IT@BANK: Bank czasu rzeczywistego

BANK 2018/12

Zachowania klientów banków zmieniają się. Konsumenci oczekują, że wszystkie interakcje bankowe będą nie tylko proste i bezproblemowe, ale również natychmiastowe.

Stanisław Brzeg-Wieluński,
Bohdan Szafrański

Stawia to nowe wymagania przed technologiami wykorzystywanymi w bankach. Potrzebna jest też zmiana podejścia do działania w czasie rzeczywistym na proaktywne i holistyczne. W bankowości internetowej i mobilnej interakcja w czasie rzeczywistym z klientami jest już standardem. W debacie zorganizowanej przez „Miesięcznik Finansowy BANK” o tych ważnych dziś dla środowiska bankowego zagadnieniach rozmawiali: Piotr Krawczyk – dyrektor zarządzający Pionu Rozwoju i Utrzymania Aplikacji w PKO Banku Polskim, Paweł Janiszewski – dyrektor ds. zarządzania produktami w Departamencie Bankowości Transakcyjnej, Produktów i Procesów Korporacyjnych w Raiffeisen Banku Polska, Emil Andryszczyk – dyrektor Departamentu Strategii, Projektów i Organizacji w Banku Ochrony Środowiska, Tomasz Ćwik – kierownik Działu Strategii i Architektury IT w Banku BGŻ BNP Paribas i Marcin Morawski – dyrektor Departamentu Rozwoju Oprogramowania w Getin Noble Banku.

image

Emil Andryszczyk

Partnerami debaty były firmy Oracle Polska oraz Accenture, które w debacie reprezentowali ze strony firmy Oracle Polska: Artur Kuliński i Bartłomiej Wlazłowski oraz Tomasz Gzik z firmy GoldenOre, a firmę Accenture: Karol Mazurek i Bartosz Pacuszka.

Debatę prowadzili Stanisław Brzeg-Wieluński, redaktor naczelny „Miesięcznika Finansowego BANK” oraz red. Bohdan Szafrański.

Wśród poruszanych zagadnień znalazły się, poza przetwarzaniem w czasie rzeczywistym (online), zagadnienia związane z analizą danych i uzyskiwaniem z nich użytecznej wiedzy do wykorzystania biznesowo zarówno wewnątrz banku, jak i przy obsłudze klienta w modelu wielokanałowym (Customer360, omnichannel). Również o tym, jak przetwarzanie czasu rzeczywistego wpływa na governance i zmiany organizacyjne banku, hurtownie danych i rozwiązania klasy „data lake”, czyli repozytoria, w którym przechowywana jest bardzo duża liczba nieprzetworzonych danych w ich oryginalnym formacie.

image

Stanisław Brzeg-Wieluński

Chmura krajowa przełomem?

Jak poinformowano w końcu października, PKO Bank Polski i Polski Fundusz Rozwoju (PFR) powołają spółkę technologiczną – operatora krajowej chmury obliczeniowej. Będzie ona dostarczała cyfrowe usługi przechowywania i przetwarzania danych, dedykowane polskim przedsiębiorcom oraz administracji publicznej. Spółka będzie oferować usługi IaaS (Infrastructure as a Service), PaaS (Platform as a Service) oraz SaaS (Software as a Service). W trakcie dyskusji uczestnicy debaty zwrócili uwagę, że ta inicjatywa może nie tylko ułatwić bankom obrót danymi klientów i innymi operacyjnymi, ale przyspieszy przetwarzanie danych w kontekście wdrożenia idei banku czasu rzeczywistego. Jak stwierdzono, inicjatywa ta będzie kluczowa na drodze do wykorzystania chmury obliczeniowej przez banki działające w Polsce. Pomoże przełamać pewną barierę psychologiczną, również po stronie regulatora. Dla banków pierwszą barierą, którą jakiś czas temu przełamały, była rezygnacja z własnego data center. Oczywiście korzystają już one z chmur publicznych, ale w ograniczonym zakresie, np. przy tworzeniu i testowaniu aplikacji. Na pewno kolejnym krokiem będzie budowanie wielochmurowych rozwiązań hybrydowych, by zapewnić sobie dużą niezależność środowiska uruchomieniowego. Łatwiej też będzie np. KNF podejmować decyzje związane z bezpieczeństwem projektów wykorzystujących technologie chmurowe. Jednak głównie chodzi o to, że może to nie być już postrzegane jako wystawianie danych banku na zewnątrz.

image

Tomasz Ćwik

W dyskusji podkreślono także, iż jeśli będzie wielu dostawców danych do chmury krajowej, to musi być też odpowiedni poziom ich odseparowania. Jeśli będą to dane bankowe, to muszą być przetwarzane w kraju i na potrzeby banków. Dla nich będzie to duży krok w rozwoju technologicznym, który pozwoli im na przetwarzanie danych w różnych wymiarach i w czasie rzeczywistym, na co teraz wiele z nich nie może sobie pozwolić. Jak stwierdził Piotr Krawczyk, nawet dla bardzo dużego banku, jakim jest PKO BP, stanowi to problem, bo zbiory danych są bardzo duże i zapewnienie możliwości ich przetwarzania online również dużo kosztuje. Chmura zapewni optymalizację kosztową przetwarzania takich danych. Czy jednak, jako technologia da ona wiele sektorowi, jeśli nie będzie dobrego modelu jej wykorzystania? Do tej pory wykorzystywano ją w środowiskach nieprodukcyjnych, co dawało elastyczność i szybkość w mobilizacji projektów i rozpoczynaniu prac, bo dziś oczekuje się, że już po trzech miesiącach będą widoczne efekty biznesowe projektu.

image

Tomasz Gzik

Na razie nie wiadomo, jakie funkcje zostaną w chmurze krajowej uruchomione i jak bardzo będzie zintegrowane środowisko udostępnione sektorowi. Czy pozwoli ono uruchomić rozwiązania, które będą się łatwo ze sobą komunikować i dawać możliwość współpracy pomiędzy bankami? Czy umożliwi to oferowanie kolejnych ciekawych usług i produktów dla klientów? Dyskutanci wyrazili obawę, czy państwo, jako pośredni właściciel chmury krajowej, nie będzie mieć zbyt dużego dostępu do danych w niej przetwarzanych. Tomasz Ćwik stwierdził, że nie ma tu dobrego wyjścia, bo alternatywą są chmury zagraniczne, np. Amazon. Z punktu widzenia grupy bankowej, którą reprezentował, jest to potencjalny konkurent, któremu raczej by nie powierzono własnych danych. Zwrócono uwagę, że chmury takie, jak Amazon czy Microsoft Azure, oferują dodatkowe usługi, które przyspieszają przetwarzanie, tymczasem nie wiadomo, jak to będzie wyglądało w chmurze krajowej. Czy w takim razie nie zostaniemy w tyle pod względem konkurencyjnym w stosunku do korzystających z usług innych dostawców tej technologii na świecie. Ważna jest również gwarancja niezmienności usług, bo nie ma pewności, że taki dostawca, jak np. Amazon, za rok będzie oferował taką samą usługę i na takich samych warunkach. Przedstawiciel firmy Oracle, jako dostawcy usług chmurowych, stwierdził, że rozwiązaniem i zabezpieczeniem są zapisy kontraktowe.

image

Paweł Janiszewski

Jaka będzie rola dla bankowej analityki?

Karol Mazurek zwrócił uwagę, że chmura obliczeniowa to tylko jeden z elementów technologicznych, który prowadzi do banku czasu rzeczywistego. W banku można stworzyć analitykę, która na bieżąco będzie pokazywać informacje o tym, co się w nim dzieje, ale gra toczy się o kolejny ważny element. Chmura zmienia model działania wewnętrznego i sposób realizowania projektów oraz zmienia sposób podejmowania decyzji i zmniejsza ryzyko inwestycyjne. Dlatego łatwiej jest eksperymentować, ale z drugiej strony, jeśli chcemy przetwarzać bardzo dużą liczbę danych, a te zaraz będą spływały z różnych czujników – np. umieszczanych w samochodach, innych urządzeniach itp. – to potrzebujemy szybkiej sieci i chmury. Zbudowanie chmury to jedno, ale taka architektura powinna też zapewniać funkcje disaster recovery (odtwarzanie awaryjne) i business continuity (ciągłość działania). W kontekście zbierania i przechowywania danych istotna jest możliwość dynamicznego skalowania. Jest to ważne ze względu na wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Technologie z nią związane mają bardzo duże wymagania, jeśli chodzi o moc obliczeniową. Żeby skutecznie nauczyć i wytrenować sztuczną inteligencję, potrzeba z jednej strony dużych zbiorów danych, a z drugiej dużej mocy obliczeniowej.

image

Artur Kaliński

Trzeba też podkreślić, że dla banku real time to oczekiwanie, by nie tylko dane były w ten sposób dostępne, ale realnie pomagały w podejmowaniu decyzji i dawały konkretną wartość biznesową. Dlatego dziś na znaczeniu zyskuje analityka real time. To nowa koncepcja, w której nie chodzi o zastępowanie ludzi, ale rozszerzanie ich możliwości, co dotyczy zarówno pracowników, jak i klientów banków. To w pewien sposób rozszerzona rzeczywistość. Zgodzono się, że dziś kluczowe słowa to skalowalność i elastyczność. Nie można trzymać w zapasie serwery i specjalistów, bo co jakiś czas potrzeba zasobów informatycznych lub mocy obliczeniowej. Ważna jest możliwość szybkiego działania i dostosowania się do wymagań banku. Skalowalność powinna być czymś, o czym przestaniemy myśleć i przeniesiemy uwagę z dostarczania CPU na dostarczanie wartości dla odbiorcy.

image

Piotr Krawczyk

On line 24/12/356

W trakcie dyskusji uczestnicy debaty zgodzili się, że wszystkie elementy modelu biznesowego powinny być dopasowane do banku czasu rzeczywistego. Trzeba w czasie rzeczywistym reagować na potrzeby zewnętrzne i klienta wewnętrznego banku. To podstawa bycia innowatorem w wielu obszarach technologicznych i bankom brakowało chmury, z której mogłyby korzystać bez ograniczeń – tak, jak mniej regulowane sektory. Warto też dodać, że zarówno przy wykorzystaniu technologii blockchain, jak i tej związanej z chmurą obliczeniową ważne jest zaufanie i to trzeba w tych rozwiązaniach budować. Banki podejmowały już inicjatywy, w których potrafiły współpracować dla wspólnego dobra, odkładając na bok konkurencję pomiędzy sobą.

image

Karol Mazurek

Zastanawiano się, czy technologie chmurowe otwierają drogę dla fintechów, które nie mają dużych możliwości finansowych, by rozpocząć świadczenie pewnych ciekawych usług na rynku finansowym i czy jest to zagrożeniem dla banków. Jednak raczej chmura pozwoli bankom uzyskać przewagę nad nimi, a to ze względu na łatwiejsze operowanie zbiorami danych, np. klientów. Dostęp do chmury dla banków trzeba traktować jak wyrównanie szans. Przytoczono opinię prof. Bolesława Szafrańskiego, który określił tę technologię jako chmurę możliwości, zwłaszcza biznesowych, która będzie implementowała usługi typu Business Process as a Service (BpaaS), a gotowe rozwiązania dla procesów biznesowych będzie można uruchamiać w organizacjach w ramach chmury.

image

Marcin Morawski

Jeśli mówimy o przedsiębiorstwie czasu rzeczywistego, to należy bankom zapewnić taką organizację i wyposażyć w takie technologie, żeby w miarę w czasie rzeczywistym reagowały na potrzeby, które pojawiają się tak w organizacji, jak i na rynku. Natomiast z perspektywy biznesu podstawą funkcjonowania są dane i procesy. Dlatego kluczowy jest dostęp do informacji w czasie rzeczywistym i pozyskiwanie ich – ze wszystkich systemów źródłowych, które funkcjonują w organizacji – również w czasie rzeczywistym. Następnie trzeba je analizować i prezentować dalej. To – patrząc na aktualną praktykę rynkową w Polsce – wydaje się realnym wyzwaniem. Jak dotąd niewiele banków tak do tego podchodzi.

Omawiając działania w czasie rzeczywistym, poruszono także sprawę hurtowni danych. Chodzi o to, jak wiele organizacji dysponuje dziś hurtowniami danych zasilanymi nie na dzień wstecz, ale w czasie rzeczywistym – w kilka sekund po zrealizowanych transakcjach biznesowych w systemach dziedzinowych. Wdrożenie dyrektywy PSD2 to otwarcie możliwości dla nowych biznesów, ale będzie ono również przyciągało „złych” ludzi i na to trzeba się przygotować. Jeśli jakiś TPP łamie licencję, to taka informacja powinna być natychmiast wyłapana i dystrybuowana nie tylko w Polsce, ale i w całej Unii Europejskiej. W naszym kraju taką usługę zaproponowała Krajowa Izba Rozliczeniowa. Szybki rozwój internetu rzeczy sprawia, że nikogo nie stać na to, by przechowywać wszystkie dane. Dlatego ważna jest analityka, dzięki której analizuje się je i zapisujemy tylko to, co jest istotne.

image

Bartosz Pacuszka

Jak przygotować się na działania w czasie rzeczywistym? Jest już odpowiednia technologia, która wspiera analizę danych w czasie rzeczywistym i odpowiednie serwowanie ich, natomiast problemem są ludzie. Trudno pozyskać odpowiednich kandydatów na rynku pracy, niewiele jest osób, które znają się na technologii wspierającej przetwarzanie real time. W biznesie brakuje wizjonerów, którzy wykorzystają to, że dane będą dostępne online. Coraz więcej jest za to inicjatyw i projektów związanych z zarządzaniem informacjami. Danych jest bardzo dużo i odpowiednie zarządzanie nimi jest niezwykle trudne. Rozwiązaniem mogą być dobre algorytmy wykorzystujące uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję. Jeśli chodzi o dostawców, to algorytmy i narzędzia nie stanowią dla nich problemu, dziś można otrzymać taką technologię, jaką się chce. Natomiast problemem jest to, że wciąż jeszcze patrzymy na wąski wycinek danych i brakuje nam dojrzałości oraz podejścia do nich jako całości. Zaczynamy odstawać od liderów innowacyjności na świecie. Przodujące instytucje oraz banki przeszły już fazę data management, a obecnie inwestują w sztuczną inteligencję. Organizacje mają dziś problem z zatrudnieniem nie analityków danych, a trenerów do tworzenia dobrych algorytmów sztucznej inteligencji.

image

Bohdan Szafrański

Bariery nie tylko legislacyjne

Czy istnieją bariery legislacyjne, które utrudniają przejście bankom do świata cyfrowego? Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na brak relacji partnerskich z administracją rządową. Z kolei administracji publicznej brakuje kultury organizacyjnej. Szwankuje nawet współpraca pomiędzy ministerstwami. Bank powinien być zorientowany na tworzenie rozwiązań, a nie na poszczególne funkcje w procesie finansowym – i to, choćby w PKO BP, jest w ramach transformacji cyfrowej wprowadzane. Banki mają dane, ale często nie wykorzystują ich, bo biznesowo nastawione są tylko na realizację planu finansowego. Dlatego dziś powinny stworzyć inny model biznesowy budowania swojej wartości rynkowej, i to niekoniecznie w krótkiej perspektywie zysków czy przychodów. Karol Mazurek zwrócił uwagę, że wszystko, co jest cyfrowo nowoczesne, znaleźć można dziś w handlu detalicznym. Banki nie mają długu technologicznego, zwykle mają sprawne zespoły i są dobrze pozycjonowane na rynku. Trzeba tylko to wszystko razem mądrze poskładać.

Bank nowoczesny to taki, który jest świadomy tego, jakie ma dane i produkty. Dobrze rozumie swoich klientów i jest świadomy ekosystemu, który buduje się na świecie oraz ma wizję, w jakim jego miejscu chce się znaleźć. Zapewne każdy bank chciałby być menedżerem relacji cyfrowych, ale jest to zadanie najbardziej złożone, najdroższe i wymagające bardzo dużej dyscypliny w czasie realizacji tych założeń – przy czym należy mieć świadomość, że chodzi o reagowanie na zdarzenia w czasie rzeczywistym. Oczywiście można się zastanawiać, czy bank musi być nowoczesny? Przecież przede wszystkim ma przynosić inwestorom zwrot z inwestycji i być instytucją zaufania publicznego. Nie ma pewności, no bo skąd można ją mieć, że nowoczesność jest jedynym sposobem osiągnięcia tych celów. Człowiek potrafi się przystosować do zmieniających się warunków, bo jest sprytny i zwinny. Technologia jest narzędziem, ale kluczem do sukcesu jest zwinność.

image

Bartłomiej Wlazłowski

Konfrontacja z fintechami

Czy banki, pod presją fintechów, wejdą w innego typu relacje z klientami? Czy nie muszą się pogodzić z tym, że będą w pakietach sprzedawały różne inne usługi – nie tylko własne? Regulacje PSD2 zakładają dostęp z zewnątrz do świata bankowego, zatem naturalne staje się rozszerzanie działalności banków na usługi pozabankowe. Bank może np. sprzedawać bilety do kina, karty parkingowe itp. Chodzi o to, by nie bać się nowych usług. Banki już wkrótce będą kierować produkty do pokoleń Y i Z, które są przyzwyczajone do świata cyfrowego i do otrzymywania coraz to lepszych produktów. Nowoczesne banki nie mają wyjścia, muszą być zwinne i wyjść poza bankowość. A mają one niezwykłą zdolność wychodzenia z błędów, z upadku, wycofywania się ze złego produktu. Od wielu lat współpracują z różnymi podmiotami i ze swoim zapleczem, osiągnęły stabilność finansową i mają duży potencjał do współpracy z fintechami i budowania wspólnie z nimi nowego biznesu. Tort do podziału może być dzięki temu większy. Banki, tak ja Google, są potentatami danych, trzeba tylko wymyślić nowe modele biznesowe i to w jaki sposób je monetyzować.

image

Każdy bank – mając fundament w postaci podstawowych usług – będzie szukał swojego modelu biznesowego. Warto przyjrzeć się np. mikrosegmentowaniu polskich klientów, wykorzystując posiadane dane, choć w tym wypadku należy liczyć się z ograniczeniami prawnymi. Bartosz Pacuszka zauważył, że najlepszym sposobem na ograniczenia związane z RODO jest pozyskanie zgody klienta na posiadanie i przetwarzanie jego danych. Dziś nie wolno zapominać o edukacji i podnoszeniu świadomości ekonomicznej konsumentów. Ci bowiem ufają bankom i czują się bezpiecznie w relacjach z nimi.

Podsumowując, warto zauważyć, że – zgodnie z opiniami wyrażonymi w trakcie debaty – w systemie czasu rzeczywistego nie chodzi o to, żeby odpowiadać w milisekundę, ale o to, by czas odpowiedzi zawsze był stały. W bankach nie zawsze trzeba reagować na wszystko online.

Udostępnij artykuł: