Jak inwestują bogaci?

Finanse i gospodarka

Majętni ludzie potrafią inwestować. Przejmują firmy, wykupują konkurentów, scalają rozproszone podmioty tworząc nowe okazje do pomnażania pieniędzy.

Rynek M&A, czyli tzw. fuzji i przejęć, wzrasta dynamicznie bez względu na kryzys, zarówno na świecie, jak i w Polsce. Za szyldami, logotypami i decyzjami stoją ludzie, którzy kierują się kilkoma ważnymi zasadami…

Odpowiednia mentalność

Wielu z nas myśli, że aby zostać bogatym trzeba być albo nieuczciwym albo mieć szczęście. Mało kto ma świadomość, że znani z okładek najbogatsi ludzie w kraju, dochodząc do posiadanego obecnie majątku, wiele stracili, często ocierając się o bankructwo. Dla bogatych zarabianie jest ważniejsze od posiadania oszczędności. Wolą skupiać się na tym, co mogą zyskać, podejmując ryzyko, niż na tym, ile mogą zaoszczędzić. Klasa średnia zaś przez to, że skupiona jest na oszczędzaniu, nie dostrzega wielkich szans na wzbogacenie się. Dla dokonania trafnych inwestycji konieczne jest więc podejmowanie skalkulowanego ryzyka i otaczanie się ludźmi, którzy posiadają wiedzę, której sami nie mamy.

Właściwi ludzie wokół nas

Inwestorzy na rynku M&A są bardzo różni, nie da się określić typowego dla nich wykształcenia czy doświadczenia. Czynnikiem bardzo zmniejszającym ryzyko inwestycyjne jest znajomość branży i posiadanie kadr oraz ekspertów, znających obszar działalności kupowanej spółki. Dlatego tak istotne jest posiadanie odpowiedniego zaplecza w postaci wyspecjalizowanych w danej branży ludzi. Transakcje dokonane na rynku fuzji i przejęć, to inwestycje długofalowe, co najmniej kilku, a często nawet kilkunastoletnie. W tym okresie nabyta spółka musi się rozwijać tak, aby można ją było sprzedać z zyskiem. Z tego powodu „rekrutacja” firmy przed dokonaniem zakupu często przypomina rekrutację pracowników, gdyż właśnie na obszarze kadrowym skupiona jest ona najbardziej.

Wizja oraz przywiązanie do szczegółów

W procesie inwestycji najważniejsze jest rozumienie charakterystyki danego biznesu i tego, jak będziemy na nim zarabiać. Musi to być realna wizja rozwoju firmy. Kolejnym kryterium, na które inwestorzy zwracają uwagę, jest przejrzystość danego przedsiębiorstwa. Jest ona co prawda zakładana z góry, na dalszym etapie dokonuje się jednak bardzo szczegółowej analizy, tzw. Due Diligence. W procesie tym badamy fundamenty, na jakich działa kupowana spółka. Istotne jest więc wszystko. Ludzie którzy w niej pracują, sposób wywiązywania się ze zobowiązań. Czasami sprawdza się nawet obsługę klienta poprzez wysyłanie tzw. tajemniczych klientów. Firmy, co do których funkcjonowania mamy jakiekolwiek wątpliwości są z miejsca odrzucane. Dobrze obrazuje to stosunek ilości realizowanych inwestycji do ocenianych biznesplanów, który wynosi mniej więcej 1 do 100 – tłumaczy Marcin Kapuściński, Prezes Zarządu Oliwskiej Grupy Kapitałowej z Gdańska.

Dobry plan

Konieczność posiadania precyzyjnego planu biznesowego idealnie ilustruje przykład z książki James’a O’Shaugnessy – ludzie uważają, że Indianie, którzy sprzedali Manhattan za „błyskotki” warte 24 dolary zrobili zły interes. Jednak gdyby ci Indianie zainwestowali swoje 24 dolary w cokolwiek, co przynosi 8% zysku rocznie, dzisiaj posiadaliby 27 trylionów dolarów i mogliby kupić Manhattan z powrotem… nie wydając wcale wszystkiego. Problem w tym, że nie mieli planu na swój kapitał. – Bardzo ważne, aby szczegółowo odpowiedzieć sobie na pytanie, na czym dokładnie będziemy zarabiać. Nie może być to lakoniczne stwierdzenie „nasza firma ma dobry produkt”, musimy dokładnie wiedzieć, jak będziemy rozwijać naszą ofertę, czym ona będzie się wyróżniać i jak będziemy się dostosowywać do zmian na rynku. Świętnym przykładem takiego elastycznego podejścia jest pomorska spółka LPP S.A. Zaczynała jako hurtowania ubrań, a obecnie jest producentem, posiadającym 5 znanych marek odzieżowych – mówi Marcin Kapuściński z Oliwskiej Grupy Kapitałowej.

Przykłady ciekawych transakcji na polskim rynku M&A

  • Prywatyzacja Grupy energetycznej Energa – wejście na giełdę powinno przyciągnąć inwestorów finansowych, a tym samym nie pojawi się żaden podmiot nadrzędny wobec spółki. Dzięki temu, Energa ma szansę stać się podmiotem, który mógłby konsolidował energetykę wokół basenu morza bałtyckiego.
  • Połączenie Cyfrowego Polsatu i Polkomtela – pomimo, że informacja na ten temat spowodowała spadek wartości akcji Cyfrowego Polsatu, należy rozpatrywać to jako skutek krótkoterminowy. W długim okresie, dzięki efektowi synergii, transakcja ta może generować znaczną wartość dodaną.
  • Inwestycja Funduszu Innova Capital – który kupił od TPSA Wirtualną Polskę. Docelowo ma ona zostać połączona z Grupą o2, czego efektem będzie stworzenie gracza numer jeden na polskim rynku internetowym.
  • Spółka Henry Schein, która zainteresowana jest kupnem 80% akcji Spółki Medivet – Spółka Henry Schein jest podmiotem notowanym na giełdzie Nasdaq, natomiast Spółka Medivet, mająca swoją siedzibę niedaleko Poznania, działa jako dystrybutor produktów weterynaryjnych. Transakcja jest szansą na znaczny rozwój skali działalności Medivet (jednym z efektów może być silna ekspansja na nowe rynki).

Źródło: Oliwska Grupa Kapitałowa

Udostępnij artykuł: