Inwestycje napędzają polską gospodarkę

Komentarze ekspertów

Ostateczne wyliczenie Głównego Urzędu Statystycznego okazało się znacznie bardziej optymistyczne, niż wcześniejszy wstępny szacunek. Okazuje się, że polska gospodarka wzrosła w pierwszym kwartale o 3,6 proc., a głównym motorem napędowym były inwestycje.

Już szacunkowe kalkulacje GUS, opublikowane w połowie maja, wskazywały na wyraźną poprawę tempa wzrostu naszej gospodarki z 3,3 proc. w ostatnich miesiącach ubiegłego roku do 3,5 proc. w pierwszym kwartale 2015 r. Jednak bardziej precyzyjne wyliczenia okazały się jeszcze bardziej optymistyczne. PKB zwiększył się o 3,6 proc., potwierdzając nasz potencjał rozwojowy oraz rysując przed gospodarką dobre perspektywy.

Korzystne tendencje, widoczne od trzeciego kwartału 2013 r. nie tylko znajdują potwierdzenie, ale wręcz ulegają wzmocnieniu. Świadczy to o trwałości poprawy koniunktury i pomyślnym przezwyciężeniu kłopotów z przełomu lat 2012-2013. Od końca 2013 r. PKB rośnie w tempie lekko przekraczającym 3 proc., stawiając Polskę w czołówce najszybciej rozwijających się krajów Europy. Warto też zwrócić uwagę na odporność naszej gospodarki na negatywne oddziaływanie sytuacji w otoczeniu. Widać to także w pierwszym kwartale tego roku, gdy niemiecka gospodarka nieco rozczarowała, rosnąc jedynie o 1,1 proc.

Na trwałość pozytywnych tendencji wskazuje fakt, że jednym z głównych źródeł wzrostu w pierwszych miesiącach roku był silny wzrost inwestycji, które zwiększyły się aż o 11,4 proc. Nie słabnie także eksport, który wzrósł o 8 proc., co daje dynamikę najwyższą od połowy 2013 r. Przy jednoczesnym nieco niższym, sięgającym 6 proc. wzroście importu, nadwyżka handlowa mocno przyczyniła się do skali wzrostu gospodarczego. Jednocześnie perspektywa rozpoczęcia wykorzystywania środków z nowej puli finansowania z Unii Europejskiej daje gwarancję utrzymania, a nawet zwiększenia się tempa wzrostu inwestycji, a rysująca się poprawa kondycji gospodarek strefy euro skłania do optymizmu także w kwestii utrzymania dynamiki eksportu. Warto także zwrócić uwagę na wyjątkową ekspansję polskich eksporterów, wykraczającą ostatnio coraz dalej poza Europę i nasze tradycyjne rynki zbytu.

Na tym tle wciąż niedosyt można odczuwać patrząc na słabe tempo popytu wewnętrznego. Co prawda spożycie indywidualne gospodarstw domowych utrzymuje tempo wzrostu sięgające 3,1 proc., ale w porównaniu z poprzednimi okresami, szczególnie tymi trudniejszymi dla polskiej gospodarki, wydaje się to zbyt mało. Jednocześnie można się spodziewać, że wraz z poprawą w innych dziedzinach, Polacy chętniej ruszą na zakupy, szczególnie w kontekście bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy. Z kolei deklaracja uwolnienia naszego kraju z ograniczeń procedury nadmiernego deficytu, wynikających ze zobowiązań w ramach Unii Europejskiej, pozwoli zwiększyć wydatki publiczne, co także w sporej mierze powinno przyczynić się do utrwalenia wzrostowych tendencji w gospodarce. W pierwszych miesiącach roku tempo wzrostu wydatków publicznych nie było zbyt wysokie.

Zwiększa się prawdopodobieństwo scenariusza, w którym pod koniec roku polska gospodarka będzie rozwijała się w tempie zbliżonym do 4 proc.

Łukasz Lefanowicz

Prezes GERDA BROKER

Udostępnij artykuł: