Inwestorzy z USA wrócili na rynki

Komentarze ekspertów

Po dniu wolnym spowodowanym świętem pracy inwestorzy z USA wrócili na rynki i od razu rozpoczęli nadrabianie straconego dnia. Silne wzrosty przeniosły się również do Japonii gdzie kumulacja trzech czynników spowodowała ponad 7% wzrost na giełdzie! Zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza już we wrześniu zobaczymy jednocyfrowe bezrobocie w Polsce.

Po dniu wolnym w USA inwestorzy wrócili na rynki. Nie patrząc na ostatnie problemy Chin rozpoczęli kupowanie akcji. W górę szły również surowce. Jako powód do wzrostów podaje się oczekiwania co do zwiększenia stymulowania gospodarki przez Chiny. Jest to zadziwiająca logika. Dotychczas słabe dane z Państwa Środka powodowały raczej ucieczkę inwestorów do bezpieczniejszych inwestycji. Obecnie inwestorzy znów wchodzą w retorykę im gorzej tym lepiej, bo ktoś im w końcu dopłaci. Niestety oczekiwania te, jak pokazuje historia ostatnich lat nie są pozbawione sensu.

Bardzo silne wzrosty zobaczyliśmy w Japonii. Rzadko w rozwiniętych gospodarkach mamy okazję oglądać główny indeks zwyżkujący o ponad 7%. Takie wzrosty oczywiście pojawiają się częściej po kilku dniach spadków. Nie inaczej było tym razem. Pierwszym pozytywnym sygnałem, było bardzo dobre zamknięcie giełd w USA. Do tego dołożono korzystne wydarzenia z polityki wewnętrznej, gdzie premier przy korzystnych dla biznesu hasłach utrzymał przywództwo w partii. Kolejnym i ważniejszym powodem były informacje z Chin. Władze zapowiadają reformy systemu podatkowego, ale przede wszystkim chcą zwiększyć wydatki infrastrukturalne. Otwartym pozostaje pytanie czy Chiny stać na program inwestycyjny, który odpowiednio pobudzi gospodarkę.

W Stanach Zjednoczonych rozważane jest zniesienie zakazu eksportu ropy naftowej. Ograniczenie to obowiązuje od kryzysu energetycznego sprzed 40 lat. Takie działanie z pewnością spowodowałoby kolejną obniżkę i tak mocno przecenionej w ostatnim roku ropy naftowej. Spadki na ropie powinny przedłużyć epokę bardzo niskiej inflacji lub nawet deflacji. Szczególnie boleśnie odczują to eksporterzy ropy. Waluty tych krajów są bardzo wrażliwe na zmiany cen czarnego złota. Bardzo dobrym przykładem jest tutaj rosyjski rubel, którego wartość w ciągu roku maksimum do minimum zmieniła się aż dwukrotnie.

W Polsce trwa forum ekonomiczne w Krynicy. W swoim wystąpieniu minister pracy zapowiedział osiągnięcie jednocyfrowej stopy bezrobocia już we wrześniu. Byłby to najlepszy wynik od 2008 roku, kiedy to światowy kryzys skłonił firmy do redukcji zatrudnienia w ramach szukania oszczędności. Dzisiaj warto zwrócić uwagę ponadto na:

  • 10:30 – Wielka Brytania – produkcja przemysłowa oraz bilans handlu zagranicznego,
  • 13:00 – USA – wnioski o kredyt hipoteczny.

EUR/PLN
Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 09.06.2015 do 09.09.2015

150909.eur

Kurs EUR/PLN porusza w krótkookresowej formacji wzrostowej. Dolne ograniczenie przebiega w okolicach 4,2100. Ruch w górę przebił ostatnie maksimum na 4,2400 podnosząc je niemal do 4,2600. Poziom ten jest nowym oporem.

CHF/PLN
Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 09.06.2015 do 09.09.2015

150909.chf

Kurs CHF/PLN po osiągnięciu 4,0550 utworzył trend spadkowy, który po osiągnięciu minimów na 3,8350 przeszedł w boczny. Dla ruchu w dół najbliższym wsparciem jest wspomniane minimum na 3,8350. Dla ruchu w górę ważnym oporem jest górne ograniczenie formacji na 3,9000 a następnie  maksima na 3,9400.

USD/PLN
Wykres kursu średniego USD/PLN za okres od 09.06.2015 do 09.09.2015

150909.usd

Kurs USD/PLN porusza się w trendzie bocznym. Opór stanowić będzie maksimum na poziomie 3,8000. Wsparciem poprzednie minima na 3,7750 a następnie minimum lokalne na 3,6600.

GBP/PLN
Wykres kursu średniego GBP/PLN za okres od 09.06.2015 do 09.09.2015

150909.gbp

Kurs GBP/PLN wybił się z szerszej formacji wzrostowej i przeszedł w trend boczny. Oporem dla ewentualnych wzrostów jest linia łącząca maksima lokalne na 5,8100. W przypadku dalszych spadków najbliższym wsparciem jest ostatnie minimum na 5,7450.

Maciej Przygórzewski
główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: