Jak brać kredyt hipoteczny – co powinni wiedzieć wszyscy poszukujący obiektywnej informacji

Polecamy

Według raportu AMRON-SARFiN przygotowanego dla Związku Banków Polskich, liczba kredytów hipotecznych udzielonych w II kw. 2013 r. była o 6% wyższa niż w I kw. Z kolei wartość udzielonych kredytów skoczyła aż o 14,25%.

Wszyscy potencjalni kredytobiorcy, którzy planują przyczynić się do wzrostu tych wskaźników w kolejnych kwartałach, zanim wezmą się za szukanie najlepszych ofert bankowych, powinni przyjrzeć się funkcjonującym na rynku sposobom.

Rozwiązań, które z założenia mają ułatwić życie osobie planującej zakup mieszkania na kredyt jest kilka, także same banki chwalą się proklienckim nastawieniem do kredytobiorców. Każda opcja ma swoje wady i zalety.

Od banku do banku…

Najbardziej oczywistym sposobem na kredyt jest pójście bezpośrednio do banku. Sprawa komplikuje się jednak, jeśli wziąć pod uwagę, że kredyt hipoteczny to zobowiązanie na co najmniej pół życia. W takiej sytuacji rzadko kto zdecyduje się na wybranie oferty pierwszego z brzegu banku. Raczej będzie dążył do sprawdzenia wielu propozycji. Co to oznacza? Wędrówki od banku do banku, które – przede wszystkim w związku z godzinami otwarcia oddziałów, które normalnie pracująca osoba może odwiedzić przez maksymalnie 2 godziny dziennie – będą trwały tygodniami. Jednocześnie w każdym z banków kredytobiorca musi wypełniać niezbędne formularze i wnioski. Są one bardzo do siebie podobne, dotyczą tych samych zagadnień, ale każdy bank wymaga podpisu na jego własnym dokumencie. To oznacza wielokrotne powtarzanie tego samego procesu: udzielania tych samych informacji, odpowiadania na te same pytania, uzupełniania tych samych dokumentów.

U pośrednika… średnio

Na rynku kredytowym, funkcjonują też pośrednicy finansowi, którzy z założenia mają ułatwić kredytobiorcy selekcję ofert. Nie wszyscy wiedzą jednak, że o ile wielu pośredników istotnie dokonuje przeglądu rynku, o tyle klientowi przedstawiane są jedynie wybrane oferty. Od czego zależy, które otrzyma Klient? Trzeba wniknąć w mechanizm, według którego wynagradzani są pośrednicy. Otóż otrzymują oni wynagrodzenie od banków, co oznacza, że będą mieli skłonność do proponowania klientom ofert zapewniających najwyższe prowizje. Tymczasem oferta najlepsza z punktu widzenia pośrednika nie musi być ofertą najkorzystniejszą dla nas. Niestety pośrednicy nie sprawdzają danych klientów w BIGu, więc ich propozycje nie są nigdy stuprocentowo wiarygodne.

Internetowe giełdy kredytowe

Od jakiegoś czasu Polscy kredytobiorcy mogą korzystać z pierwszej internetowej giełdy kredytowej. Na czym polega taka giełda? Główne założenie jest takie, że to nie klient stara się o kredyt, ale odwrotnie – to banki rywalizują ze sobą o możliwość udzielenia kredytu klientowi – mówi Jakub Masłowski, twórca proferto.pl, pierwszej w Polsce giełdy kredytowej. Wniosek proferto.pl zawiera wszystkie niezbędne pytania, co gwarantuje propozycje kredytowe dostosowane idealnie do wymagań. Co ważne, wniosek jest jeden i wypełnia się go tylko raz oraz można zrobić to w dowolnym miejscu i w dowolnej porze dnia czy nocy. Następnie proferto.pl przekazuje wniosek do wielu banków (w tym momencie do dziesięciu). Te składają oferty, co przebiega według mechanizmu zbliżonego do aukcji. Co to znaczy? Każdy z banków widzi, na której jest pozycji i jeśli chce zdobyć klienta, będzie „przebijać” konkurencję i przedstawiać coraz lepsze warunki. Taki mechanizm jest optymalny, aby uzyskać najlepsze oferty. Klient giełdy kredytowej nie musi angażować się w żmudne negocjacje warunków, po prostu po trzech dniach otrzymuje listę ofert, przeanalizowanych pod kątem najważniejszych czynników. Oferty te są wiarygodne, bo np. proferto.pl od razu sprawdza potencjalnego Klienta w BIK. Na końcu klient wybiera najbardziej odpowiadającą mu propozycję. Może być to oferta najtańsza, ale niekoniecznie. Aby dowiedzieć się więcej w jaki sposób działa internetowa giełda kredytowa warto odwiedzić stronę www.proferto.pl  lub http://www.youtube.com/watch?v=7qDfEO_ijEQ i obejrzeć filmik wprowadzający.

Porównywarka nie porówna dokładnie

Podobnym do pośredników ułatwieniem są porównywarki internetowe. Teoretycznie dokonują one przeglądu całego rynku kredytów hipotecznych, ale niestety robią to tylko powierzchownie. Formularze, które wypełnia kredytobiorca, aby sprawdzić oferty, są bardzo proste, co na pierwszy rzut oka wydaje się zaletą, ale już na drugi niekoniecznie. W porównywarce nie odpowiadamy na zbyt wiele pytań, ale też nie otrzymamy oferty skrojonej na miarę – jedynie bardzo ogólną. Klienci są przekierowywani do banków, a tam muszą przechodzić przez standardowy proces, w którym ogólna oferta z porównywarki może być już niestety nieaktualna.

Źródło: Proferto.pl

Udostępnij artykuł: