Inwestycje w internetowe adresy są bardziej opłacalne niż w mieszkania?

Gospodarka

Mężczyzna pracujący na smartfonie i tablecie
Fot. stock.adobe.com/everythingpossible

Nowy rok zaczął się niezwykle obiecująco dla rynku internetowych domen. Serwis dnjournal.com poinformował właśnie o sprzedaży adresu California.com za kwotę 3 milionów dolarów.

2019 rokiem inwestycji w „wirtualne nieruchomości”. #Domeny opłacalne bardziej niż #mieszkania? #internet

Kilkanaście dni wcześniej pojawiła się na nim informacja o zakupie adresu DXL.com za 1,15 mln $. Tym samym, jest to już druga siedmiocyfrowa transakcja na rynku domen w tym roku, choć końca dobiega dopiero jego pierwszy miesiąc. Nic w tym jednak dziwnego, biorąc pod uwagę, że wartości zwrotu z inwestycji w „wirtualną przestrzeń” Internetową są wyższe niż… w nieruchomości.

Rynek z prawdziwego zdarzenia

To wniosek płynący z ostatniego opracowania słynnej firmy Escrow.com, która postanowiła pochylić się nad analizą opłacalności lokowania kapitału w cyfrowych zasobach, w konfrontacji z tradycyjnymi podmiotami inwestycyjnymi. Internetowe domeny zestawiono więc z akcjami giełdowymi, obligacjami oraz nieruchomościami. Wszystko to na przestrzeni lat 2002-2018. Wnioski? – Przyglądając się wykresowi obrazującemu procentowy poziom zwrotu z inwestycji w ciągu minionych 16 lat dość szybko można zauważyć, że ulokowanie kapitału w adresach internetowych cechuje się wyższymi wartościami IRR (stopa zwrotu) niż nieruchomości, a niekiedy nawet akcje giełdowe oraz obligacje. Ponadto, domeny zachowują również wyższą stabilność inwestycyjną, co zwykle nie jest typowe dla tzw. zasobów cyfrowych. To rynek, który z całą pewnością zdążył już „dorosnąć” – nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę, iż firmowe serwisy WWW, w tym zwłaszcza te z faworyzowaną przez Google domeną .com są podstawą funkcjonowania przedsiębiorstw na zagranicznych rynkach i gwarantują jej możliwość łatwego odnalezienia przez potencjalnych klientów czy partnerów biznesowych – tłumaczy Grzegorz Żmijewski, ekspert rynku ICT, od lat zawodowo zajmujący się pozyskiwaniem międzynarodowych adresów WWW na zlecenie polskich firm.

Domenowe walory

O atrakcyjności inwestycyjnej adresu internetowego decyduje przede wszystkim pięć parametrów. Pierwszy z nich to rozszerzenie – choć popularność stale zyskują tzw. nowe domeny typu .online, .club, .bank czy .tech, niepodzielnie najwyższą wartością na rynku cechują się adresy korzystające z końcówek gwarantujących globalną rozpoznawalność przez Google, w tym szczególnie .com, ale także np. .net czy .org. Drugi to łatwość jej zapamiętania i przywoływania, czyli nieskomplikowana i łatwo kojarzona nazwa. Trzeci to dopasowanie do aktualnych trendów, czyli terminów oraz haseł najczęściej wyszukiwanych w danym okresie w najpopularniejszej wyszukiwarce świata.

– Stąd, aktualnie największym zainteresowaniem cieszą się adresy poświęcone np. tematyce sztucznej inteligencji, kryptowalutom czy choćby car sharingowi. Działające w tych obszarach firmy mają możliwość zapewnienia sobie przy ich pomocy automatycznych skojarzeń z danym produktem czy usługą, dysponując np. adresem www.crypto.com czy www.shareride.com – dodaje Grzegorz Żmijewski. Czwarty parametr to jakość kontentu, a więc treści znajdujące się w konkretnym serwisie. Dotyczy to nie tylko tekstu, ale np. intuicyjności i łatwości obsługi platformy e-commerce w przypadku sklepów internetowych. Ostatnim jest natomiast długość adresu internetowego – im krótsza nazwa, tym zwykle wyższa jego wartość na rynku.

15.000 adresów w 24h

Zainteresowanie zakupami domen, szczególnie tych najwyżej pozycjonowanych przez Google, z pewnością nie będzie spadać. Wymierny wpływ na taki stan rzeczy będzie miało przede wszystkim wychodzenie firm poza granice swoich państw. Ma to również odniesienie do Polski, gdzie wartość eksportu produktów i usług – w tym zwłaszcza IT – stale rośnie. Z pewnością możemy także spodziewać się dużej aktywności inwestorów. Dość wspomnieć, iż jest to rynek interesujących i rzadko spotykanych w innych branżach inwestycji. Szczególnie ciekawym potwierdzeniem tej tezy jest przykład amerykanina Mike’a Manna, który mocno zaznaczył się branży dzięki temu, iż w mniej niż 24 godziny zakupił 14962 internetowe adresy z zamiarem ich odsprzedaży.

Dominacja .com i .net

Zgodnie z ostatnim raportem VeriSign, na koniec III kwartału 2018 zarejestrowanych było 342,4 miliona wszystkich adresów WWW. Aż 151,7 mln spośród nich to serwisy korzystające z końcówki .com oraz .net.

Źródło: InPlus Media

Udostępnij artykuł: