IT@BANK – okazja do nakreślenia kierunku zmian i identyfikacji tzw. pain points.

Artykuły / Wydarzenia

Transformacja cyfrowa jest faktem. Sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe, wykorzystanie biometrii i chmura obliczeniowa niedługo na stałe zagoszczą w naszym życiu, wpływając na to, jak korzystamy z usług i w jaki sposób za nie płacimy. Wiele mówi się i pisze o BigTechach, dysponujących najcenniejszym „zasobem” cyfrowego świata – naszymi danymi, które odpowiednio wykorzystane mogą znacznie zwiększyć pozytywne odczucia klientów. Są jeszcze fintechy, które ze swoją zwinnością i elastycznością mogą docierać szybciej i efektywniej do najmniej ubankowionych klientów, przyczyniając się tym samym do tzw. financial inclusion.

#MichałNowakowski: Banki nie są już tylko bankami, muszą stać się zwinnymi motylami #ITBANK @MiesiecznikBANK

W tym zmiennym i ewoluującym otoczeniu odnaleźć się powinny banki, które aby pozostać konkurencyjne muszą wziąć udział w dynamicznym wyścigu po lojalność i satysfakcję klientów. Nie jest to jednak zadanie łatwe m.in. ze względu na regulacyjne i operacyjne ograniczenia, z którymi przychodzi im się mierzyć. Towarzyszą temu przecież coraz większe wymagania klientów. Otoczenie prawne, które stwarzać powinno warunki do transformacji, ewoluuje, choć (być może) przydałaby się mu rewolucja zamiast ewolucji. W tej kwestii jest jeszcze wiele do zrobienia, aby można było powiedzieć, że banki mają warunki do szybszego rozwoju przy utrzymaniu obecnego (wysokiego) poziomu bezpieczeństwa.

Barier prawnych i regulacyjnych dla sektora finansowego w kontekście transformacji cyfrowej jest wiele, ale najbardziej palącymi kwestiami są:

  1. Uregulowanie statusu prawnego sztucznej inteligencji, w tym określenie zasad odpowiedzialności za działalnie algorytmu (Kto? Co? Jak? Kiedy?). Jest to szczególnie istotne w kontekście profilowania klientów, doradztwa inwestycyjnego czy zautomatyzowanej sprzedaży produktów finansowych, np. z użyciem chatbotów. Część z tych zagadnień zostało nakreślonych w Strategii Rozwoju Sztucznej Inteligencji, choć od planowania do działania jeszcze daleka droga, a automatyzacja to już nie przyszłość, a teraźniejszość;
  2. Złagodzenie lub doprecyzowanie zasad wykorzystania chmury obliczeniowej w sektorze finansowym. Wytyczne EBA w sprawie outsourcingu „podążają” w dobrym kierunku, ale nadal potrzeba bardziej stanowczych działań, w tym związanych z wypracowaniem odpowiedniego modelu referencyjnego dla banków, które zamierzają migrować do chmury. Ilość obowiązków po stronie instytucji finansowych (ale również dostawców) utrudnia „wyjście” poza infrastrukturę IT zbudowaną on-site;
  3. Zwiększenie możliwości wykorzystania danych biometrycznych. Tu również potrzeba zrównoważonego podejścia. Biometria jest jedną z najbezpieczniejszych metod identyfikowania użytkownika (również w kontekście profilowania klienta czy wykrywania oszustw). Wiele z przepisów, w tym w kontekście usług płatniczych i ochrony danych osobowych zdaje się nie do końca nadążać za technologią, która gwarantuje większe bezpieczeństwo klienta niż „tradycyjne” metody autentykacji;
  4. RegTech jako recepta na compliance’ową gorączkę (prawo pisane językiem maszynowym?). Koszty regulacyjnego compliance stale rosną (szacuje się je na 20-30% obciążeń finansowych banków), co jest wynikiem rosnącej liczby regulacji i dodatkowych wymogów z tym związanych. Aby zwiększyć konkurencyjność bardzo istotne jest więc efektywne i zautomatyzowane zarządzanie obowiązkami regulacyjnymi, w tym raportowanymi. Technologia, która takie rozwiązania oferuje to jedno, a otoczenie regulacyjne to drugie. Tutaj również potrzeba interwencji ustawodawcy. Jednym z rozwiązań mogłyby być regulacje pisane prostym (machine-readable) językiem, których przeniesienie na grunt konkretnych obowiązków byłoby niczym „pstryknięcie palcem”)
  5. Otoczenie dla innowacji. Stworzenie „testowego” środowiska do przeprowadzania pilotażowych programów dla sektora finansowego to obecnie priorytet. Nawet najlepsze pomysły ze wsparciem finansowym nie będą miały szansy się rozwinąć i zmienić świata, jeżeli nie otworzy się dla nich bezpiecznego i elastycznego otoczenia regulacyjnego oraz operacyjnego pod nadzorem regulatora;
  6. Technologia dla regulatorów, czyli SupTech. Również po stronie regulatorów potrzeba zmiany (a być może transformacji). Unijni nadzorcy zwracają już uwagę na konieczność ewolucji w kierunku SupTech, czyli technologii w służbie nadzorowi. Interfejsy programistyczne (API) umożliwiające sprawowanie nadzoru ale i komunikację bank-regulator w trybie rzeczywistym to przyszłość, szczególnie w dobie prawa, które ma być „neutralne technologicznie”;
  7. Cyfrowa tożsamość. Aby świadczyć usługi szybciej, taniej i bezpieczniej potrzebujemy jednolitego podejścia do identyfikacji cyfrowej. Stworzenie „globalnego” systemu umożliwiającego weryfikację klienta (detalicznego i korporacyjnego) to niewątpliwie krok w kierunku rewolucyjnego postępu. Bez współpracy pomiędzy wszystkim aktorami nie jest to jednak możliwe;
  8. Zachęty do współpracy. Tworzenie regulacji, które mają pobudzić innowacje i chęć współpracy bez jednoczesnego „budowania” zachęt może okazać się drogą mozolną i trudną. Dlatego taki istotne jest aby regulacje „technologiczne” zmierzały do zacieśniania współpracy pomiędzy aktorami zaangażowanymi w rozwój.

Wyzwań jest oczywiście więcej i nie zawsze ich eliminacja leży po stronie prawodawców czy regulatorów, czego przykładem może być zmiana kulturowa po stronie personelu (pracowników?). Niewątpliwie jednak zmiany są potrzebne, choć muszą być one rozważne i uwzględniać niekiedy sprzeczne interesy zainteresowanych stron. Z tego względu tak ważna jest współpraca i rozmowa. Konferencja IT@BANK może być dobrą okazją do nakreślenia kierunku zmian i identyfikacji tzw. pain points. Wiele zależy jednak od tego co będzie po 14 listopada.

Dyskusji, refleksji i chęci działania towarzyszyć muszą konkretne kroki, które przyczynią się do zmiany. Tego oczekują klienci, którzy są jeszcze bardziej wymagający niż 20 lat temu. Z jednej strony ważne jest bezpieczeństwo, a z drugiej prostota i szybkość. Próba pogodzenia tych niekiedy sprzecznych interesów jest „receptą na sukces” w cyfrowym świecie. Sektor finansowy ewoluuje, ale może potrzeba prawdziwej rewolucji? Niech będzie to dłuższy proces a nie jednorazowa „akcja”, ale niech zmieni to sposób, w jaki żyjemy i płacimy. Banki nie są już tylko bankami. Muszą być też spółkami technologicznymi o dużej elastyczności – jak w jednym z raportów Citi stwierdzili autorzy – muszą stać się zwinnymi motylami. Z pomocą elastycznych regulacji i partnerstwa świat może być jeszcze ciekawszy. W tym świat finansów.

Spróbujmy pójść w tym kierunku.

 

Michał Nowakowski

Counsel w Citi Handlowy oraz założyciel www.finregtech.pl

Opinie wyrażone w artykule są osobistymi opiniami Autora i nie mogą być utożsamiane z jakąkolwiek instytucją, z którą Autor jest lub był związany.

Udostępnij artykuł: