Inwestycje: Niedoceniany sposób na pomnażanie kapitału w niepewnych czasach

EDS 2011/04-06 (kwiecień - czerwiec 2011)

Istnieje wiele sposobów na powiększanie posiadanego kapitału. Obecnie większość ludzi skupia się na kuszących ofertach bankowych opartych na lokatach wykorzystujących mechanizmy pozwalające na optymalizację podatkową, a także skomplikowanych w swojej istocie produktach strukturyzowanych. Nie należy jednak zapominać o nie mniej bezpiecznym instrumencie finansowym, jakim są obligacje.

Stanisław Kaszuba

Początek 2011 r. stawia przed rynkami finansowymi wiele nie tylko pytań o przyszłość, ale także wyzwań. Coraz częściej rynki finansowe zachowują się strachliwie i niczym bumerang powracają pytania o koniec, początek czy też drugą falę kryzysu finansowego. Część ekonomistów uznała, że kryzys mamy już dawno za sobą, inni określają początek 2011 r. jako wstrząsy wtórne po niedawnym trzęsieniu finansowym 2008 r. Nie brakuje także opinii o tym, że kryzys nie zakończył się w ogóle. Pytanie o określenie fazy kryzysu, w jakim się aktualnie znajdujemy, pozostaje zatem ciągle otwarte.

W okresie głębokiego niepokoju na rynkach finansowych najbardziej poszukiwane są bezpieczne aktywa przynoszące niewielkie, lecz jednak pewne dochody. Efekty wydarzeń minionych miesięcy są widoczne gołym okiem. Uznawane za symbol bogactwa i piątą walutę świata – złoto przebiło psychologiczną cenę 1500 dolarów za uncję. Ostoja światowych finansów – Szwajcaria przeżywa swój boom na walutę narodową, która została uznana przez inwestorów, jako najbezpieczniejsza. Frank szwajcarski znacząco umocnił się względem dolara amerykańskiego oraz innych walut światowych. Cena czarnego złota – ropy naftowej także gwałtownie podskoczyła na światowych giełdach surowców. Obecne czasy z powodzeniem można uznać za bardzo ciekawe doświadczenie dla społeczeństw, które pragną spokoju i finansowej niezależności.

Awersja do ryzyka spowodowała odwrócenie trendu inwestycji w akcje na giełdach papierów wartościowych przez inwestorów, obecnie skupiają się oni na o wiele bardziej bezpiecznych instrumentach finansowych. Pomnażanie oszczędności nie powinno być nigdy postrzegane jako negatywne w skutkach zjawisko, wręcz przeciwnie. Czy może być coś złego w podążaniu za światowymi trendami? Ewidentnym ruchem są kuszące propozycje banków oferujące różnego rodzaju produkty oszczędnościowo- inwestycyjne. Zwrócić uwagę należy jednak nie na proponowane premie, a na fakt zwiększonej akumulacji kapitału przez sektor bankowy, którą można rozpatrywać dwojako. Z jednej strony instytucje bankowe mogą przeczuwać głębsze załamanie na rynkach finansowych i chcą się zabezpieczyć przed ryzykiem niewypłacalności. Z drugiej strony dążą do pozyskania kapitału dla zwiększenia akcji kredytowej dla społeczeństwa.

Należy pamiętać, że zarówno do oszczędzania, jak i pożyczania pieniędzy nie służą tylko bankowe instrumenty finansowe, lecz także zapomniane nieco bądź pesymistycznie kojarzące się obligacje. Są to papiery dłużne, które potwierdzają udzielenie przez nabywcę pożyczki ich emitentowi za przysługującą mu uzgodnioną premię w postaci odsetek. Najczęściej w roli emitenta występuje Skarb Państwa reprezentowany przez Ministerstwo Finansów. Należy zwrócić uwagę także na fakt, że Skarb Państwa występuje w roli dłużnika, a jednocześnie gwaranta wykupu obligacji wraz z obiecaną premią. Istotne jest, że za tego typu zobowiązania odpowiada on całym swoim majątkiem, co czyni obligacje jednymi z najbezpieczniejszych inwestycji i lokat kapitału. Mogą one mieć charakter zarówno krótko-, średnio jak i długookresowy.

kf.2011.04-06.tabela.12.a

Warto jednak przyjrzeć się nieco bliżej oprocentowaniu obligacji oraz wysokości stóp procentowych w danym kraju bądź unii walutowej, a następnie wnioski te odnieść do wysokości oferowanych przez instytucje finansowe oprocentowań lokat bankowych.

Stany Zjednoczone i Japonia oferują dość niskie stopy oprocentowania, z kolei Wielka Brytania, Irlandia, Australia czy zadłużona Grecja proponują o wiele bardziej atrakcyjne warunki lokowania kapitału (patrz tabela 1.). Warto zwrócić uwagę, że są to obligacje skarbowe, których gwarantem jest państwo (w szczególnych wypadkach wsparte gwarancjami i funduszami zewnętrznymi, czego przykładem jest gwarancja Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla Grecji). Można zatem spokojnie uznać te instrumenty za bezpieczne, a w dodatku dające przyzwoite stopy zwrotu z danej inwestycji. Podczas analizy nad inwestycją w obligacje skarbowe inne niż krajowe należy także pamiętać o dwóch kluczowych, oprócz stopy oprocentowania, czynnikach – ryzyku kursowym oraz stopie inflacji w danym kraju. Pokusić się można o krótką i bardzo uproszczoną analizę tego typu inwestycji dla 2-letnich obligacji skarbowych Wielkiej Brytanii. Przy założonym wkładzie własnym w wysokości 10 000 funtów, zwrot z inwestycji wyniesie 900 funtów. Taki wzrost jest akceptowalny dla osób na co dzień korzystających z waluty brytyjskiej. Sytuacja staje się o wiele ciekawsza jednak, gdy powiązany zostanie ten zysk z kursem wymiany np. PLN/EUR. Prześledźmy zakup 10 000 funtów w czerwcu 2009 r., na który trzeba było przeznaczyć 52 000 zł. Po dwóch latach obligacja zostaje wykupiona, a pieniądze wracają do Polski, jednak z uwagi na ryzyko kursowe do polskiego inwestora wróci tylko 50 685zł z uwagi na obecny kurs sprzedaży funta brytyjskiego – 4,65 zł. Gdyby jednak to Brytyjczyk zdecydował się dwa lata temu na polskie obligacje skarbowe, to zyskałby 2189 funtów, czyli prawie 22-proc. stopę zwrotu (£10000×5,2=52000; 52000x2x0,045=56289 zł; 56 189/4,65= £12189).

kf.2011.04-06.tabela.12.b

W analizie rynku obligacji skarbowych należy także ująć ryzyko systemowe, jakim jest prawdopodobieństwo upadłości danego państwa. Mając w pamięci niedawne widma upadku poszczególnych krajów Unii Europejskiej, jak i całej strefy euro, trzeba zwrócić uwagę na niższe ratingi obligacji gospodarek wschodzących bądź zagrożonych niewypłacalnością. Jeśli jednak wiadomą rzeczą jest, że ryzyko niewypłacalności zostało zminimalizowane przez gwarancje Międzynarodowego Funduszu Walutowego czy też innych państw, to czynnik ten nie musi już być tak rygorystycznie analizowany.

Dla porównania, z punktu widzenia polskiego Kowalskiego warto zwrócić uwagę na oferowane przez banki lokaty. W obecnej chwili niemal wszystkie polskie banki skupiają się na przyciągnięciu klienta poprzez zachętę optymalizacji podatkowej umożliwiającej odroczenie bądź całkowite zwolnienie z płatności podatku od zysków kapitałowych, potocznie nazywanego podatkiem Belki. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że powyższa optymalizacja podatkowa jest de facto możliwa tylko i wyłącznie dla oszczędności nieprzekraczających 20000 zł rozważać należy tradycyjne lokaty z 1-miesięczną kapitalizacją odsetek. Porównanie przedstawionych w tabeli 2 oferowanych lokat na polskim rynku bankowym z pewnością może dać powody do zastanowienia się nad innymi formami bezpiecznych inwestycji. Jeśli ponadto zwróci się uwagę na wysoką w ostatnich miesiącach stopę inflacji (3,8 proc. w styczniu 2011 r.), to wynik ze standardowych inwestycji jest wysoce niepokojący.

kf.2011.04-06.foto.13Powyższe dane dają powody do niepokoju przynajmniej w kilku aspektach. Po pierwsze – powód, dla którego większość społeczeństwa korzysta z niższego oprocentowania, mimo że ma możliwość zakupu lepiej oprocentowanych instrumentów finansowych. Wybór jest uzasadniony, jeśli rozważany jest termin wyjścia z inwestycji krótszy niż 2 lata. Jednak uzasadnienie to jest nie jest wystarczające, gdyż dużo krótkoterminowych lokat jest automatycznie przedłużanych na kolejne miesiące, kwartały czy też półrocza. Po drugie – stosunkowo duża różnica pomiędzy oprocentowaniem niektórych banków oraz oprocentowaniem obligacji. Po trzecie – warto podkreślić stopniowe wręcz wycofywanie lokat terminowych z oferty banków (bądź zniechęcanie klientów do korzystania z nich) na rzecz nowoczesnych, innowacyjnych rozwiązań opartych na produktach strukturyzowanych, zakupu jednostek uczestnictwa towarzystw funduszy inwestycyjnych czy też powiązanych z ubezpieczeniami lokatami z dzienną kapitalizacją odsetek.

Obecna sytuacja na międzynarodowych rynkach finansowych z całą pewnością skłania do poszukiwania spokojnej oazy dla lokaty kapitału. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się dłużne skarbowe papiery wartościowe. Oferowane przez banki produkty bankowe stanowią ciekawe i nowoczesne rozwiązania, jednak często powiązane są z różnego rodzaju produktami pobocznymi, które mają zmaksymalizować zysk banku (niekoniecznie na transakcji stricte bankowej) w postaci wykupienia odpowiednich polis ubezpieczeniowych. Jednak jednymi z najbezpieczniejszych instrumentów finansowych są obligacje skarbu państwa, które w niepewnych czasach stanowią pewny sposób na pomnażanie kapitału.


Autor jest doktorantem na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

 

Udostępnij artykuł:

Inwestycje: Niedoceniany sposób na pomnażanie kapitału w niepewnych czasach

KF 2011.04-06 (kwiecień - czerwiec 2011)

Istnieje wiele sposobów na powiększanie posiadanego kapitału. Obecnie większość ludzi skupia się na kuszących ofertach bankowych opartych na lokatach wykorzystujących mechanizmy pozwalające na optymalizację podatkową, a także skomplikowanych w swojej istocie produktach strukturyzowanych. Nie należy jednak zapominać o nie mniej bezpiecznym instrumencie finansowym, jakim są obligacje.

Stanisław Kaszuba

Początek 2011 r. stawia przed rynkami finansowymi wiele nie tylko pytań o przyszłość, ale także wyzwań. Coraz częściej rynki finansowe zachowują się strachliwie i niczym bumerang powracają pytania o koniec, początek czy też drugą falę kryzysu finansowego. Część ekonomistów uznała, że kryzys mamy już dawno za sobą, inni określają początek 2011 r. jako wstrząsy wtórne po niedawnym trzęsieniu finansowym 2008 r. Nie brakuje także opinii o tym, że kryzys nie zakończył się w ogóle. Pytanie o określenie fazy kryzysu, w jakim się aktualnie znajdujemy, pozostaje zatem ciągle otwarte.

W okresie głębokiego niepokoju na rynkach finansowych najbardziej poszukiwane są bezpieczne aktywa przynoszące niewielkie, lecz jednak pewne dochody. Efekty wydarzeń ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: