Inflacja w Polsce mocno hamuje, a eksport kwitnie

Finanse i gospodarka

Złoty nieznacznie słabszy, ale szanse na wzrosty kursu EUR/PLN powyżej 4,1200 są mało prawdopodobne. Dziś w centrum uwagi wstępne odczyty PMI i inflacji w Europie oraz podobne dane z USA. Fed opublikuje również raport o produkcji przemysłowej. Pomimo mnogości wydarzeń spodziewam się raczej spokojnej sesji. Możliwa korekt na EUR/USD.

Niższy niż oczekiwano wskaźnik inflacji CPI w Polsce tylko potwierdza, że majowa podwyżka stóp procentowych nie miała ekonomicznego uzasadnienia. W niecałe pół roku po ostatniej podwyżce kosztu pieniądza wskaźnik cen rok do roku spadł o 1,2 pp. i znajduje się już bardzo blisko środka celu NBP (2,5 proc. r/r). Poziom ten zostanie osiągnięty w pierwszych miesiącach nowego roku, czyli szybciej niż prognozuje Bank. W kolejnych inflacja będzie dalej hamować, aż w okolicach połowy przyszłego roku osiągnie poziom 2 proc. Szybszy spadek inflacji to sygnał, że Rada Polityki Pieniężnej najpewniej nie będzie w najbliższych dwóch miesiącach robiła przerw w obniżkach stóp procentowych. Spodziewam się cięcia o 25 pkt. bazowych zarówno w styczniu, jak i lutym 2013 r.

W kolejnych miesiącach prawdopodobnie RPP zrobi 2-3 miesięczną przerwę w cyklu, by po tym okresie powrócić z jeszcze jedną obniżką oprocentowania. Zaprezentowany scenariusz jest w mniejszym lub większym stopniu zdyskontowany przez rynek, dlatego dla złotego wczorajsze dane nie mają specjalnie większego znaczenia. Generalnie to, co dzieje się w zakresie stóp procentowych w Polsce, właśnie z uwagi na łatwą do przewidzenia ścieżkę zmian w polityce pieniężnej w średnim terminie, ma w ostatnim czasie drugorzędne znaczenie dla wyceny złotego.

Nieco inaczej wygląda kwestia, trudniejszej do prognozowania, sytuacji na rachunku obrotów bieżących. W październiku, drugi miesiąc z rzędu, zanotowano znacząco niższy niż oczekiwano deficyt, a w wymianie handlowej pojawiła się nadwyżka. Taka sytuacja to efekt prawdziwej eksplozji eksportu. W październiku, w dużej mierze z powodu czynników o charakterze sezonowym (większa liczba dni roboczych), wzrósł on w stosunku do września o niebywałe 12,5 proc. do rekordowego w historii poziomu prawie 14,2 mld EUR. Import również, mocno przyspieszył, o 11,5 proc., ale wzrost obrotów w ujęciu rok do roku jest w przypadku tej kategorii dwukrotnie mniejszy niż eksportu. Poprawa sytuacji w wymianie handlowej to efekt spowolnienie konsumpcji oraz względnej słabości złotego, które łącznie przyczyniają się do ograniczenia importu. Spadek nierównowagi zewnętrznej to potencjalny czynnik aprecjacji złotego w średnim i dłuższym terminie. Konsensus rynkowy zakłada utrzymanie w najbliższych miesiącach korzystnych tendencji w handlu. Stopniowo odradzająca się od nowego roku aktywność, w tym popytu wewnętrznego, będzie jednak oddziaływał w kierunku wyhamowania pozytywnych tendencji obserwowanych w handlu (głównie imporcie). Taki sam efekt będzie w przyszłości powodował mocniejszy w ostatnim czasie złotym.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: