InPost nie boi się konkurencji ze strony Allegro, Amazona czy Orlenu? Prezes o planach spółki

Gospodarka

InPost planuje w najbliższych 3-4 latach intensywny rozwój na czterech zagranicznych rynkach: w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech - poinformował prezes InPostu Rafał Brzoska. Prezes spokojnie podchodzi do planów rozwoju automatów paczkowych w Polsce przez konkurencję.

Paczkomat InPostu
Fot. stock.adobe.com/Tomasz Warszewski

InPost planuje w najbliższych 3-4 latach intensywny rozwój na czterech zagranicznych rynkach: w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech - poinformował prezes InPostu Rafał Brzoska. Prezes spokojnie podchodzi do planów rozwoju automatów paczkowych w Polsce przez konkurencję.

Planujemy bardzo intensywny rozwój na najbliższe 3-4 lata i to już nie tylko w Polsce. Cztery rynki, które dzisiaj są naszymi priorytetami oprócz Polski, to Wielka Brytania, Francja, Włochy i Hiszpania.

- powiedział Rafał Brzoska podczas Kongresu EEC Trends.

W Wielkiej Brytanii InPost ma obecnie ponad 1.100 paczkomatów. Do końca 2021 roku chce rozstawić 2.000 maszyn, przede wszystkim w Londynie, Manchesterze i w Birmingham.

Czytaj także: InPost ma 5-letni kontrakt z Amazonem na dostawy w Polsce >>>

"Rozwijamy sieć we Włoszech, która była uśpiona na poziomie około 300 maszyn, a plan do końca roku to prawie tysiąc urządzeń w pięciu największych miastach" - powiedział prezes.

"Przymierzamy się do największego wyzwania, którym jest rynek francuski"

"Przymierzamy się do największego wyzwania, którym jest rynek francuski. Mamy tam dwie opcje: albo będziemy robić to w sposób organiczny jak w Wielkiej Brytanii, albo rozważymy potencjalną akwizycję istniejących podmiotów logistycznych nie posiadających paczkomatów. Bardzo szybko zweryfikujemy, który z tych scenariuszy będzie realizowany" - dodał Rafał Brzoska.

Pytany, czy możliwe jest wejście InPostu na takie rynki jak Rosja, Białoruś czy Ukraina, prezes odpowiedział: "Po pilotażach, które prowadziliśmy na tamtych rynkach 5-6 lat temu nie mamy dobrych doświadczeń i raczej nie będziemy tam kierować swojej uwagi. Nie chcemy rozwijać się w zbyt wielu kierunkach, gdyż historycznie mieliśmy już przykłady, że taki scenariusz nie jest dla spółki najlepszy".

Łącznie zagraniczna sieć paczkomatów InPostu ma wrosnąć w krótkim terminie do 2.000-3.000 paczkomatów z 1.134 na koniec ubiegłego roku. W średnim terminie ma zwiększyć się do 10.000–12.000 sztuk.

W Polsce wzmacnianie pozycji zwłaszcza w mniejszych miejscowościach

W Polsce InPost planuje wzmacnianie pozycji zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.

"Już dzisiaj połowa instalowanych paczkomatów trafia do małych wiosek rozsianych po całej Polsce, aktywizujemy nowych użytkowników, którzy do tej pory w związku z bardzo złą jakością usług logistycznych nie byli tak aktywni w polskim e-commerce jak mogliby być" - powiedział Brzoska.

Spółka planuje w najbliższym czasie zwiększyć liczbę paczkomatów w naszym kraju do 14.500-15.500 z 10.776 na koniec 2020 roku. W średnim terminie sieć ma zwiększać się w Polsce o 2.000-2.500 paczkomatów rocznie.

Konkurencja zapowiada budowę własnych sieci automatów paczkowych

Pytany, czy obawia się planów konkurencji jak Alibaba, Allegro, Amazon, Poczta Polska czy PKN Orlen, którzy zapowiadają budowę własnych sieci automatów paczkowych w Polsce, prezes InPostu odpowiedział: "w prospekcie opisaliśmy naszą wizję rozwoju na kilka najbliższych lat i w strategii założyliśmy, że około 5 tys. automatów paczkowych rozstawią konkurenci".

Czytaj także: Allegro planuje uruchomić własne automaty do odbierania paczek >>>

"Staramy się nie komentować poczynań konkurencji, ale mamy wrażenie, że część z naszych konkurentów postrzega nasz model biznesowy jako +kupię maszynę, rozstawię i skopiuję InPost+. Otóż paczkomaty InPostu to 15-18 proc. naszego sukcesu, cała reszta to technologia, software, cały schemat działania i przede wszystkim logistyka, jaką zbudowaliśmy. Inwestujemy od 400 mln zł do 600 mln zł rocznie w logistykę" - dodał. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: