Inwestor zagraniczny „zakłada się o klif”… gracze w Polsce rzucą „tylko” okiem na polskie dane

Uncategorized

Aktywność na rynku jest w przedświątecznym tygodniu istotnie mniejsza. Wczorajszy poranek był raczej optymistyczny z punktu widzenia rynku obligacji europejskich, głównie z perspektywy kompletu peryferyjnych papierów skarbowych.

Świeżego optymizmu dodały Włochom zapewne nie (kolejne) zaręczyny S.Berlusconiego, ale np. istotnie większa niż oczekiwana nadwyżka handlowa z resztą świata w październiku (2,45 mld EUR; export wzrósł o 12% w skali roku w kategoriach globalnych, podczas gdy import pokazuje słabość wewnętrznej gospodarki rejestrując wzrost o 0,9%r/r; eksport do EU wzrósł o 7,9% a import o 0,2%), choć za znaczną część wzrostu odpowiada również efekt statystyczny dni roboczych. Warto tutaj zaznaczyć jednak, iż dane o wymianie handlowej strefy euro nie były ogółem optymistyczne, z eksportem ze strefy euro doświadczającym spadku w październiku drugi miesiąc z rzędu.

Owo ocieplenie nastrojów wobec Włochów wsparte było wypłatą środków z zapadających włoskich obligacji 3Y (wypłaty sięgały poziomu 20 mld EUR) plus zapadających obligacji niemieckich pod koniec poprzedniego tygodnia. Z punktu widzenia jeszcze wczorajszej sesji, Republikański krok w stronę Demokratycznych planów dotyczących zmian podatków miał osłabić Bundy na otwarciu sesji, ale zmiany nie wyszły ponad testy poranne okolic 1,38% a ostatecznie techniczne okolice 1,3650 przyciągnęły rentowność na zamknięciu sesji – ścieżka na wykresie 10-letniego benchmarku amerykańskiego była wczoraj podobna – spokojna i falująca z wyższym porankiem i niższym końcem sesji. Umocnienie papierów i pogorszenie nastrojów globalnych, zafundowały słabsze od oczekiwań dane z USA. W grudniu indeks NY Empire State spadł istotnie bo do -8,1. z -5,2 w poprzednim miesiącu (oczekiwano podwyższenia -0,5 pkt). Poranek to ponowna fala osłabienia Treasuriesów w tle postępujących rozmów i coraz bliższych stanowisk „R” i „D”  co do nadchodzącego klifu. Wczorajsze spotkanie J.Boehner i B.Obamy skutkowały zmianą miary inflacji w celu waloryzacji środków z funduszu społecznego, podwyższeniem poziomu dochodu od którego obowiązywać miałaby wyższa stawka podatkowa (400 z 250 tys), i 2-letnim podwyższeniem maksymalnego poziomu długu (jako że bieżący będzie osiągnięty w ciągu najbliższych tygodni). W związku z tym 10-letni benchmark amerykański ruszył o poranku do strefy 1,79%, podczas gdy perspektywie nieco wyższych poziomów rentowności sprzyja także znaczna podaż na środku krzywej. Niemniej Bund na długim końcu również reaguje luką otwarcia i ruchem w stronę 1,40 podczas gdy siły do dalszej przeceny niemieckiego benchmarku wciąż nie ma. Wciąż obserwujemy walkę Bundów i Treasuries’ów o stopniowe wzrosty rentowności i stromienia krzywych. Uwaga koncentruje się na dyskusji nad klifem fiskalnym.

Polski rynek bardzo stabilny. To już koniec roku i przy tak znacznych zyskach trudno zakładać, iż inwestorzy będą chcieli przepychać rynek. Trochę brak krzywej impulsu, który by miał coś na rynku istotnie zmienić. Takim czynnikiem mógłby być odczyt plasujący dynamikę produkcji przemysłowej z dala od oczekiwań, ale im bliżej końca tygodnia tym z kolei mniejsza szansa na aktywne transakcje. Dane o produkcji napłyną na rynek jutro (podobnie jak bardzo ważne dane w Europie czyli Ifo), przedtem jednak  poznamy dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach. Jedynie silne odchylenie od oczekiwań mogłoby zaskoczyć i zmusić (zakładając gołębi wydźwięk publikacji) rentowności do skierowania się w stronę niższych poziomów ostatniej zmienności. Pamiętajmy przecież, że nawet dane o inflacji – zgodne z oczekiwaniami – nie miały już wpływu na rynek. Z perspektywy wczorajszej sesji 2Y i 5Y w kwotowaniach przedświątecznych decydują się na nieco odreagowania w skali 2-3 punktów. Długi koniec pozostawał stabilny. Przy stabilnym długim końcu dochodzi więc do wypłaszczenia spreadów 2-10Y oraz 5-10Y podczas gdy widoczny spadek rentowności DS1013 (8 pkt do 3.21%) pokazuje w którą stronę dąży jednak krótki koniec krzywej. Krzywa IRS, nie pozostaje w tyle zdarzeń na bazowych krzywych swapowych i decydują się na bardzo delikatne, niepewne stromienie pchając stawki 1Y i 2Y nieśmiało w dół i decydując się na równie nieśmiałe ruchy w górę IRS-ów z dłuższego końca.

Z punktu widzenia regionalnych wydarzeń warto zwrócić uwagę na dzisiejsze posiedzenie Banku Centralnego Węgier, które już wczoraj wprowadziło nieco zmienności na rynek HUF’a Wcześniejsze posiedzenia NBH przypominały inwestorom o zbliżających się obniżkach również w Polsce mają pośredni wpływ na polską krzywą.

Odkup 220 mln EUR (ponad cel w wysokości 200 mln EUR) obligacji (po cenie 1005,76 EUR) warto jest odnotować, podobnie jak wciąż dużą wartość środków walutowych i złotowych w posiadaniu MF (na koniec listopada 9,48 mld EUR wobec 8,9 mld na koniec października). Warto również odnotować, że na koniec listopada deficyt wyniósł 30,4 mld PLN czyli 87% planu całorocznego. Nieco poprawiła się strona podatkowa – realizacja rocznego planu wyniosła 86%, podczas gdy w poprzednim miesiącu było to 10pp mniej, ale szans na osiągnięcie budżetowych założeń w ciągu ostatniego miesiąca roku nie ma. Na stronę dochodową w grudniu wpłyną jednocześnie środki z UE, których wykonanie obecnie jest obecnie najsłabsze i oscyluje w okolicy 70%, niemniej (obok wpływów podatkowych, które z bardzo dużym prawdopodobieństwem okażą się niższe niż tegoroczne, co stwarza presję nowelizacji ustawy w 2013 r.) struktura finansowania polskiego budżetu „i tak” podkreśla istotność wpływów niepodatkowych. Tegoroczny budżet nie straszy (i może przynieść nawet zamknięcie poniżej celu deficytu na poziomie 34 999,6 mln PLN) i stopniowo przechodzi w przeszłość ujawniając tylko wrażliwe punkty struktury finansowania państwa w roku następnym…

121218.ryn.proc.01.330x589

 

121218.ryn.proc.02.330x291

 

121218.ryn.proc.03.550x277

Aleksandra Bluj
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: