IT@BANK 2021, deficyt talentów do współpracy z AI w sektorze finansowym

Technologie i innowacje / Wydarzenia

Jeszcze kilka lat temu sztuczną inteligencję postrzegaliśmy jako pieśń przyszłości, obecnie mamy do czynienia z dynamicznym przyspieszeniem procesu absorpcji tego typu rozwiązań, także w biznesie bankowym. Czynnikiem dodatkowo stymulującym przemiany w tej sferze jest pandemia COVID-19 i związane z nią przechodzenie do kanałów zdalnych, tak w obrocie gospodarczym jak i w sferze zatrudnienia – wskazywała podczas pierwszego webinarium tegorocznego IT@BANK prof. Aleksandra Przegalińska-Skierkowska, futurolog i ekspert z zakresu sztucznej inteligencji z Akademii Leona Koźmińskiego.

prof. Aleksandra Przegalińska-Skierkowska

Jeszcze kilka lat temu sztuczną inteligencję postrzegaliśmy jako pieśń przyszłości, obecnie mamy do czynienia z dynamicznym przyspieszeniem procesu absorpcji tego typu rozwiązań, także w biznesie bankowym. Czynnikiem dodatkowo stymulującym przemiany w tej sferze jest pandemia COVID-19 i związane z nią przechodzenie do kanałów zdalnych, tak w obrocie gospodarczym jak i w sferze zatrudnienia – wskazywała podczas pierwszego webinarium tegorocznego IT@BANK prof. Aleksandra Przegalińska-Skierkowska, futurolog i ekspert z zakresu sztucznej inteligencji z Akademii Leona Koźmińskiego.

Przetwarzanie języka z wykorzystaniem AI stanowi we współczesnym świecie jedno z najszybciej rozwijających się zastosowań sztucznej inteligencji obok przetwarzania obrazu.

Prof. Przegalińska podkreślała, iż ma to olbrzymie znaczenie z punktu widzenia usprawniania obsługi klienta branży bankowej, jako że dzięki inteligentnemu procesowaniu mowy można łatwiej określić faktycznie preferencje i potrzeby użytkowników, czy też konstruować boty, zdolne do efektywnej komunikacji z nabywcą.

AI wehikułem zmiany modelu biznesowego

Przykładem takich działań mogą być analizy predykcyjne, umożliwiające celne prognozowanie trendów np. na rynku nieruchomości. Wszystko to sprzyja dostarczaniu efektywnej obsługi działającej w trybie 24/7, czego współczesny świat oczekuje od sektora usług, w szczególności finansowych.

Prelegentka wspomniała, że istotne znaczenie dla rozwoju sztucznej inteligencji mają takie rozwiązania jak cloud computing czy też przede wszystkim nowa algorytmika, która rozwija się na przestrzeni ostatniej dekady.

– Organizacje chcą, by sztuczna inteligencja była nowym sposobem na poszukiwanie przychodów, ale i wehikułem zmiany modelu biznesowego – mówiła prof. Przegalińska.

Wyzwaniem jest takie tworzenie inteligentnych algorytmów, aby były w stanie współpracować z zasobami ludzkimi, a nie tylko przejmować zadania od pracowników

Wskazywała ona też, że w obecnej chwili mamy całkiem inną sytuację aniżeli jeszcze kilka lat temu, a to z uwagi na fakt, iż AI przyczynia się do transformacji wielu sektorów, poczynając od logistyki i transportu poprzez finanse aż po medycynę.

Rewolucja prawna w sferze AI

Należy też pamiętać, że rozwój sztucznej inteligencji, podobnie zresztą jak i innych dziedzin informatyki, nie pozostaje w izolacji od otoczenia prawnego i norm społecznych. Prof. Przegalińska zwróciła tu uwagę w szczególności na toczące się na forum unijnym prace nad tzw. AI Act, która to regulacja miałaby wspomagać budowę godnej zaufania sztucznej inteligencji.

W projekcie nowych przepisów znajduje się między innymi zakaz totalnego społecznego scoringu na wzór chiński, a także identyfikacji twarzy w przestrzeni publicznej.

– Chodzi o to, by z jednej strony móc korzystać swobodnie z AI, z drugiej jednak uregulować ją na tyle, by była bezpieczna – oceniła prelegentka, dodając, iż będzie to rewolucja na poziomie porównywalnym z RODO.

Innym wyzwaniem jest takie tworzenie inteligentnych algorytmów, aby były w stanie współpracować z zasobami ludzkimi, a nie tylko przejmować zadania od pracowników.

– AI wymusi reskilling, wygeneruje ok. 60 mln miejsc pracy, choć oczywiście niektóre stanowiska zostaną zredukowane – stwierdziła prof. Przegalińska.

Jej zdaniem, o AI trzeba myśleć właśnie w kontekście współpracy z ludźmi. To zaś staje się możliwe między innymi dzięki przyjaznym interfejsom, które umożliwiają zwykłym pracownikom bez kwalifikacji informatycznych tworzenie oprogramowania.

Jak (nie) kształcić kadr dla biznesu

Rewolucja technologiczna, z jaka mamy do czynienia, powinna objąć nie tylko obszar IT, ale i kompetencje pracowników – zapewniał z kolei dr Roland Zarzycki, prorektor ds. dydaktycznych w Collegium Civitas.

Dla większości studentów kluczowe znaczenie mają umiejętności, jakich wymagać od nich będą pracodawcy na samym początku ich kariery, co nie skłania do elastyczności.

– Za 30 lat, obecni studenci będą potrzebowali całkiem innych kompetencji – dodał prelegent.

Zwrócił on uwagę na fakt, iż we współczesnym świecie pod pojęciem inteligencji należy rozumieć zdolności bardzo praktyczne, podobnie jak w przyrodzie, gdzie określenie inteligencja oznacza w swej istocie zdolność adaptacji do środowiska.

Wielu pracodawców decyduje się na zatrudnianie kandydatów bez dyplomu i samodzielną ich edukację

Rzecz w tym, że w polskich realiach spora część uczelni wykazuje się mało ambitnym podejściem do procesu dydaktycznego, w efekcie wielu pracodawców decyduje się na zatrudnianie kandydatów bez dyplomu i samodzielną ich edukację. To zaś nie jest wskazane dla samych zatrudnionych, z uwagi na fakt, iż uczelnie generują całkiem inne umiejętności i kompetencje niż jest w stanie zapewnić pracodawca.

Dr Zarzycki podkreślał, iż optymalne efekty w tej dziedzinie jest w stanie zapewnić partnerstwo pomiędzy szkołami wyższymi a pracodawcami.

Prelegent odniósł się również do wizji świata, w którym maszyny zastąpią ludzi, dodając, iż jest to mało realne, w dalszym bowiem ciągu ludzki umysł ma przewagi nad tworzonymi przez informatyków algorytmami, które działają zero jedynkowo.

Deficyt talentów głównym wyzwaniem dla firm

Na przestrzeni nadchodzących kilku lat powstanie 500 mln cyfrowych aplikacji, czyli tyle, ile przez minione cztery dekady - podkreślał Marek Młyniec, Partner i Technology Consulting Leader w PwC.

Rzecz w tym, że w dobie sztucznej inteligencji najbardziej dotkliwy okazuje się deficyt tej prawdziwej.

Prelegent odwołał się do rezultatów badań przeprowadzonych przez firmę Gartner, z których wynikło, iż w 64% firm największą przeszkodą dla adopcji nowych technologii okazuje się być deficyt talentów.

Dla porównania, koszty wdrożeń IT są problematyczne zaledwie dla 29% organizacji. Z kolei Bureau of Labor Statistics alarmuje, że do roku 2026 w samych tylko Stanach Zjednoczonych będzie brakowało 1,2 mln inżynierów.

60% zatrudnionych boi się, że roboty zajmą ich miejsce, a niemal 40% deklaruje lęk przed byciem bezużytecznym na rynku pracy

Problem z kwalifikowanymi kadrami pojawia się także i w Polsce, gdzie największy deficyt obserwowany jest w dziedzinie architektury IT oraz dopasowania biznesu i narzędzi teleinformatycznych.

Z badania, przeprowadzonego przez KIR wynika z kolei, że problem z pozyskaniem fachowców IT stanowi drugie co do wielkości wyzwanie dla szefów 9 największych polskich instytucji finansowych.

Walka o fachowców obejmuje wszystkie sfery działalności banków

Jak na zmieniającą się sytuację rynkową reagują zatrudnieni? Marek Młyniec przywołał wyniki analiz, z których wynika, iż ok. 77% pracowników jest gotowych do upskillingu, a 80% z nich twierdzi, że są w stanie dostosować się do zmieniających się realiów.

Równocześnie jednak aż 60% zatrudnionych boi się, że roboty zajmą ich miejsce, a niemal 40% deklaruje lęk przed byciem bezużytecznym na rynku pracy.

Tematyka HR w sektorze finansowym była tez kontynuowana w debacie eksperckiej, w której uczestniczyli Sławomir Soszyński, Wiceprezes Zarządu ING Banku Śląskiego,  Michał Plechawski CIO mBanku, Marek Lenz, Dyrektor Centrum IT w Banku Pekao, Joanna Erdman, Wiceprezes Zarządu Fundacja Polska Bezgotówkowa i Cezary Burzyński, Dyrektor Centrum Doskonalenia Kompetencji PKO Banku Polskiego.

W dyskusji wskazywano, że wojna o talenty toczy się we wszystkich obszarach, poczynając od chmury poprzez frontend aż po utrzymanie systemów.

Banki mają też poważnych konkurentów w postaci globalnych korporacji, które korzystając z dobrodziejstwa pracy zdalnej mogą zatrudniać specjalistów na całym świecie.

Sposobem na pozyskanie fachowców jest z jednej strony reskilling, który w dobie innowacyjnych rozwiązań takich jak platformy niskokodowe ( Low Code )zyskuje nowe możliwości, z drugiej zaś kształcenie przez same banki fachowców z obszaru IT.

Bankowcy twierdzili, że działania te spotykają się z bardzo szerokim odzewem, a przygotowane w ten sposób kadry doskonale sprawdzają się w nowych zadaniach.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: