Inflacja wyższa niż pokazują oficjalne wskaźniki?

Gospodarka

wykres na tle stosu monet
Fot. stock.adobe.com/mizar_21984

Profesor Jerzy Hausner wywołał dyskusję swą wypowiedzią na temat inflacji. W wywiadzie radiowym stwierdził, że oficjalne wskaźniki inflacji, podawane przez GUS wydają mu się zaniżone

Sygnałem, że coś z inflacją się dzieje dziwnego, według Irwina Kellnera, były rosnące spready między zwykłymi obligacjami rządowymi, a TIPS-ami, czyli obligacjami chroniącymi przed inflacją #Inflacja @GUS_STAT

Zwykle gdy gospodarka szybko rośnie, a bezrobocie jest niskie ceny zaczynają szybciej rosnąć. Jest kilka tego przyczyn. Najbardziej oczywistą jest presja na wzrost płac, które zaczynają rosnąć szybciej niż wydajność. W maju przeciętne wynagrodzenia brutto były o 7 % wyższe niż przed rokiem, a w ciągu pięciu pierwszych miesięcy roku aż o 7,3 % wyższe. Tak szybki wzrost płac powinien wywołać efekt inflacyjny, a tymczasem według GUS ceny w maju były wyższe zaledwie o 1,7 % w porównaniu z majem 2017, zaś w czerwcu według wstępnych danych 12-miesięczny wzrost cen wynosił 1,9 %. To wciąż poniżej celu inflacyjnego NBP.

Profesor Hausner nie jest jedynym ekonomistą, który poddaje w wątpliwość wskaźnik inflacji. Przed kilku laty Irwin Kellner, główny ekonomista portalu MarketWatch poddał w wątpliwość sposób mierzenia inflacji przez amerykańską Rezerwę Federalną. Sygnałem, że coś z inflacją się dzieje dziwnego, według Kellnera, były rosnące spready między zwykłymi obligacjami rządowymi, a TIPS-ami, czyli obligacjami chroniącymi przed inflacją.

Główny Urząd Statystyczny licząc inflację  stosuje wskaźnik CPI (Consumer Price Index) czyli indeks zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych. Oblicza się go jako średnią ważoną cen towarów i usług zawartych w statystycznym koszyku nabywanym przez przeciętne gospodarstwa domowe. Ale to co w takim koszyku się znajduje, niekoniecznie musi oddawać rzeczywistą strukturę wydatków konkretnej rodziny.

Są różne inflacje

Obliczając ruchy cen nie możemy uwzględnić wszystkich towarów na rynku, a jedynie ich grupy. W każdej grupie badany jest towar – reprezentant. Jego wybór zawsze jest do pewnego stopnia arbitralny.

Eurostat stosuje wskaźnik HICP, czyli Zharmonizowany Indeks Cen Konsumpcyjnych, w którym struktura koszyka jest ujednolicona dla wszystkich krajów Unii Europejskiej. GUS swój koszyk zmienia co roku, dostosowując go do struktury spożycia w Polsce. Zwykle CPI różni się nieco od HICP.

Polityka pieniężna banków centralnych opiera się na założeniu, że na poziom inflacji wpływają oczekiwania inflacyjne konsumentów, które bank może korygować, zmieniając stopy procentowe. Dlatego zasadnicze znaczenie dla polityki pieniężnej mają indeksy cen dóbr konsumpcyjnych. Dla gospodarki równie ważne są indeksy cen dóbr przemysłowych, a także indeksy cen aktywów, w które konsumenci inwestują swoje oszczędności. Szeroki indeks cen, uwzględniający dobra przemysłowe, inwestycyjne, nieruchomości i akcje dałby inny wynik niż indeks cen konsumpcyjnych. Tak więc – odpowiedź na pytanie, ile rzeczywiście wynosi inflacja zależy od przyjętych kryteriów i wskaźników.

Udostępnij artykuł: