Inflacja w USA wydarzeniem dnia

Finanse i gospodarka

Stabilizacji kursów ciąg dalszy. Dla złotego wciąż kluczową rolę odgrywają doniesienia ze Wschodu. Dla dolara informacje pozwalające wyciągnąć wnioski na temat przyszłych działań Fed. Dziś Departament Pracy przedstawi jedną z podstawowych przesłanek dla polityki pieniężnej - odczyt inflacji CPI za lipiec. Znaczące odchylenie od rynkowego konsensusu (2,0 proc. r/r) może spowodować wybicie kursu EUR/USD z 2-tygodniowej konsolidacji.

Poniedziałkowa sesja ponownie nie przyniosła większych rozstrzygnięć na rynku walutowym. Złoty nieznacznie umocnił się w relacji do euro, pozostał stabilny do dolara. Nie pojawiły się żadne, nowe informacje, które mogłyby zmienić postrzeganie sytuacji na rynku.

Dziś bardzo ważny odczyt inflacji CPI ze Stanów Zjednoczonych za lipiec. Dane mogą spowodować, że dojdzie w końcu do wybicia kursu EUR/USD z krótkoterminowej konsolidacji, w której przebywa on od początku sierpnia. Inwestorzy będą z uwagą przyglądać się czy i w jakim stopniu dochodzi do wzrostu presji inflacyjnej w amerykańskiej gospodarce. Konsensus ekonomistów zakłada wzrost cen miesiąc do miesiąca o 0,1 proc. i spadek wskaźnika CPI w ujęciu rocznym do 2,0 proc. z 2,1 proc. zanotowanych w czerwcu. W naszej ocenie, istnieje spore ryzyko, że wynik okaże się wyższy od oczekiwań. Gdyby tak się stało, wzrosną szanse na kontynuowanie spadkowej tendencji eurodolara. Przyspieszenie tempa wzrostu cen będzie dla Fed sygnałem konieczności kontynuowania procesu wychodzenia z ultra łagodnej polityki pieniężnej i kolejnym argumentem dla jastrzębiego skrzydła Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, że należy szybciej zacząć podnosić stopy procentowe. Z kolei wynik inflacji poniżej 2,0 proc. r/r złagodzi presję na Fed dając nadzieję, że monetarne zacieśnienie nie nadejdzie szybciej niż się tego oczekuje (II poł. 2015 r.).

Z Polski dziś dwie warte odnotowania informacje z rynku pracy. Główny Urząd Statystyczny poda dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w lipcu. W tym przypadku nie powinno być większego zaskoczenia. Dynamika wzrostu płac oscyluje początku roku w okolicach 4 proc. r/r. I taki jest również konsensus na odczyt za lipiec (3,8 proc.). Jeśli chodzi o zatrudnienie, rośnie ono systematycznie, ale powoli. W porównaniu do lipca 2013 r. wynik nie powinien przekroczyć poziomu 0,8 proc. r/r. Publikacje nie powinny mieć większego przełożenia na złotego, który będzie nadal żył głównie doniesieniami zza naszej wschodniej granicy.

EURPLN: Kurs powrócił w rejon notowań sprzed świątecznego weekendu, ale złoty jest nico słabszy niż w czwartek. 200-sesyjna średnia skutecznie powstrzymała marsz niedźwiedzi. Okolice 4,1750 będą stanowić silną barierę w notowaniach tej pary. Będzie to dobra okazja do krótkoterminowych zakupów waluty. Dziś rynek powinien zachowywać się względnie stabilnie. Kurs nie wyjdzie poza obszar wahań między 4,1750 a 4,1950.

EURUSD: Wczorajsza sesja charakteryzowała się niską zmiennością i kolejnym testem poziomu 1,3350. Dziś rano rynek dokonuje próby trwałego złamanie tej ceny. Jest mało prawdopodobne by przed publikacją kluczowych danych o inflacji CPI z USA, doszło do spadku poniżej wsparcia. O dalszych losach kursu zadecyduje popołudniowy odczyt Departamentu Pracy (o 14.30).

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: