Jak bardzo w 2022 roku wzrosną czynsze? To zależy na jak długo zawarta została umowa najmu

Komentarze ekspertów / Nieruchomości / Rynek

Najmujący mieszkania na podstawie kilkuletniej umowy muszą się w tym roku liczyć z 5,1% podwyżką czynszu. W gorszej sytuacji mogą się znaleźć ci najemcy, którzy zawarli umowy najmu na rok. Dlaczego? Wyjaśnia to portal GetHome.pl.

Marek Wielgo, fot. GetHome.pl

Najmujący mieszkania na podstawie kilkuletniej umowy muszą się w tym roku liczyć z 5,1% podwyżką czynszu. W gorszej sytuacji mogą się znaleźć ci najemcy, którzy zawarli umowy najmu na rok. Dlaczego? Wyjaśnia to portal GetHome.pl.

–  W czasie obowiązywania kilkuletniej umowy najmu właściciel mieszkania może co roku waloryzować czynsz o wskaźnik inflacji – mówi ekspert portalu GetHome.pl Marek Wielgo. I dodaje, że na taką waloryzację – zwykle dokonywaną w lutym – pozwala ustawa o ochronie praw lokatorów.

Średnioroczny inflacyjny wskaźnik ogłasza w styczniu prezes GUS. Najnowszy wskaźnik wynosi 5,1%, co oznacza, że z taką podwyżką czynszu muszą się w tym roku liczyć najemcy długoterminowi.

W czasie obowiązywania kilkuletniej umowy najmu właściciel mieszkania może co roku waloryzować czynsz o wskaźnik inflacji

W przypadku czynszu w wysokości 2 tys. zł podwyżka wyniesie ok. 100 zł. Oczywiście mogą poprosić wynajmującego, żeby z niej zrezygnował.

Źródło: GetHome.pl.

– Natomiast każde przedłużenie rocznej umowy najmu jest dla wynajmującego okazją do podwyżki czynszu, o ile pozwala mu na to sytuacja rynkowa – podkreśla Marek Wielgo.

Czytaj także: Wynajem mieszkań w Polsce: rynek rośnie, ale nadal jesteśmy w ogonie UE pod tym względem

Waloryzacja inflacyjna

Ekspert zwraca uwagę, że w ostatnich latach taki sposób „waloryzacji” był dla najemców mniej korzystny od inflacyjnego. Np. w latach 2015 ‒ 2016 mieliśmy wręcz do czynienia z deflacją. W przypadku umowy najmu przewidującej taką sytuację (konieczna jest stosowna klauzula) oznaczało to obniżkę czynszu.

Wyjątkiem był rok 2020, gdy wskutek pandemii Covid-19 wielu wynajmujących mieszkania, zwłaszcza w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu zmuszonych było do obniżki czynszów. Popyt wyraźnie się bowiem skurczył m.in. z powodu przejścia wielu uczelni na tryb zdalny. Z najmu rezygnowało też wielu cudzoziemców.

W ostatnich latach taki sposób „waloryzacji” był dla najemców mniej korzystny od inflacyjnego

Mogli więc zacierać ręce ci najemcy, którzy w 2019 lub na początku 2020 roku zdecydowali się na zawarcie rocznej umowy najmu. W przypadku jej wydłużenia o kolejny rok, mogli bowiem liczyć na obniżkę czynszu.

Wzrost czynszów w 2021 roku

Jednak w drugiej połowie 2021 roku sytuacja na rynku diametralnie się zmieniła. Według AMRON w III kwartale przeciętny czynsz w Warszawie i Krakowie wzrósł aż o ponad 8%! AMRON nie podał jeszcze danych za IV kwartał, ale z sygnałów docierających z rynku wynika, że utrzymała się tendencja wzrostowa.

Źródło: GetHome.pl

– Wygląda więc na to, że kilkuletnie umowy najmu mieszkania, z coroczną waloryzacją inflacyjną czynszu znów stały się dla najemców bardziej korzystne – komentuje ekspert GetHome.pl.

Według AMRON w III kwartale przeciętny czynsz w Warszawie i Krakowie wzrósł aż o ponad 8%

Tym bardziej, że jak wynika z danych serwisu Unirepo.pl, który analizuje oferty w 38 portalach ogłoszeniowych, w końcówce 2021 roku sytuacja na rynku najmu wygląda wręcz dramatycznie pod względem liczby ofert. W listopadzie było ich o połowę mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej!

Czytaj także: Bankowość i finanse | NIERUCHOMOŚCI – AMRON | Warszawa na tle innych stolic europejskich – porównanie poziomu cen i czynszów

Wszystkie opłaty w górę

Dodajmy, że poza czynszem wynajmujący pobierają również opłaty, których wysokość od nich nie zależy, np. za wodę i odbiór ścieków czy śmieci. Niestety, utrzymanie mieszkania jest najszybciej rosnącą pozycją w budżetach domowych wielu polskich rodzin.

GUS podał właśnie, że w grudniu 2021 r. opłaty za mieszkanie, w tym opłaty za media były aż o 11,2% wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Tempo wzrostu jest więc znacznie szybsze od wskaźnika inflacji, który GUS oszacował na 8,6%.

Utrzymanie mieszkania jest najszybciej rosnącą pozycją w budżetach domowych wielu polskich rodzin

Najbardziej dotkliwe dla kieszeni właścicieli mieszkań i najemców były podwyżki kosztów ogrzewania i cen energii. Np. opał podrożał średnio o 39,8%, a gaz – o 18,8%. Kolejny rok z rzędu rosły opłaty za wywóz śmieci – tym razem średnio o 16,2%.

GUS poinformował również, że w grudniu opłata na rzecz właścicieli była o 6,4% wyższa niż w 2020 r. Akurat ta podwyżka była więc niższa od wskaźnika inflacji.

Źródło: GetHome.pl

Czytaj także: Inflacja podbija ceny najmu

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: