe), edukacja (przedszkola, zajęcia edukacyjne) oraz gastronomii. Wykorzystanie tych metod może prowadzić do dodatkowych zaskoczeń.

Epidemia będzie miała również istotny wpływ na zmianę wag koszyka w przyszłym roku – w trakcie roku istotnie zmieniły się nawyki konsumpcyjne. Efekt ten jest niemożliwy do dokładnego oszacowania – prawdopodobnie zmiana lekko podwyższy wskaźnik CPI. Ceny związane z częstymi zakupami, utrzymaniem mieszkania rosną szybciej niż usługi rekreacyjne czy hotelowe, gdzie nastąpił spadek popytu. Paradoksalnym efektem ubocznym może być też wzrost przewidywalności inflacji w przyszłym roku – w ostatnich latach największe zaskoczenia związane były z cenami biletów lotniczych, w 2021 wpływ tych wydatków będzie marginalny”.

Czytaj także: Za więcej kupisz mniej, paradoks oszczędzania w banku w czasie inflacji

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: