Jak firmy mogą zabezpieczyć się przed negatywnymi skutkami Brexitu

Firma

Fot. Pixabay

Polscy przedsiębiorcy należą do czołówki, jeśli chodzi o obawy związane z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wynikają one m.in. z faktu, że jest to jeden z głównych partnerów handlowych naszego kraju, z czego drugim co do wielkości, jeśli chodzi o eksport, zaraz za Niemcami. Jak zabezpieczyć się i zminimalizować negatywne skutki Brexitu? Na co powinni zwrócić uwagę polscy przedsiębiorcy w relacjach z brytyjskimi kontrahentami – wyjaśnia Atradius Collections.

Jak firmy mogą zabezpieczyć się przed negatywnymi skutkami #Brexit

Na obawy firm z Polski wskazują m.in. wyniki jednego z ostatnich badań przygotowanych na zlecenie banku HSBC. Zgodnie z nim polscy importerzy i eksporterzy należą do ścisłej czołówki obawiających się negatywnych skutków Brexitu. W skali globalnej najwięcej obaw mają przedsiębiorcy z krajów europejskich, a Polska znalazła się w tym zestawieniu na drugim miejscu – za Irlandią i przed Wielką Brytanią. Zdaniem autorów raportu, aż 42 proc. respondentów z naszego kraju wskazało, że obawia się negatywnego wpływu Brexitu na działalność ich firm w ciągu najbliższych dwóch lat.

Problemów można uniknąć na etapie podpisywania umowy

Najważniejszym i podstawowym sposobem na ograniczenie ryzyka w przypadku współpracy z zagranicznymi kontrahentami są działania na etapie negocjacji i podpisywania umowy. Biorąc pod uwagę niepewność związaną z ostatecznymi konsekwencjami Brexitu, ważne jest by polscy przedsiębiorcy zabezpieczyli się poprzez jak najlepszą praktykę w zakresie kontraktowania i prowadzenia dokumentacji. Stąd warto skorzystać ze wsparcia profesjonalistów w tym zakresie, gdyż błędy na tym etapie mogą się okazać niewybaczalne.

Często sytuacją jest nie tyle nieznajomość, co niedostateczna uważność dotycząca przepisów prawa – wielokrotnie klienci decydują na zaakceptowanie warunków odbiorcy, nie zważając na ich konsekwencje. Tymczasem zdarza się, że takie umowy są tworzone i podpisywane przez odbiorcę, który w ten sposób zabezpiecza tylko siebie, a nie dostawcę. Ponadto stosunkowo często problemem okazuje się bariera językowa, dlatego tak ważne jest sporządzenie dokumentacji dotyczącej wszystkich ustaleń.

– Podstawowym działaniem minimalizującym ewentualne ryzyko jest dogłębna weryfikacja drugiej strony. Zarówno pod kątem wiarygodności, jak i sytuacji finansowej potencjalnego partnera handlowego – wyjaśnia Włodzimierz Szymczak, dyrektor zarządzający Atradius Collections w Polsce. – Systematycznie zwiększa się liczba oszustw, szczególnie w przypadku kontrahentów zagranicznych. Potencjalne niejasności związane z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, chociażby legislacyjne, mogą znacznie zwiększać ryzyko pojawienia się oszustów.

Częstym procederem jest podszywanie się pod inny podmiot, np. korzystając z podobnych, fałszywych adresów e-mail lub ogólnodostępnych adresów poczty elektronicznej. Warto zwracać uwagę np. na miejsce dostawy i trzeba pamiętać, że zamówienia z dużych firm rzadko są realizowane bez etapu negocjacji. Oprócz tego pojawiają się nowo założone spółki, które znikają po zrealizowaniu dostawy. Firmy te są bardzo często zarejestrowane na adresy prywatnych domów.

Analiza prawna niezbędnym elementem strategii zabezpieczania

Tak jak w przypadku większości transakcji z podmiotami zarejestrowanymi w innym kraju, bardzo ważny jest wybór jurysdykcji i właściwego prawa. Warto rozważyć, co jest dla nas bardziej opłacalne i które rozwiązanie daje nam przewagę lub możliwości działania w przypadku np. opóźnień związanych z realizacją umowy. Pozwoli to uniknąć na samym początku uniknąć ewentualnych problemów z rozpoczęciem egzekucji w Wielkiej Brytanii z uzyskanym tytułem.

Ponadto przedsiębiorcy często nie są w stanie wytoczyć postępowania w kraju dłużnika ze względu na zapisy w ich własnych umowach. Atradius szacuje, że około 30 proc. spraw spornych może być zamykane z powodów formalnych, a przeprowadzanie postępowań sądowych, zgodnie z podpisanymi dokumentami, może wiązać się z kosztem w wysokości nawet 100-150 proc. wartości całej należności.

Bez wątpienia bardzo ważne, bez względu na etap procedowania umowy, jest bieżące monitorowanie zmian w prawie, które mogą bezpośrednio dotyczyć naszej działalności. Tym samym zwiększanie swojej świadomości dotyczącej aktualnych zmian czy luk w prawie, które umożliwi bieżące dostosowywanie swoich praktyk do zmieniającego się otoczenia legislacyjnego, jak wdrożone w październiku 2017 zmiany dotyczące Pre-Action Protocol, dotyczące pozywania działalności gospodarczych. Pozwala to na zminimalizowanie ewentualnych szkód w przypadku konieczności wystąpienia na drogę sądową oraz zwiększy prawdopodobieństwo przeprowadzenia skutecznej windykacji.

Nie warto ryzykować

Kontrakty eksporterów z zagranicznymi partnerami handlowymi stanowią często większość zobowiązań danej firmy. Polska jest częścią gospodarki światowej, możliwości firm są coraz większe, a rozwój chociażby technologii sprzyja nawiązywaniu relacji z kontrahentami z innych krajów. – Brexit jest niewątpliwie dużym wyzwaniem, również z punktu widzenia przedsiębiorców. Pomimo długoletniej historii współpracy oraz budowy relacji biznesowych, wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a raczej, nieznane nawet dziś, wszystkie konsekwencje decyzji Brytyjczyków powinny skłonić polskich przedsiębiorców do bardziej uważnego podejścia. Podstawowe przeciwdziałania mogą znacznie zwiększyć efektywność biznesową, jak i oszczędzić problemów w przyszłości – dodaje Włodzimierz Szymczak.

Źródło: Atradius

 

Udostępnij artykuł: